Partnerzy serwisu:

ZRK DOM miał w grudniu skończyć roboty po Astaldi. Ledwo zaczął

Jakub Madrjas 11.01.2019 97

ZRK DOM miał w grudniu skończyć roboty po Astaldi. Ledwo zaczął
Zdjęcie z odcinka Rawicz-Leszno 5 listopadaFot. Czytelnik RK
PKP PLK chwali się sprawnym przekazaniem prac na odcinku linii E59 Rawicz – Leszno własnej spółce ZRK DOM po tym, jak zeszło z niego Astaldi. Tymczasem wykonawca nie zaczął zdecydowanej większości robót, które w grudniu... miały być już zakończone.
Po tym, jak Astaldi zeszło z kontraktów na liniach nr 7 i E59 jedną z najważniejszych kwestii od początku była kontynuacja prac. Na początku stycznia zarząd PKP PLK wskazywał na skomplikowaną sytuację na linii nr 7 (odcinek Dęblin – Lublin), gdzie PLK musi dopiero wybrać zewnętrznego wykonawcę. Inaczej było na linii E59 (odcinek Rawicz – Leszno). Tu PLK dość szybko, bo 31 października, podpisała umowę z własną spółką – ZRK DOM. Bez przetargu otrzymała ona wart 44,9 mln zł netto kontrakt na dokończenie prac po Astaldi.

W opublikowanym komunikacie prasowym PKP PLK podkreślała, że zakres robót obejmuje m.in. układanie nowych torów, montaż sieci trakcyjnej oraz obiekty inżynieryjne między granicą województwa dolnośląskiego a Rawiczem oraz między Bojanowem a Lesznem. "Wykorzystana zostanie kadra wykonawcy oraz specjalistyczny sprzęt, m.in. palownice, dźwigi, koparki dwudrogowe, zgrzewarki, podbijarki torowe" – informowała PKP PLK, informując, że roboty zakończą się już w grudniu 2018 r., czyli po zaledwie dwóch miesiącach. Dokładny zakres prac do wykonania przez ZRK DOM opisaliśmy zresztą tutaj.

Obiecywany przez PLK termin wykonania robót już się zakończył, a jak donoszą społecznicy z grupy Poznań – Leszno, w większości lokalizacji ZRK DOM nawet nie zaczął prac. Przyznaje to PKP PLK – prace toczą się na trzykilometrowym odcinku między Rawiczem a granicą woj. dolnośląskiego oraz na przystanku osobowym Rydzyna. Oznacza to, że nic się nie dzieje na głównym, dwudziestokilometrowym odcinku między Bojanowem a Lesznem. Dlaczego? – Sprawdzana była jakość wykonania prac na obiektach inżynieryjnych przez firmę Astaldi. Stwierdzono, że tzw. „strefy przejściowe” przy obiektach inżynieryjnych zostały wykonane niezgodnie z dokumentacją. W związku z tym wymagana była weryfikacja dokumentacji przez projektanta i przedstawienie rozwiązań zamiennych. ZRK DOM musi część elementów rozebrać i ponownie odbudować. Wpłynie to na czas prac między Lesznem a gr. woj. dolnośląskiego – poinformował „Rynek Kolejowy” Zbigniew Wolny z zespołu prasowego PKP PLK.

Co z nadzorem?

Odpowiedź PKP PLK dla ekspertów znających realizację inwestycji jest zaskakująca. Oznaczałoby bowiem brak nadzoru na placu budowy ze strony inżyniera kontraktu, który ma pracować na rzecz PLK, jak i brak nadzoru ze strony samej PLK. Jak tłumaczą eksperci, prace przy obiektach inżynieryjnych nie trwają kilku godzin, a tygodnie, więc w każdym momencie można skorygować pomyłkę. Dlatego zadaliśmy PKP PLK dodatkowe pytania, dotyczące nadzoru ze strony inżyniera kontraktu

W odpowiedzi PLK poinformowała, że w trakcie przygotowania do realizacji robót przez ZRK DOM, na etapie tyczenia dla realizacji prac torowych, „stwierdzono błąd dokumentów odbiorowych Astaldi w sąsiedztwie 5 obiektów inżynieryjnych”. – Błąd popełniony został przez uprawnionego geodetę w lipcu 2018 roku, w operacie geodezyjnym stanowiącym podstawę rozliczenia wykonanych prac – czytamy w odpowiedzi.

Jak informuje PLK, zakres obowiązków nadzoru robót obejmuje analizę dokumentów i wyrywkową kontrolę z pomiarami w terenie. – W tym przypadku na podstawie dokumentów źródłowych potwierdzone zostały prace wykonane na błędnej rzędnej. Usunięcie nieprawidłowości jest dodatkową robotą ZRK DOM i sfinansowane zostanie z gwarancji Astaldi – pisze PLK.

Nie wiadomo, kiedy zaczną

Inwestor przyznaje, że stwierdzona nieprawidłowość „powoduje konieczność zmiany harmonogramu robót i wydłużenie czasu realizacji”, ponieważ „nadzór autorski musiał dokonać analizy wpływu na całość robót i zaproponować ewentualne zmiany rozwiązań projektów”. PLK dodaje, że założony harmonogram umowy z ZRK DOM nie zakładał rezerw czasowych. Nie podaje już nawet szacunkowego terminu zakończenia prac, ani nawet rozpoczęcia prac.

Nie otrzymaliśmy od PKP PLK informacji, jakie prace wykonało dotąd ZRK DOM oraz czemu nie są kontynuowane prace w pozostałych lokalizacjach. Nie otrzymaliśmy też odpowiedzi na pytanie, dlaczego przedstawiono rozwiązania zamienne, zamiast rozebrać niezgodne z dokumentacją obiekty. – Z przedstawionych przez PKP PLK wyjaśnień wynika jasno, że nie ma podstaw do finansowania prac ZRK DOM z gwarancji bankowej będącej zabezpieczeniem umowy, od której Astaldi 27 września 2018 odstąpiło – mówi Mateusz Witczyński, rzecznik prasowy polskiego oddziału Astaldi. – Firma nie może odpowiadać za realizację umów zawartych przez zamawiającego po odstąpieniu od umowy przez Astaldi – dodaje.

Eksperci rynku inwestycji obawiają się, czy spółki z Grupy PLK są w stanie podołać coraz większej liczbie stawianych nimi zadań. Spółki te mają prowadzić prace utrzymaniowe, startują w coraz większych przetargach inwestycyjnych, a wykonują też roboty interwencyjne, jak właśnie na linii E59. Zarząd PLK podkreśla, że to dla nich szansa rozwoju, inwestuje w sprzęt dla nich, ale warto też przypomnieć, że przez pierwszy z dwóch miesięcy, jakie ZRK DOM miała na wykonanie prac na linii E59 nie zrobiono nic, a PLK tłumaczyła to koniecznością organizacji prac.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony