Partnerzy serwisu:

Zagubione objazdy na linii Warszawa – Radom

Karol Trammer, Z Biegiem Szyn 19.03.2019 119

Zagubione objazdy na linii Warszawa – Radom
Fot. Patryk Kuręda, SM42.pl
Ruch na linii Radom – Warszawa wstrzymano bez zapewnienia dobrego ciągu objazdowego – pisze Karol Trammer w dwumiesięczniku "Z Biegiem Szyn".
Z 26 pociągów kursujących z Radomia do Warszawy zostało tylko siedem. Dwa największe miasta województwa mazowieckiego, z uwagi na rozpoczęcie modernizacji między Radomiem a Warką, łączą pociągi kursujące objazdem: sześć PKP Intercity i jeden Kolei Mazowieckich. Całą resztę pociągów zastąpiły autobusy.

Z dniem 10 marca 2019 r. całkowicie wstrzymany został ruch pociągów między Radomiem a położoną nieopodal Warki stacją Strzyżyna – pasażerowie będą na tym odcinku przewożeni autobusami. Z Radomia do Strzyżyny kursują zarówno autobusy jadące z jednym postojem po drodze w Lesiowie (z czasem jazdy wynoszącym 60-68 min.), jak i autobusy zajeżdżające do wszystkich stacji i przystanków (z czasem jazdy 81-87 min). Pociągi, zatrzymując się na wszystkich stacjach i przystankach, pokonywały odcinek Radom – Strzyżyna w 42-56 min. Na stacji Strzyżyna pasażerowie przesiadają się do pociągów wyruszających do Warszawy.

Oparcie ruchu na autobusach zastępczych jest skutkiem tego, że spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, wstrzymując ruch na długim odcinku linii Radom – Warszawa, nie zadbała o zapewnienie dogodnych objazdów.

Alternatywy trzy

Przerwanie przejezdności linii Radom – Warszawa wedle pierwotnych założeń miało nastąpić po przywróceniu kursowania pociągów na odcinku Dęblin – Pilawa na modernizowanej linii z Lublina do Warszawy. Dzięki temu możliwe byłoby skierowanie pociągów z Radomia objazdem przez Pionki, Dęblin, Pilawę, węzeł Mińsk Mazowiecki i wschodnim wlotem do stolicy przez stację Warszawa Rembertów.

Jednakże prace modernizacyjne na linii lubelskiej przedłużyły się i w efekcie dwie linie łączące południową część województwa mazowieckiego z Warszawą są nieprzejezdne w tym samym czasie. Według obecnych zapowiedzi spółki PKP PLK, pociągi mają wrócić na odcinek Dęblin – Pilawa w maju 2019 r. Wcale to jednak nie oznacza, że wówczas możliwe stanie się skierowanie tędy pociągów kursujących z Radomia do Warszawy. Na okres od maja do listopada 2019 r. zaplanowano bowiem przebudowę stacji Warszawa Rembertów, wiążącą się z ograniczeniem przepustowości wlotu do Warszawy ze wschodu, który już dziś charakteryzuje się dużym ruchem pociągów.

Niemożliwe będzie skierowanie pociągów z Pilawy do Warszawy przez Otwock, gdyż od maja 2019 r. przewidziano zamknięcie dla pociągów kolejnego fragmentu modernizowanej linii lubelskiej: z Pilawy do Otwocka (między tymi stacjami pasażerowie będą przewożeni autobusami zastępczymi). Zamknięcia kolejnych odcinków linii lubelskiej uniemożliwiają zapewnienie bezpośrednich połączeń Radomia i Warszawy poprzez scalenie relacji pociągów Kolei Mazowieckich Radom – Dęblin i Dęblin – Warszawa.

Alternatywą mogłoby być skierowanie pociągów od Pilawy do Warszawy przez Górę Kalwarię, węzeł Czachówek i Piaseczno. Problemem tej trasy jest jednak obciążony ruchem towarowym 32-kilometrowy odcinek Pilawa – Czachówek Wschodni, na którym obowiązują prędkości 40-50 km/h, a dodatkowo przepustowość ogranicza jednotorowe wąskie gardło na moście przez Wisłę koło Góry Kalwarii (linia ma być modernizowana - przyp. RK).

Linia dwutorowa, czyli jednotorowa

W tej sytuacji wszystkie siedem pociągów bezpośrednio łączących Radom z Warszawą wytrasowano objazdem przez Przysuchę, Drzewicę, Radzice i Centralną Magistralę Kolejową.

Linia łącząca Radom z Centralną Magistralą Kolejową została w latach 2016-2018 przygotowana do pełnienia funkcji objazdu dla linii Radom – Warszawa: wykonano prace podnoszące prędkość do 120 km/h, lecz tylko na jednym z dwóch torów. Przyjęto zasadę, że pociągi pasażerskie mają kursować w dwóch kierunkach wyremontowanym torem, natomiast z toru, który nie przeszedł remontu i obowiązuje na nim prędkość maksymalna 50-60 km/h, mają korzystać składy towarowe.

Radomski poseł PiS Andrzej Kosztowniak już na początku 2018 r. w interpelacji do Ministerstwa Infrastruktury wyraził obawę, czy taka organizacja ruchu zapewni odpowiednią przepustowość na linii łączącej Radom z Centralną Magistralą Kolejową. Wiceminister Andrzej Bittel uspokajał, że „analizy wskazują, iż po wzmożeniu ruchu w trakcie objazdów linii kolejowej Radom – Warszawa parametry uzyskane w wyniku prowadzonych prac będą wystarczające”.

Objazd przez problemy

Problemem ciągu objazdowego jest niewielka liczba stacji, na których możliwe jest mijanie się pociągów kursujących jednym torem. Mści się przede wszystkim brak decyzji o odtworzeniu stacji Wieniawa, którą w 1998 r. zdegradowano do roli przystanku osobowego. Skutek jest taki, że na ciągu objazdowym istnieje 24-kilometrowy szlak Wolanów – Przysucha, na którym nie mogą minąć się pociągi. Ponadto linia nie jest wyposażona w samoczynną blokadę liniową, dzięki której torem między kolejnymi stacjami mógłby w tym samym kierunku poruszać się więcej niż jeden pociąg. Bez blokady samoczynnej pociąg może ruszyć z Wolanowa dopiero wtedy, gdy poprzedni skład osiągnie leżącą 24 km dalej Przysuchę. Ponadto w węźle radomskim, na liczącym 6 km odcinku Radom – Radom Krychnowice, jako że jest on jednotorowy, nie ma możliwości stosowania segregacji ruchu pociągów towarowych i pasażerskich.

Dodatkowym problemem jest to, że na linii łączącej Radom z Centralną Magistralą Kolejową – choć poprowadzono nią objazd z Radomia do Warszawy – spółka PKP PLK zaplanowała na najbliższe miesiące prace remontowe: wymianę sieci trakcyjnej między Drzewicą a Radzicami oraz naprawę szyn na odcinku Przysucha – Drzewica. 

Z powyższych powodów wytyczenie objazdów nawet dla dość niewielkiej liczby pociągów wymusiło ograniczenia w lokalnej ofercie Kolei Mazowieckich na trasie Radom – Przysucha – Drzewica. Zlikwidowano późnoporanne połączenia między Radomiem a Przysuchą, a czasy przejazdu pociągów miejscowych wydłużyły się nawet o kilkanaście minut.

Kolejnym problemem objazdu z Radomia do Warszawy jest to, że na stacji Idzikowice przy wjeździe na Centralną Magistralę Kolejową konieczny jest manewr zmiany kierunku jazdy. Tymczasem od jesieni 2018 r. prowadzona jest przebudowa stacji Idzikowice. Prace te – które mają potrwać do połowy 2020 r. – skutkują zmniejszeniem liczby czynnych torów i ograniczeniem przepustowości stacji. „W związku z tym wykonywanie manewrów może być utrudnione” – przyznał wiceminister Bittel. To nie wszystko: w związku z przebudową stacji Idzikowice spółka PKP PLK zaplanowała zamkniecie od 17 lipca do 23 sierpnia 2019 r. ruchu na łącznicy Radzice – Idzikowice, którą na Centralną Magistralę Kolejową wjeżdżają pociągi z Radomia do Warszawy. Wówczas objazd łączący oba te miasta stanie się nieprzejezdny (więcej o tym problemie można przeczytać tutaj - przyp. RK.).

Karol Trammer
Tekst pochodzi z dwumiesięcznika "Z Biegiem Szyn" nr 2 (100) / 2019


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony