Telefon komórkowy ma w przyszłości zastąpić papierowy bilet. Zamiast kupować bilet u kierowcy czy w automacie, podróżnemu ma wystarczyć naciśnięcie klawisza telefonu komórkowego przed odjazdem i po przybyciu na miejsce. Postępowanie to ma służyć pozyskaniu nowych klientów, skuszonych perspektywą szybkiego i nieskomplikowanego nabycia biletu na przejazdy w ruchu dalekobieżnym, regionalnym i miejskim.
Projekt przedstawiony został na targach CeBIT w Hanowerze w marcu tego roku. Pierwsza faza testowa rozpoczęła się w październiku i obejmuje pociągi ICE na trasie Berlin-Hanower, część pociągów kolejki miejskiej S-Bahn w Berlinie oraz ruch miejski w Poczdamie. Perony i przystanki w Berlinie i Hanowerze zostały w tym celu wyposażone już w fazie testowej w tzw. Touchpoints. W tych punktach podróżny dokonuje - w momencie rozpoczęcia podróży - zameldowania się poprzez naciśnięcie klawisza telefonu, a - u celu - w ten sam sposób melduje jej zakończenie. Trasa i cena będą obliczane przy uwzględnieniu posiadanych rabatów. Na koniec miesiąca klient otrzymuje rachunek za wszystkie przejazdy.
W testach udział bierze 200 osób. W pierwszym etapie muszą oni posiadać rzeczywiste bilety, gdyż w tej części testów chodzi przede wszystkim o sprawdzenie samego działania systemu. W drugiej fazie obliczana będzie cena i dane wyświetlone na ekranie telefonu służyć będą za bilet. Jego wprowadzenie terenie całego kraju uzależnione jest od sukcesu prób na wymienionym odcinku.
Postępowanie opiera się na nowej technologii komórkowej Near Field Communication (NFC). Umożliwia ona bezdotykowe przekazywanie danych z niewielkiej odległości. Bazuje na technologii RFID i technicei bezprzewodowej. Pracuje na częstotliwości 13,56 Hz i oferuje przekaz danych z prędkością 424 kBit/s na odległość kilku centymetrów.


* Fot. Artur Bogdanowicz.