W piątek strażacy musieli interweniować na przejeździe pod Stargardem Szczecińskim. Płyta zabezpieczająca „wskoczyła” na tory.
Niedawno informowaliśmy o problemach z przejazdem kolejowym w Nidzicy. Teraz ruch został zablokowany w innej części kraju. Jak donosi „Głos Szczeciński”, dzięki temu że zostali powiadomieni o znalezieniu się płyty na torach, udało się uniknąć katastrofy.
– Zabezpieczająca tory na przejeździe betonowa płyta, o wymiarach 2,5 m na 50 cm i 20 cm grubości, poluzowała się i wskoczyła na torowisko. Najprawdopodobniej została podmyta i poruszona przez jakiś większy pojazd – gazecie mówi dyżurny PSP w Stargardzie.
Rzecznik PKP PLK Mirosław Siemieniec tłumaczy „Rynkowi Kolejowemu”, że w obserwacjach stanu przejazdów zarządca opiera się nie tylko na swoich ludziach, ale i doniesieniach maszynistów. Problemem są TIR–y, często wjeżdżające na przejazdy ze zbyt duża prędkością. Jak tłumaczy rzecznik, ciężarówka może uszkodzić urządzenia przejazdowe, rogatki a nawet – jak w tym przypadku – podnieść całą płytę ochronną.
– Kierowcy ciężarówek doskonale wiedzą, co się dzieje z jego pojazdem. Na szczęście zwykle powiadamiają nas o tym, że mogło dojść do uszkodzenia – choć niestety, nie zawsze – mówi rzecznik, apelując do kierowców o ostrożność.