Partnerzy serwisu:

Jest film z wypadku autobusu lotniskowego KM i Pendolino

Witold Urbanowicz 02.10.2017 10,3k

Jest film z wypadku autobusu lotniskowego KM i Pendolino
fot. wirtualnynowydwor.pl
Przed kilkoma dniami na przejeździe w Nowym Dworze Mazowieckim doszło do zderzenia pociągu Pendolino i autobusu lotniskowego Kolei Mazowieckich. Jak wynika z ustaleń prokuratury, autobus wjechał na przejazd po tym, jak zaczęły opuszczać się rogatki. – 48-letni kierowca przyznał się do winy i wyraził daleko idącą skruchę – mówi Marcin Saduś, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Kierowcy grozi kara pozbawienia wolności do lat 8.
Do groźnego incydentu doszło we wtorek 26 września ok. godz. 18:15. Pociąg EIP 5406 relacji Gdynia Główna – Bielsko-Biała Główna uderzył w tył stojącego na przejeździe autobusu lotniskowego Kolei Mazowieckich, obsługiwanego przez Arrivę.

Sprawą zderzenia zajmuje się teraz prokuratura. – W dn. 27 września prokuratura wszczęła śledztwo o czyn z artykułu 174 paragraf 1. Na miejscu zderzenia przeprowadzono oględziny Pendolino i autobusu. Jak ustalił prokurator na podstawie postanowień protokołu przesłuchania świadków, jak i monitoringu z przejazdu oraz umieszczonego w pojazdach, kierujący autobusem 48-letni Jacek Z. wjechał na przejazd, gdy były opuszczane rogatki – informuje prokurator Marcin Saduś, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Kierowca zatrzymał się jednak przed rogatką zjazdową, która zdążyła się już opuścić całkowicie. – Autobus przebywał na przejeździe ok. 3,5 minuty. Kierowca wyszedł i oceniał, czy może pozostać na przejeździe, czy pociąg sę zmieści. W międzyczasie jednak nadjechał pociąg i doszło do zderzenia – mówi Saduś. Jak dodaje, autobusem podróżowało ok. 40 osób.

Sprawcy wypadku grozi kara pozbawienia wolności do lat 8. – Jackowi Z. postawiono zarzut spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa w ruchu lądowym, w którym zagrożone było życie wielu osób i mienie o dużej wartości. Jacek Z. przyznał się i wyraził daleko idącą skruchę – informuje prokurator. Jak dodaje, w związku z brakiem obawy matactwa, zdecydowano o zastosowaniu jedynie dozoru policyjnego, kierowcy zabrano też prawo jazdy.

Śledczy przyjrzą się też warunkom zatrudnia kierowcy u przewoźnika. – Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że kierowca był zatrudniony od ok. trzech tygodni. Okoliczności związane z kompetencjami kierowcy są przedmiotem zainteresowania prokuratury – mówi Marcin Saduś.

Aktualizacja: Na portalu Youtube ukazał się film z przebiegu wypadku:


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony