– Decyzja o planach wejścia na giełdę Lotos Kolej jest wynikiem braku możliwości uzyskania satysfakcjonującej ceny sprzedaży od inwestora branżowego – uważa Zbigniew Obara, analityk w Alior Bank Menedżer Zespołu Doradztwa Inwestycyjnego i Analiz Alior Banku.
Zarząd Grupy Lotos postanowił o przyszłości należącego do niego przewoźnika kolejowego. Akcje Lotos Kolei mają zadebiutować na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych najwcześniej pod koniec przyszłego roku.
– Oferta Lotos Kolej powinna być więc dobrze przyjęta przez inwestorów, zwłaszcza że zainteresowały ich wcześniej akcje PKP Cargo, mimo że nie mogło się ono pochwalić nawet częścią wymienionych zalet – uważa dr Jakub Majewski, były wiceprezes Urzędu Transportu Kolejowego ds. regulacji rynku.
– Jeśli chodzi o wycenę spółki to decydujący wpływ mają na nią obecna i przewidywana jej kondycja rynkowa i finansowa. Są one bardzo dobre, co jest efektem profesjonalnego zarządzania spółką przez Prezesa Henryka Grucę i dobrany przez niego zespół. Uważam, że na dłuższą metę to nie forma własności a właśnie jakość zarządzania decyduje o wartości i możliwościach rozwojowych firmy – mówi z kolei Józef Marek Kowalczyk, prezes Stowarzyszenia Ekspertów i Menedżerów Transportu Szynowego.
Ostrożniejszy jest Zbigniew Obara, analityk w Alior Bank Menedżer Zespołu Doradztwa Inwestycyjnego i Analiz Alior Banku. – Na tę chwilę trudno ocenić powodzenie oferty. Spółka daje sobie jeszcze ponad rok na przygotowanie do debiutu. Z reguły ocena inwestorów profesjonalnych podmiotów, gdzie głównym klientem jest jednocześnie największy udziałowiec, bywa mocno wstrzemięźliwa – mówi Obara.
– Teoretycznie można sobie wyobrazić emisję, która doprowadziłaby do spadku udziałów spółki matki poniżej 50 proc., ale zapewne wcześniej poprzedziłoby ją wydłużenie horyzontu umowy na przewozy pomiędzy spółką matką a Lotos Kolej – przewiduje ekspert.
Cały komentarz Zbigniewa Obary znajdziesz na portalu MONITOR
