Za trzy miesiące prywatny holenderski operator kolejowy GoVolta zadebiutuje na nowej międzynarodowej trasie. W połowie grudnia 2026 r. wraz z roczną zmianą europejskiego rozkładu jazdy pociągów tani przewoźnik zaoferuje pasażerom podróż za kilkanaście euro z Amsterdamu do Paryża.
Pierwszy holenderski tani przewoźnik kolejowy wystartował w marcu 2026 roku, uruchamiając międzynarodowe pociągi, kursujące w naprzemienne dni na trasach: Amsterdam – Berlin i Amsterdam – Hamburg. Po kilku miesiącach operator wycofał się z obsługi relacji do Hamburga, koncentrując się na linii Amsterdam – Berlin, na której systematycznie przybywa pasażerów. Teraz holenderski startup rzuca rękawicę Eurostarowi, zapowiadając wjazd na intratną trasę Amsterdam – Paryż.
Z Amsterdamu do Paryża w 7 godzin za 19 euroPocząwszy od 14 grudnia 2026 r. GoVolta uruchomi jedną parę pociągów, łączących największe holenderskie miasto ze stolicą Francji. Połączenie będzie realizowane we wszystkie dni tygodnia z wyjątkiem Świąt Bożego Narodzenia i Sylwestra.
Pociąg będzie wyruszał z głównego dworca Centraal w Amsterdamie o godz. 7.46. Po drodze wyznaczono 9 postojów na stacjach pośrednich, w tym 5 w Holandii, 2 w Belgii i 2 we Francji. Skład zatrzyma się między innymi w: Haarlemie, Hadze, Rotterdamie, Antwerpii i Arras. Do stacji docelowej Gare du Nord w Paryżu pasażerowie dojadą o godz. 14:54. W drogę powrotną pociąg będzie wyjeżdżał z Paryża o 15:49 i skończy bieg w Amsterdamie tuż przed północą – o 23:29. Podróż do Paryża z maksymalną prędkością 160 km/h potrwa nieco 7 godzin. Nieco dłużej, bo 7 h i 40 minut, będzie trwał kurs powrotny.
W ośmiowagonowym składzie do dyspozycji pasażerów będzie 516 miejsc w podstawowej klasie Economy i 132 miejsca w wyższej klasie Comfort. Bilety na nowe połączenie są już dostępne na stronie internetowej przewoźnika. Podróż w pełnej relacji Amsterdam – Paryż możliwa jest już za 19 euro w klasie Economy. Dopłata za podróż w wagonie klasy Comfort wynosi minimum 29 euro. Dla porównania: najtańsze bilety na przejazd Eurostarem, pokonującym trasę Amsterdam – Paryż w 3 i pół godziny, można kupić już za 30,50 euro.
Otwierane okna, brak usługi gastronomicznej i ograniczenia w korzystaniu z toalet
GoVolta to typowy niskokosztowy przewoźnik, kuszący pasażerów bardzo tanimi biletami, ale nie oferujący właściwie żadnych udogodnień i dodatkowych usług na pokładzie swoich pociągów. Jedyne funkcjonujące aktualnie
połączenie Amsterdam – Berlin jest obsługiwane klasycznym składem wagonowym.
Bezprzedziałowe wagony, wyprodukowane w drugiej połowie lat 80. ubiegłego wieku, zostały pozyskane od kolei belgijskich SNCB. Wagony, co prawda wiekowe, są bardzo wygodne, a to za sprawą miękkich foteli i dużej przestrzeni między siedzeniami. W podstawowej klasie Economy jest 86 miejsc do siedzenia z fotelami rozmieszczonymi w układzie 2+2. W wagonach klasy Comfort jest 66 miejsc w układzie 1+2. Przy każdym miejscu są stoliki, a w oknach zamiast rolet przeciwsłonecznych obecne są już rzadko spotykane firanki. Same okna posiadają odsuwane lufciki, niezbędne w gorące dni, bowiem wagony nie posiadają klimatyzacji. Nie ma też gniazdek elektrycznych, systemu informacji pasażerskiej, bezprzewodowego Internetu i dostępu do jakiejkolwiek usługi gastronomicznej. Przewoźnik nie dopuszcza też możliwości przewozu psów i rowerów.
Stare wagony pozyskane przez holenderskiego operatora wymuszają też pewne ograniczenia eksploatacyjne, wiążące się z dużymi niedogodnościami dla pasażerów. Chodzi o toalety z otwartym obiegiem WC, które muszą być zamykane przez obsługę na wybranych odcinkach trasy. Tak jest np. w Niemczech na linii KDP między Wolfsburgiem a Berlinem, gdzie zastosowano nawierzchnię bezpodsypkową. Dla pasażerów oznacza to brak możliwości skorzystania z toalety przez półtorej godziny na ostatnim etapie podróży do Berlina lub przez pierwsze 90 minut jazdy w przypadku relacji Berlin – Amsterdam.
Przewoźnik nie posiada aktualnie w swoich zasobach również odpowiednich elektrowozów, które mogłyby prowadzić pociąg na całej trasie między Amsterdamem a Berlinem. Na odcinku holenderskim skład prowadzi lokomotywa produkcji francuskiej, pozyskana od państwowych kolei holenderskich NS. Na niemieckiej stacji granicznej Bad Bendheim następuje wymiana elektrowozu na niemiecką maszynę serii 101 produkcji ADtranz.