Choć po zamknięciu dworca Łódź Fabryczna szybko zlikwidowano wszystkie znaki prowadzące na stację, charakterystyczny neon nad wejściem na dworzec wciąż przypomina jego nazwę. I on jednak wkrótce zniknie — na terenie dworca Łódź Fabryczna rozpoczęły się prace rozbiórkowe.
15 października z Łodzi Fabrycznej wyruszył ostatni pociąg pasażerski. Dzień później po raz ostatni stację odwiedziły tłumy łodzian — na nieczynnym dworcu wystąpiły popularne łódzkie grupy muzyczne. Odbył się też duży plener fotograficzny. Także 16 października wyruszyły stąd składy z wagonami z tutejszej wagonowni PKP IC.
Później teren opustoszał. Ze stacji przestały odjeżdżać nie tylko pociągi. Sąsiadujący z Fabryczną dworzec PKS został przeniesiony kilkaset metrów dalej, na plac pełniący dotychczas rolę parkingu. Znaczna część kursów kierowana jest jednak gdzie indziej — na pętlę przy dworcu Łódź Kaliska, która przejęła funkcję autobusowego dworca dalekobieżnego.
Na Dworzec Fabryczny przestały prowadzić drogowskazy. Zarząd Dróg i Transportu zmienił też nazwy okolicznych przystanków komunikacji miejskiej. Pętla autobusowa Dworzec Łódź Fabryczna nazywa się dziś Węglowa, przystanek tramwajowy — Składowa. Z umieszczonych wewnątrz pojazdów tablic zniknęły oznaczenia stacji kolejowej.
Dworzec zaczął znikać już także fizycznie. 27 października miasto i kolej przekazały liderowi konsorcjum realizującego inwestycję budowy nowego dworca, spółce Torpol z Poznania, część terenu stacji. Obiekt jest już ogrodzony metalowym płotem, a za nim toczą się pierwsze prace. Budowlańcy zaczęli od demontażu torowisk.
Do końca roku Torpol ma otrzymać cały teren stacji. W ciągu 42 miesięcy od początku robót ma ukończyć budowę nowego, podziemnego dworca Łódź Fabryczna. Wciąż nie wiadomo, co dokładnie stanie na powierzchni nad stacją. PKP SA chce zabudować ten teren w ramach partnerstwa z prywatnym inwestorem. — Procedura mająca na celu jego wybór będzie rozpoczęta pod koniec 2011 roku — informuje Beata Leszczyńska z zespołu prasowego PKP.