Partnerzy serwisu:

Z wakacji w Londynie – kolej bez opróczy

Tadeusz Syryjczyk, Rynek Kolejowy 27.06.2015 125

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2015-06-27 10:34:07 Autor: Bank O'mat
---.dynamic.gprs.plus.pl
Panie Syryjczyk, pan tu jako światowiec łaskawie napisze ile jedzie się z Londynu do miejscowości oddalonej np. 200 km (1h30-1h40) a ile podobny dystans z Warszawy (2h-4h).

Pomimo tego, że kolej w UK jest dziadowska a poruszają się nią w większości imigranci i tak bije swój polski odpowiednik pod rządami popłuczyn z sektora bankowego, które gdyby nie pomocna dłoń tow. Balcerowicza i Petru, pletłyby co najwyżej koszyki z wikliny
2015-06-27 10:34:32 Autor: bahn
---.adsl.inetia.pl
Wspomniany w tekście to oczywiście dr inż. Molecki, panie senior ekspercie.

Natomiast co do odkryć pana senior eksperta - no cóż, kiedyś w kraju rozkłady też nie były aż tak wyopróczowane jak obecnie, nie trzeba do tego wycieczki do Londynu.
2015-06-27 11:28:12 Autor: kk
---.dynamic.chello.pl
[Admin: zmoderowano] Uczmy sie na bledach i wzorujmy na lepszych. Tego w podejsciu naszych managerow bardzo brakuje.
Przydalyby sie fotki potwierdzajace spostrzezenia pana Syryjczyka z rynku UK
2015-06-27 11:30:30 Autor: Kflik
---.silesialan.eu
@Bank O'mat

To i tak nic, znacznie większe różnice widac gdy porówna się mniej istotną linię w UK z mniej istotną linią w Polsce.
2015-06-27 11:34:15 Autor: fixall
---.181.88.158
Podróżowałem kolejami brytyjskimi i chciałbym się dowiedzieć od kolegi bankomata czym to dziadostwo kolei brytyjskiej się objawia?
2015-06-27 12:23:32 Autor: pes
---.slupsk.vectranet.pl
W odpowiedzi na post Bank O'mat:
"Panie Syryjczyk, pan tu jako światowiec łaskawie napisze ile jedzie się z Londynu do miejscowości oddalonej np. 200 km (1h30-1h40) a ile podobny dystans z Warszawy (2h-4h).

Pomimo tego, że kolej w UK jest dziadowska a poruszają się nią w większości imigranci i tak bije swój polski odpowiednik pod rządami popłuczyn z sektora bankowego, które gdyby nie pomocna dłoń tow. Balcerowicza i Petru, pletłyby co najwyżej koszyki z wikliny"
No niestety pomimo dzidostwa brytyjskiej kolei i zaporowych dziobaczych cen /szczególnie Londyn-Manchaster/Szkocja/ pociągi są pełne.....A polskiego emigranta na nie stać. Polskie emigrant zapełnia autobusy NatonalExpress i Megabus/ten sam właściciel co PolskiBus/
2015-06-27 16:44:55 Autor: krzysztof rytel
---.adsl.inetia.pl

krzysztof rytel
"Też ukośna strzałka w prawo, ale dla mniej domyślnych na drogowskazie do docelowej linii metra napis: idź dalej wzdłuż peronu"

Angole po prostu podpisują każdy znak drogowy: look right (na zebrze), walk/don't walk (na światłach), give way itd. Nawet kosze na śmieci podpisują żeby nie było wątpliwości (litter). Taki rodzaj manii.
2015-06-27 18:20:53 Autor: hahaha
---.g-net.pl
2015-06-27 11:28:12 Autor: kk ---.dynamic.chello.pl
Ot gamonie-hejterzy sie odezwali. Uczmy sie na bledach i wzorujmy na lepszych.

Odezwał się ów gamoń. W roku 2000, kiedy senior-expert rozwalał PKP na strzępy, dobrze były znane brytyjskie doświadczenia pokawałkowania kolei, szczególnie z prywatyzacji infrastruktury. U nas infrę więc sprywatyzowano (PLK jako spółka prawa handlowego, to de facto taki sam podmiot, jak Raitrack).

Teraz, po latach rozwałki i coraz gorszego bagna w PLK SA, ten sam pseudo-expert dziwi się, czemu mamy takie g.... Czy takiego kogoś mozna traktować poważnie, czy nadaje się jedynie na śmietnik?
2015-06-27 19:24:21 Autor: Staszek Biega
---.92.1.129
@Autor

pozdrowienia z zaopróczowanego Londynu. Rozkłady jazdy na sieciach anglosaskich (Wlk. Brytania, Australia , USA) są jak najbardziej z opróczami. Inaczej pociąg kursuje w dni robocze, inaczej w A, inaczej w soboty, inaczej w niedziele.

Jutro jadą do Oxford - rozkład jazdy zupełnie inny niż dzisiaj. A w poniedziałek odwiedzam Reading (ta sama linia co Oxford, zakończona modernizacja stacji w tym roku bez zamykania linii na 3-5 lat jak w Warszawie chce PKP PLK ) i oferta inna niż w sobotę i niedzielę.

Tym co w Anglii jest wspaniałe jest po prostu ogromna liczba kursów. Doskonały system informacji, nowe pociągi, ogromna pojemność, dobra organizacja ( zmiany długiej relacji i czoła na 9 minutach na dworcach czołowych w szczycie). Myślenie strategiczne i propasażerskie.
I zrozumienie, że więcej pociągów oznacza wyższe przychody i więcej pasażerów.

A szefem National Rail (ichnia PLK) zostaje gość z branży, z sukcesami dla Transport for London.

Ale w piątek gazety donosiły na pierwszej stronie (wszystkie pięć jakie widziałem) : np. "Network fail: Bosses blasted over rail chaos".

Tak , tak mówimy tu o sieci, na której tory remontuje się na kilkunastu km w trzy dni. Szefowie PLK to raczej pracy by tu nie znaleźli. W National Rail za efekty kilkanaście razy lepsze niż w Polsce cały zarząd National Rail nie dostał zatwierdzenia pracy zarządu za 2014 r. W Polsce PKP PLK straciła ok. 8-9 mln zł pomocy unijnej za perspektywę 2007-2013. Czekam na wnioski.
2015-06-27 19:33:41 Autor: Staszek Biega
---.92.1.129
@Autor i czytelnicy

Oczywiście zarząd PKP PLK nie stracił 8-9 mln zł w perspektywie 2007-2013 ale 8-9 mld zł pomocy unijnej.
2015-06-27 21:49:51 Autor: pes
---.slupsk.vectranet.pl
@Staszek Biega 2005-2007 mieszkałem w Swindon na linii o której piszesz GreatWesternRaildlatego niezgodzę się z tą pojemnością. Pociągi były przeładowane, szczególnie cztero -wagonowe "Virginy" z nad morza przez Oxford w centrum UK. Była kiedyś koncepcja aby zmienić układ siedzeń nie 2+2 ale 3+2. Słyszałem także, że część wagonów first class miała być przerabiana na "2"........
2015-06-27 23:30:16 Autor: Małopolanin
---.116.200.66
Tako rzecze Stanisław Biega:
"Poprawa infrastruktury w tej chwili nie ma znaczenia, bo ludzie z kolei nie korzystają. Nikt nie wozi towarów".
2015-06-28 11:41:46 Autor: Jakub Wędrowycz
---.centertel.pl
I Syryjczyk i Biega obydwaj jesteście siebie warci jeden mądrala tak genialnie podzielił majątek pomiędzy spółki że lokomotywy miało tylko Cargo a drugi zrobił rozkład z 74 wyjątkami. Wam eksperci nie jest najnormalniej wstyd za to co zrobiliście że dalej gracie ekspertów?!
2015-06-28 14:30:12 Autor: rk125
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Czasy jazdy oszałamiają? Nieee...

London Bridge (LBG) - Dover, 125 km, 1h50 (szybsze ale 50% droższe są "javelin" po HST-1 z St.Paincras),
London Victoria - Brighton, 80 km, 57m-1h15,
Lond.Vaterloo - Southampton, 120 km, 1h25-1h40 (a to niby taka "magistrala" na porty).

Lepsze czasy są na magistralach East Cost Main Line (do 200 km/h) i West Coast ML - gdzie jeżdzą pendolio Virgin Trains też do 200 km/h. Daje to np. Londyn-Peterborough 160 km, 57 min (to ECML), składy wygodne choć fotele ciasno jak w polskibus, https://en.wikipedia.org/wiki/InterCity_225, jeżdżą max. 200 km/h bo bez sygnalizacji kabinowej.

Częstotliwość - tak, jest duża, Brigton-Londyn co 10-15 min, ezt po 8-12 wagonów. Ale prędkość - jak podałem, poza dwoma magistralami na północ kraju, nie ma się czym chwalić.
Co jest np. fajne - bilet powrotny w regionalkach kosztuje praktycznie tyle samo co w jedną stronę. To zachęca do weekendów w "country side". Londyn-Brighton (nad morze) za 10F T/P, z roczną kartą NR za 2/3 tego, a zniżka jest na grupę znajomych. Grupowy na 4 osoby - każdy 50% taniej.

To czego chyba autor do końca nie zrozumiał (bo by trzeba tam pomieszkać chwilę i zobaczyć jak to działa) - nie byłoby Londynu bez kolei. To miasto w oparciu o auta by się tak nigdy nie rozwinęło i dalej nie rozwijało. I to już od czasów wiktoriańskich, a dziś poprzez inwestycje w Crossrail i Thameslink - linie przez Londyn z częstotliwością do 24 poc/h.
2015-06-28 18:51:24 Autor: Staszek Biega
---.92.1.129
[Admin: zmoderowano]
2015-06-28 18:55:42 Autor: Staszek Biega
---.92.1.129
@małopolanin

Ładnie tak kłamać? Nieładnie! Takie rzeczy to mówią Twoi mocodawcy.
2015-06-28 19:26:04 Autor: Malopolanin
---.116.200.66
Panie Stanisławie, ja nie kłamię. To pańskie słowa. Tutaj źródło:
https://youtu.be/FE_2E3Wu31Q?t=49s
2015-06-28 21:33:35 Autor: Jakub Wędrowycz
---.centertel.pl
Biega nie rozmawiamy tu o moim dyskusyjnym niku tylko o badziewnym rozkładzie z masą wyjątków podsyłów i bez taboru
2015-06-29 13:46:14 Autor: Staszek Biega
---.92.1.129
@pes

Pewnie ma Pan rację co do 2005 r., 2007 r.. W Wielkiej Brytanii inaczej niż w Polsce cały czas są zmiany na kolei na lepsze.

Wymienię je na przykładzie tej linii:
1. Np. pociągi do Swindon nie kursują na 4 wagony, ale na 8. Pociąg 115 km pokonuje o zgrozo na linii spalinowej z wyższą prędkością komunikacyjną niż tzw. pendolino Warszawa-Gdańsk. ED250 kursuje z v komunikacyjna 110 km/h, a pociągi do Swindon z komunikacyjną ponad 120 km/h - czas jazdy nawet 53 minuty.

2. Rozkład jazdy z London Paddington do Swindon lepszy niż w aglomeracji warszawskiej, która na tle kraju jest jak raj.
I tak w godzinie minimum 4 pociągi np. 12:00, 12:15, 12:30, 12:45 - czasy jazdy 53-60 minut. Dopiero mniej kursów po 20:15, takt 30 minut, a ostatni pociąg o 23:30. Porównajmy to z linią Warszawa-Łódź. Podobny dystans a pociągów 4 razy mniej.


3. W związku z rekordowymi przewozami w Anglii pociągi są coraz dłuższe. Zazwyczaj 8-6 wagonów, choć niektóre mają tylko 3, jak np. wczorajszy kurs z Oxfordu do London o 21:54. Ale operatorzy dostosowują podaż do popytu.

4. Do Swindon będzie jeszcze szybciej - linia jest w tej chwili elektryfikowana. Pociągi pojada nie 160 km/h ale 200 km/h.

Tak więc przez 8 lat wiele się tu zmieniło na lepsze. W tym czasie pociągi z Warszawy do Krakowa znowu jadą tyle samo czasu co w 2000 r.
2015-06-29 13:47:36 Autor: Staszek Biega
---.92.1.129
@ Jakub Wędrowycz
Rozmawiamy tu o Anglii, a nie o fobiach hejterów.
2015-06-29 14:00:16 Autor: Staszek Biega
---.92.1.129
@Małopolanin

Proszę nie wyrywać zdań z kontekstu, bo o takich praktykach piszemy na stronie CZT jak o nowej aferze Rywina.
Poprawa infrastruktury, po której pociąg jedzie albo bardzo rzadko albo wolniej szybszą linią bez postojów jak ED250 niż spalinowy tabor w Anglii (czytaj wg opinii wielu w Polsce przestarzały) pokazuje upadek kolei w Polsce. I o tym mówiłem - bez zmiany ludzi rządzących koleją w Polsce - dalej tak będzie. Dalej jakieś dodatki D, wytyczne do rozkładów jazdy, chaos w inwestycjach, brak koordynacji robót będą ważniejsze niż wiedza innych, lepiej zorganizowanych krajów jak Wielka Brytania.

Kolej w Anglii jest masowa, politycy się nią interesują, media o niej wciąć piszą, a w Polsce rynek kolejowy jest marginalizowany. i o tym mówiłem, a Pan słyszał, co chciał usłyszeć.
2015-06-29 14:07:27 Autor: Staszek Biega
---.92.1.129
@rk125

I tu jest clue. "Czasy jazdy oszałamiają - nie."

Jak widzę opinia publiczna tutaj jest tego samego zdania co Pan. I lecą głowy. Że inwestycje idą wolniej niż planowano. Dlatego nie wystarczy w weekend na jednej linii robić więcej niż w Polsce przez 3 lata. Trzeba pracować jeszcze lepiej. Bo na całe szczęście tu punktem odniesienia nie jest polskie NIE DA SIĘ, lecz potrzeby gospodarki, ludzi, kraju.
2015-06-29 14:18:50 Autor: kk
---.dynamic.chello.pl
@ gamoń hahaha - odnosiłem sie do konkretu i hejtowania konkretu. Co do osoby SEx mam swoje zdanie.

@ Staszek Biega - odpowiednikiem PLKi jest Network Rail a nie National Rail...
2015-06-29 14:49:13 Autor: Staszek Biega
---.92.1.129
@kk
Dzięki za korektę.
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony