Partnerzy serwisu:

Związkowcy niecierpliwią się powolnym przejęciem Telkolu. „Cierpią ludzie”

Witold Urbanowicz 11.10.2022 2,5k

Związkowcy niecierpliwią się powolnym przejęciem Telkolu. „Cierpią ludzie”
fot. PKP PLK
Sekcja Zawodowa Infrastruktury Kolejowej NSZZ „Solidarność” szykuje pikietę pod Ministerstwem Aktywów Państwowych ws. sytuacji spółki Telkol. Jak podkreśla strona związkowa, od kilku lat w martwym punkcie znajduje się temat przejęcia podmiotu przez PKP PLK. – Proces ten jest spowalniany, a to jedyna szansa dla podmiotu i jej pracowników. Bez zleceń z PLK ta spółka nie przetrwa. Zarządca infrastruktury chce i potrzebuje tych ludzi – mówi Henryk Sikora, przewodniczący sekcji.
Pikieta odbędzie się 12 października o godz. 11 pod siedzibą Ministerstwa Aktywów Państwowych. Związkowcy spodziewają się ok. 400 osób. – Chcemy stworzyć warunki do rozwiązania tego problemu i zwrócić uwagę na ten temat. Od 2019 r. spółkę Telkol, należącą do PKP SA, chcą przejąć PKP PLK. Proces trwa ponad dwa lata, tempo jest niezadowalające. Spółka ma duże problemy z rentowną realizacją kontraktów. Oczekujemy od ministra Jacka Sasina, że wyda dyspozycje, by się dogadać i przeprowadzić proces przejęcia Telkolu jak najszybciej – podkreśla Henryk Sikora, przewodniczący Sekcji Zawodowej Infrastruktury Kolejowej NSZZ „Solidarność”.

Związkowcy: Telkol zwalnia i wyprzedaje majątek

Strona związkowa złoży w ministerstwie petycję opisem sytuacji w Telkolu. Sikora wskazuje problemy: zbywanie środków trwałych dla poprawy wyników finansowych i redukcję etatów. W ostatnich czterech latach Telkol zwolnił ok. 400 pracowników (czterokrotnie więcej, niż zapowiadano), obecnie w spółce wciąż pracuje 500 osób. – Z punktu widzenia globalnego to spółka mała, ale wrażliwa – ma wpływ na bezpieczeństwo ruchu kolejowego – podkreśla Henryk Sikora. – Ludzie od czterech lat nie mają podwyżek. Wypowiedziano układ zbiorowy pracy. To oznacza pogorszenie warunków pracy i płacy, to wszystko odbywa się kosztem ludzi. Teraz wszystko drożeje, pozostaje tym ludziom tylko współczuć, dlatego musimy pomóc – mówi Stanisław Kokot, zastępca przewodniczącego sekcji.

Czego domagają się związkowcy? Spowodowanie konsensusu między ministerstwami i spółkami kolejowymi, przyspieszenie procesu przejęcia spółki Telkol i jej zakupu po cenie rynkowej przez PLK, a także zaprzestania zwolnień. Strona związkowa podkreśla, że cały jest miejsce dla tych ludzi na kolei. – PLK chcą przejąć tych pracowników, bo mają dla nich pracę i zlecenia. Ci pracownicy mają cenne kwalifikacje w zakresie utrzymania urządzeń łączności i radiołączności. Obecnie zarządca infrastruktury musi to zlecać na zewnątrz w przetargach. Firmy, które wygrywają, i tak podzlecają prace Telkolowi, ale na gorszych warunkach. Bez zleceń z PLK ta spółka nie przetrwa, to jedyna szansa dla tych ludzi – podkreśla Sikora. – Ile ofert wpłynęło do PKP SA? Oprócz PLK nikt się nie zgłosił. Telkol przynosi straty, więc dla PKP SA też nie jest atrakcyjnym zasobem. Z punktu widzenia biznesowego nie ma więc przeciwwskazań, by dokończyć ten proces, nie ma obszaru do negocjacji – dodaje Henryk Sikora.

Związki chcą przyspieszenia przejęcia spółki przez PLK

– Jest spółka, są ludzie. PKP PLK potrzebują tych usług. Po odkupieniu spółki ludzie mieliby pracę, a PLK – spokój. Jeżeli peelka chce tę spółkę wziąć, a druga sprzedać, to nie wiem, na co czekamy. Żeby wykończyć jak najwięcej ludzi? Temat był poruszany kilkukrotnie na trójstronnej komisji kolejowej,, ale bez efektów. Jest patowa sytuacja – podkreśla Henryk Grymel, przewodniczący Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność”. – W PLK ci ludzie wrócą na kolej, zapewnione zostanie im bezpieczeństwo finansowe oraz lepsze warunki pracy – dodaje Stanisław Kokot.

Zdaniem związkowców pracownicy Telkolu mają kompetencje i predyspozycje, by zająć się także nowymi technologiami. To chociażby utrzymanie światłowodów czy infrastruktury masztów GSM-R.

Spółka PKP Telkol powstała w 2018 roku z połączenia PKP Utrzymanie i PKP Budownictwo. Do zarządu wszedł m. in. były wicemnister odpowiedzialny za drogi Jerzy Szmit. Początkowo miała wejść na rynek usług utrzymaniowych na dworcach., budować z KZŁ Bydgoszcz sieć ładowarek do pojazdów elektrycznych, miała zająć się również peronami i znajdującą się tam infrastrukturą (wiaty, nagłośnienie, wyświetlacze, windy). Potem koncepcje się zmieniały - spółka przejęła obsługę WiFi w wagonach PKP Intercity, miała pomóc w rozwoju terminali intermodalnych, budować sieci szerokopasmowe FTTH, montować tzw. beacony na dworcach. Po tym, jak w 2019 roku nie udało się wygrać przetargów na wygłaszanie komunikatów megafonowych na przystankach i stacjach PLK, zaczęły się trwające do dziś problemy.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony