Z początkiem marca na łódzkich wiatach przystankowych komunikacji miejskiej zawisły plakaty z napisem „ŁKA nie stoi w korkach”. Nowa kampania reklamowa nieprzypadkowo zbiegła się w czasie z zamknięciem trzech skrzyżowań na przebudowywanej Trasie W – Z i z nasileniem utrudnień w podróżowaniu samochodem lub pojazdami MPK. Wojewódzka spółka kolejowa chce w ten sposób przekonać łodzian do korzystania z jej usług także w codziennych podróżach po mieście.
– W niektórych relacjach w wybranych porach dnia oferta kolei jest naprawdę konkurencyjna – przekonuje rzecznik ŁKA Marta Markowska. – Z Widzewa na dworzec Łódź Kaliska przez Dąbrowę, Chojny i przystanek Łódź Pabianicka na Rokiciu dotrzemy w około 19 minut, natomiast do Zgierza w 16 – wylicza. Czas potrzebny na przebycie tej odległości autobusami i tramwajami MPK to odpowiednio ponad 30 i około 60 minut. Pociągi ŁKA i Przewozów Regionalnych zatrzymują się na stacjach i przystankach w pobliżu wielu dużych łódzkich osiedli (Widzew, Dąbrowa, Chojny, Radogoszcz Zachód czy stacja Żabieniec na Teofilowie).
Pociągi nie stoją w korkach
Czas podróży pociągiem jest poza tym przewidywalny i mniej, niż w przypadku poruszania się po łódzkich ulicach, podatny na zakłócenia. – Pasażerów pociągu omijają wszelkie związane z remontami niedogodności, jakie niestety spotykają kierowców i pasażerów miejskiego transportu zbiorowego – dodaje Markowska. Dyrektor handlowy spółki Anna Lenarczyk zwraca z kolei uwagę na kwestie taryfowe.
– Wspólny Bilet Aglomeracyjny, dający możliwość poruszania się komunikacją miejską na równi z pociągami ŁKA i PR, jest o zaledwie dwa złote droższy od miesięcznego na same autobusy i tramwaje. A najtańszy bilet jednorazowy kosztuje 3 zł w taryfie normalnej. Stosujemy też ulgi ustawowe oraz oferty specjalne np. dla seniorów – podkreśla.
Łodzianie przekonują się do ŁKA
Czy skierowana do łodzian kampania reklamowa przynosi już owoce w postaci zwiększonego napełnienia pociągów? – Na pewno odnotowaliśmy od początku marca wzrost liczby pasażerów, ale na dokładne podsumowanie wyników musimy poczekać – odpowiada Lenarczyk. Jak dodaje, przekonanie łodzian do traktowania kolei jako pełnoprawnego środka komunikacji miejskiej będzie długotrwałym procesem. – To kwestia uwarunkowań historycznych. Uruchomienie ŁKA jest jednym z czynników, które mają zmienić ten stan. Stąd nasze działania na rzecz zmiany przyzwyczajeń mieszkańców Łodzi i okolic – mówi dyrektor.
Nowa Łódź Farbyczna będzie sprzymierzeńcem ŁKA
Rola kolei w miejskim transporcie zwiększy się z pewnością po oddaniu do użytku dworca Łódź Fabryczna, a jeszcze bardziej – po uruchomieniu tunelu średnicowego.
– Już dziś dążymy do zwiększenia częstotliwości, większej cykliczności pociągów oraz lepszej integracji z komunikacją miejską. Obiegowe opinie na temat „łódzkiego metra”, jakim ma stać się łódzki tunel, są jednak na wyrost. Lepsza analogia to tunel średnicowy w Warszawie – mówi Lenarczyk. Jak dodaje, trwają rozmowy z Zarządem Dróg i Transportu na temat rozszerzenia integracji taryfowej między koleją a MPK, za wcześnie jednak na mówienie o konkretnych wynikach.
Przewoźnik liczy też na przyciągnięcie podróżnych ze Zgierza i Pabianic, w których na skutek czasowego zamknięcia centrum Łodzi dla ruchu ciężarówek zwiększyło się zatłoczenie dróg.