Jest szansa na to, żeby pociągiem z Ostrołęki do Warszawy będziemy jechać nie tak jak dziś 157 minut, ale 90-100. Jak rząd da kasę.
Żeby skrócić czas przejazdu do stolicy musi zostać wyremontowana 75-kilometrowa linia kolejowa Ostrołęka - Tłuszcz. A na to potrzeba 30 mln zł. Pomysł na znalezienie tych pieniędzy mają posłowie PiS Krzysztof Tchórzewski i Arkadiusz Czartoryski. Chcą, żeby znalazły się w budżecie państwa.
Zamierzają przygotować poprawkę do budżetu i zgłosić do laski marszałkowskiej. W środę na dworzec PKP w Ostrołęce, na spotkanie poświęcone tej inwestycji parlamentarzyści zaprosili samorządowców z terenów położonych wzdłuż tej linii kolejowej.
- Tej linii przydałby się kompleksowy remont, którego koszt oszacowaliśmy na 334 mln zł - mówił Ireneusz Soboń, zastępca dyrektora ds. eksploatacyjnych Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK w Siedlcach. - Ale myślę, że nierealne jest zdobycie takiej kwoty, więc przygotowaliśmy drugi wariant - naprawa nawierzchni za niespełna 30 mln zł.
I już dzięki takiemu remontowi, pociągi będą mogły jeździć szybciej. To może spowodować, że kolej będzie realną alternatywą dla transportu kołowego. - Dojazd do Warszawy w czasie krótszym niż dwie godziny będzie dla pasażerów atrakcyjny - dowodził poseł Krzysztof Tchórzewski, jako przykład podając Siedlce (ok. 80 km. od stolicy - przyp. red.). Z Siedlec do stolicy skład elektryczny jedzie 1 godz. 50 min., pociąg pospieszny - 1 godz. 10 min. Kolej sprzedała na tę trasę 3,5 tys. biletów miesięcznych, choć mamy dobrą drogę. Tyle, że na drogach tworzą się korki, a pod Warszawą, to codzienność.
Obaj posłowie poprosili samorządowców o poparcie tej inicjatywy i pierwsze deklaracje padły już podczas spotkania. Pomoc zadeklarowały władze Ostrołęki, powiatu ostrołęckiego, Wyszkowa i Tłuszcza.