Partnerzy serwisu:

Z Warszawy do Lublina przez "siódemkę" na razie powoli i starszym taborem

Michał Szymajda 08.11.2019 126

Z Warszawy do Lublina przez "siódemkę" na razie powoli i starszym taborem
Fot. ms, rynek-kolejowy (zdjęcie ilustracyjne)
W połowie listopada PKP PLK zapowiedziała powrót pociągów na wciąż modernizowaną linię nr 7 między Warszawą a Lublinem. Na razie po trasie pojadą wyłącznie dwa dalekobieżne pociągi PKP Intercity. Więcej ich pojawi się na linii od połowy grudnia, ale zarówno czas przejazdu jak i tabor nie zachwycą pasażerów.
Jak wynika z rozkładów jazdy, pierwsze pociągi, które PKP Intercity wyślę na podstawową trasę między Warszawą a Lublinem, pojadą, po ponad dwuletniej przerwie, 14 listopada. Co prawda, wciąż nie zatrzymają się w Otwocku, omijając fragment „siódemki” przez Mińsk Mazowiecki, ponieważ między Otwockiem a Pilawą wciąż trwa remont linii połączony z budową drugiego toru

Na razie bez rewelacji

Rewolucji nie będzie więc ani w czasie przejazdu ani w częstotliwości ruchu przez Dęblin i Puławy. W okresie od 14 listopada do 15 grudnia jedynie dwie pary pociągów PKP Intercity, pojadą przez te stacje do Lublina. Jeden z nich będzie jechał nawet dłużej niż objazdowe połączenia przez Parczew i Łuków, z których większość zostanie zachowana właśnie do 15 grudnia. Po 15 grudnia nadejdą zmiany.

– Od 15 grudnia, zgodnie z zaplanowanym rozkładem jazdy na sezon 2019/2020, na odcinku Lublin – Dęblin pojedzie 11 par pociągów, w tym 7 par w kierunku Warszawy, 1 do Krakowa i 3 w kierunku Wrocławia – poinformowała Agnieszka Serbeńska, z biura prasowego PKP Intercity. Dwa pociągi w kierunku stolicy, co najmniej przez kilka następnych miesięcy wciąż będą kursowały przez Parczew i Łuków.

Przepustowość linii 7 wciąż będzie niewielka, dlatego czas przejazdu pociągów jadących krótszą trasą, będzie dla większości pociągów niewiele krótszy od tych jadących przez Parczew. Najszybszy pociąg „Dąbrowska” ma przemierzyć odcinek z Warszawy do Lublina w 2:25 (rozkład jazdy może się jeszcze zmienić), ale większość innych, w około 2:50. To czas zbliżony do tego, w jakim między miastami przemieścimy się autobusami, ale znacznie dłuższy niż w wypadku wyboru własnego auta, zwłaszcza po zakończeniu kolejnego etapu budowy drogi S17 przez GDDKiA. 

Tabor na razie nie zachwyci

Taka oferta raczej nie przyciągnie wielu pasażerów. Także dlatego, że nowy rozkład przyniesie znaczne zmniejszenie liczby ekonomicznych pociągów kategorii IC, a to oznacza, że oprócz długiego przejazdu podróżni, będą musieli liczyć się z możliwością podróży w starszych wagonach, z ośmioosobowymi przedziałami. Dlaczego na trasę z Lublina do Warszawy nie wrócą Darty, dla których trasa z Warszawy do Lublina była podstawową i  określoną przy staraniu się o unijną dotację do zakupu ED161?

– Ze względu na kontynuacje prac modernizacyjnych na linii kolejowej nr 7, w rozkładzie 2019/2020 planowane jest uruchomienie jednej pary pociągów IC do Lublina. Zwiększenie liczby składów obsługiwanych ED161 przewidujemy w rocznym rozkładzie, który zacznie obowiązywać w grudniu 2020 r. – napisało biuro prasowe PKP Intercity.

Tymczasem od grudnia 2019 PKP Intercity wprowadzi do siatki połączeń nowe połączenie, obsługiwane właśnie przez Darty. Pociągi pojadą pomiędzy Lotniskiem Chopina a Łodzią Fabryczną, z pominięciem najważniejszych warszawskich stacji. Przy składaniu wniosku o unijne dofinansowanie nie było mowy o skierowaniu ich na tą trasę. Mimo to pomiędzy lotniskiem a Łodzią pojedzie 6 par pociągów PKP Intercity.

– 6 par połączeń będzie stanowiło pilotaż dla tego połączenia. Będziemy stale monitorować zapełnienie w tych składach, będziemy prowadzić badania marketingowe wśród pasażerów, którzy je wybiorą – powiedział „Rynkowi Lotniczemu” we wrześniu prezes PKP Intercity Marek Chraniuk.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony