Jerzy Karney, partner w ZDG TOR podejrzewa, że Deutsche Telekom blefuje, oczekując, że uda mu się wynegocjować bardziej atrakcyjne stawki za dzierżawę światłowodów.
Z ubiegłotygodniowych doniesień medialnych wynika, że T-Mobile nie zamierza prolongować wieloletniej umowy o dzierżawie włókien optycznych, jaka łączyła GTS (obie spółki należą do Deutsche Telekom) z TK Telekom. Wprawdzie umowa ta wygasa w 2015 r., ale już do połowy roku chce przełączyć GTS na własną infrastrukturę. Powodem tej zmiany ma być kiepskiej jakości infrastruktura TK Telekom.
– Wprawdzie argumentacja jest zasadna, gdyż linie światłowodowe TK Telekom ułożone wzdłuż linii kolejowych są źle zabezpieczone, przez co ulegają częstym awariom, to jednak taka migracja nie wydaje się przesądzona – komentuje Jerzy Karney, partner z ZDG TOR, który odpowiada za rynek telekomunikacyjnej infrastruktury.
Zwraca uwagę, że nie przypadkowo informacja pojawiła się w tym samym czasie gdy ruszyła prywatyzacja TK Telekom.
Właściciel GTS ma prawo się prawo obawiać, że jeśli TK Telekom zostanie sprzedany inwestorowi, który jest dla niego bezpośrednim konkurentem, ten będzie mógł mu zaszkodzić. Jerzy Karney przypomina, że przy poprzedniej próbie prywatyzacji TK Telekom, GTS również wspominał o szykowanym przepięciu do sieci światłowodów innego dostawcy.
– Koszty takiego przepięcia, a zwłaszcza przystosowanie infrastruktury po własnej stronie operatora są ogromne. Dlatego uważam, że jeśli GTS przy infrastrukturze TK Telekom zostanie, zwłaszcza, że pojawienie się prywatnego inwestora w tej spółce oznacza, że sieć kolejowego operatora zostanie szybko zmodernizowana i jej awarie nie będą już dla klientów problemem – mówi Jerzy Karney.
Jego zdaniem doniesienie medialne ma przede wszystkim wyrzec odpowiednie wrażenia na władzach PKP i TK Telkom i wymóc w trakcie prowadzonych negocjacji korzystniejszą cenę za dzierżawę łączy.