Trwają przygotowania do przetargu na 20 nowych lokomotyw spalinowych dla PKP LHS. Pojazdy powinny dotrzeć do przewoźnika w roku 2029. Wtedy też rozpocznie się wycofywanie najbardziej wysłużonych ST44 z obecnego parku taborowego – dowiadujemy się z odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury na interpelację poselską.
Pytania dotyczące planów taborowych PKP LHS zadał poseł PiS Janusz Kowalski. Głównym tematem interpelacji była możliwość udzielenia spółce wsparcia finansowego na zakup 20 nowych lokomotyw spalinowych. Ich łączna wartość, według posła, mogłaby wynosić ok. 500 mln zł. Jego zdaniem spółka nie byłaby w stanie udźwignąć takiego wydatku ze środków własnych.
Kowalski: Zarząd nie dba o odnowę taboru
Tabor tymczasem coraz mocniej się starzeje. – Lokomotywy eksploatowane przez PKP LHS pochodzą głównie z lat 70. i 80. XX wieku, a ich średni wiek przekracza 45 lat. Znaczna część parku oparta jest na podzespołach produkcji rosyjskiej, co w warunkach sankcji i ograniczonego dostępu do części zamiennych prowadzi do wyłączania części pojazdów z eksploatacji oraz wydłużania procesów naprawczych – zauważył Kowalski. Zdolność spółki do utrzymania wymaganej liczby czynnych lokomotyw dla obsługi przewozów na poziomie 10-12 mln ton rocznie uznał za „realnie zagrożoną”.
Poseł spytał o możliwość udzielenia wsparcia finansowego (dotacji celowej, dokapitalizowania, instrumentów dłużnych gwarantowanych przez Skarb Państwa lub środków unijnych) przez Ministerstwo Infrastruktury lub Ministerstwo Obrony Narodowej ze środków przeznaczonych na cele obronne. Zaproponował też uznanie inwestycji za projekt o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa transportowego państwa (jako umożliwiającej „transport surowców, sprzętu, materiałów pomocowych oraz ładunków o znaczeniu strategicznym między Unią Europejską a Ukrainą”) i objęcie nadzwyczajnym wsparciem właścicielskim.
Jak stwierdził poseł, poprzedni zarząd do 2024 r. przygotował proces inwestycyjny dotyczący zakupu nowych lokomotyw i modelu ich finansowania do realizacji. – Wcześniej przeprowadzono dialog techniczny z producentami, opracowano założenia techniczne, przygotowano dokumentację oraz rozpoczęto działania związane z wyborem doradcy technicznego, co było niezbędne do wdrożenia kolejnych etapów procesu zakupowego. Niestety, po zmianie w zarządzie PKP LHS w czerwcu 2024 roku, nastąpiło znaczne opóźnienie w realizacji zakupu, co trwa do chwili obecnej – przekonywał polityk. Obwinił także następców o pogorszenie sytuacji ekonomicznej i przewozowej spółki.
Malepszak: Zaniedbania były, ale za Tracichleba
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak polemizuje z twierdzeniem, jakoby w 2024 r. proces zakupu nowych lokomotyw był „zaawansowany i przygotowany do realizacji”. – W okresie,
kiedy Prezesem PKP LHS był Pan Zbigniew Tracichleb, podjęto w tej sprawie jedynie bardzo wstępne czynności. Prowadzony był tzw. Dialog techniczny, którego finałem było określenie parametrów technicznych lokomotyw, potencjalnie zgłoszonych do zakupu. Niestety, w tamtym okresie, nie podjęto żadnych konkretnych rozmów, które wskazałyby źródła finansowania zakupu lokomotyw i nie rozpoczęto czynności proceduralnych do tego zmierzających – twierdzi. Jak podkreśla, działania takie podjął dopiero następny zarząd.
– (…) już w październiku 2020 r. powstał dokument pn. „Studium Analityczne Potrzeb Taborowych w Świetle Potencjału Przewozowego Przedsiębiorstwa PKP LHS Sp. z o. o. po 2021 roku” – opracowany przez Instytut Pojazdów Szynowych Politechniki Krakowskiej Wydział Mechaniczny. Pomimo posiadania ww. dokumentu, ówczesny Zarząd PKP LHS nie podjął żadnych działań w zakresie przygotowania procesu inwestycyjnego zakupu nowych lokomotyw, który, jak wiadomo, może trwać nawet kilka lat – kontynuuje wiceminister.
Potrzeba co najmniej 12 lokomotyw. Będzie więcej
Obecnie PKP LHS ma 77 szerokotorowych lokomotyw spalinowych. 59 z nich to pojazdy liniowe, przeznaczone do pracy przewozowej. Ich wiek waha się od 44 do 49 lat. Aż 32 z pojazdów to maszyny M62 (ST44). Proces ich wycofywania z eksploatacji ma rozpocząć się w 2029 r. – Spółka prognozuje, że w pierwszej kolejności z eksploatacji zostanie wycofane 20 szt. lokomotyw liniowych. Do 2042 roku planowana jest całkowita wymiana parku lokomotyw – informuje Malepszak.
Dla zastąpienia wycofywanych 20 egzemplarzy przewoźnik będzie musiał pozyskać co najmniej dziesięć nowych (według rekomendacji zespołu zadaniowego w spółce, zweryfikowanej przez Instytut Pojazdów Szynowych Politechniki Krakowskiej, powinno być ich 12). Skąd taka różnica? Jak wyjaśnia wiceminister, nowe lokomotywy będą realizować znacznie większą pracę przewozową niż obecnie eksploatowane. Ogłoszony potem przetarg na opracowanie studium wykonalności dotyczył jednak „projektu zakupu 20 szt. lokomotyw spalinowych przeznaczonych na tor 1520 mm”. Zarówno studium, jak i opis przedmiotu zamówienia są już gotowe.
Środki własne i kredyty
– Spółka podjęła również działania w kierunku pozyskania dofinansowania z UE, a także prowadziła szereg rozmów z podmiotami, które mogłyby dofinansować zakupy taborowe – informuje Malepszak. Jak twierdzi, z powodu zaniedbań poprzedników nowy zarząd musiał zrobić to w trybie pilnym. PKP LHS zgłosiła zadanie zakupu 20 lokomotyw (oraz 560 szt. wagonów) do dofinansowania z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności KPO. Z przedstawicielami Europejskiego Banku Inwestycyjnego zarząd spółki rozmawiał o możliwości finansowania odnowy taboru. Do MON skierowania zapytanie o możliwości finansowego wsparcia zakupu lokomotyw w ramach obecnych lub nowo tworzonych programów rządowych, a do Sił Zbrojnych RP – w sprawie możliwości partycypacji w zakupie.
Ostatecznie jednak, zgodnie z wnioskiem zarządu PKP LHS, zakup 20 lokomotyw ma być finansowany ze środków własnych i kredytu zwrotnego. Rozmowy z instytucjami finansowymi w sprawie wstępnych ofert finansowania planowanych przedsięwzięć były prowadzone od dawna. Na wiosek zarządu oraz ministra infrastruktury koordynator służb specjalnych objął całe przedsięwzięcie osłoną antykorupcyjną. Ponieważ Skarb Państwa nie jest akcjonariuszem spółki LHS i nie wykonuje uprawnień właścicielskich ani osobistych z akcji tej spółki (kontroluje ją jednak poprzez PKP SA), w myśl ustawy z 2016 r. nie może współfinansować, dokapitalizowywać ani udzielać wsparcia finansowego dla PKP LHS z poziomu ministra infrastruktury.
Jak pisaliśmy niedawno, do dymisji podał się wybrany pod koniec ubiegłego roku prezes PKP LHS – Marcin Protas. Powody, według spółki, miały charakter zdrowotny.