Partnerzy serwisu:

Wielka rola kolei w transporcie uchodźców z Ukrainy

Kasper Fiszer 02.05.2022 1k

arrow
arrow
Wielka rola kolei w transporcie uchodźców z Ukrainy
fot. Ruslan Lytvyn, shutterstock.com
Wielka rola kolei w transporcie uchodźców z Ukrainy
Wielka rola kolei w transporcie uchodźców z Ukrainy
Do Polski trafia ogromna liczba uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy. Granicę z naszym krajem każdego dnia decyduje się pokonać kilkadziesiąt, a czasem sto kilkadziesiąt tysięcy ludzi. To olbrzymie wyzwanie dla polskiego społeczeństwa i państwa, ale też dla kolei.
Przewoźnicy pasażerscy uruchamiają szereg pociągów specjalnych, w tym w relacjach do Niemiec. Ukraińcy korzystają też z regularnych, rozkładowych kursów, które są wzmacniane dodatkowymi wagonami. Warunki transportu bywają trudne, bo chętnych jest więcej niż dostępnych miejsc. Akcja jest jednak możliwie sprawna, a wszystkie podmioty branży współdziałają ze sobą, by pomóc potrzebującym – twierdzą przedstawiciele sektora.

24 lutego wczesnym rankiem wojska rosyjskie rozpoczęły inwazję na Ukrainę. Narastające od dłuższego czasu napięcie pomiędzy krajami przerodziło się w operację zbrojną. To nie był początek wojny, ta trwała bowiem przecież od 2014 r. i przez kilka lat pozostawała jedynie uśpiona. Z pewnością był to jednak początek jej kolejnego, strasznego oblicza. Po kilku dniach Rosja po raz pierwszy skierowała swoje działania wprost przeciwko ludności cywilnej, co zmusiło miliony ludzi do migracji wewnętrznych na zachód Ukrainy, a także zewnętrznych – do wszystkich poza samą Rosją państw ościennych. Najważniejszym kierunkiem dla uchodźców stała się Polska.

Wielka skala przewozów notowana w całym kraju

Skala zapotrzebowania na transport, tak z Ukrainy do Polski, jak i wewnątrz naszego kraju, była i jest ogromna. Już po sześciu dniach od rosyjskiej inwazji do Polski trafiło 575 tys. uchodźców, a tylko 2 marca służby graniczne odprawiły ponad 95 tys. uciekających. Wówczas blisko 100 tys. osób przekraczało ukraińsko-polską granicę każdego dnia. Przez miesiąc do Polski trafiło nieco ponad 2,3 mln Ukraińców. Jak poinformowało Ministerstwo Infrastruktury, ze stacji położonych w sąsiedztwie przejść granicznych do 21 marca odprawiono ponad 309 tys. osób, z czego ok. połowa podróżowała w pociągach stałego kursowania, a połowa – w kursach dodatkowych. Do 25 marca PKP Intercity przewiozło ponad 919 tys. Ukraińców korzystających z bezpłatnych biletów.

W ciągu pierwszych trzech tygodni do Polski trafiło ok. 2 mln osób uciekających przed wojną. Zapewnienie bezpieczeństwa i podstawowych warunków do życia dla przybyłych Ukraińców okazało się nie tylko wielkim zrywem społecznym, lecz także jedną z największych operacji logistycznych państwa. Wraz z samorządami, organizacjami społecznymi i niezrzeszonymi wolontariuszami władze centralne organizują miejsca pobytu, wyżywienie, dostęp do opieki medycznej. Dużym wyzwaniem okazuje się także transport uchodźców z granicy do miast, zarówno tych, którzy mają w Polsce dokąd uciekać, lecz także tych, którzy przyjechali bez żadnego adresu, pod którym są oczekiwani. Część osób zdecydowała się na dalszą podróż na zachód, głównie do Niemiec.

Słowem: przemieszczają się masy ludzi. Skala zapotrzebowania stała się wręcz niewyobrażalna, a zwiększony ruch jest notowany nie tylko w relacjach z Przemyśla i Dorohuska do Krakowa, Lublina czy Warszawy, lecz także w całym kraju, w tym w województwach zachodnich i północnych. Od samego początku kolej odgrywa w tym procesie ogromną rolę.

Długo udaje się utrzymać kursowanie pociągów rozkładowych

Choć ukraińska infrastruktura kolejowa uległa zniszczeniu, w pierwszym okresie po rosyjskiej agresji PKP Intercity i Koleje Ukraińskie (Ukrzaliznycia, UZ) utrzymały rozkładowe połączenia z Kijowa do Przemyśla czy Warszawy. Kursuje też pociąg z Odessy do Przemyśla, a do chwili zamknięcia tego numeru „Rynku Kolejowego” kursy są realizowane. To jednak kropla w morzu potrzeb. Dziennie ukraińsko-polską granicę przekraczają bowiem cztery kursy, a administracja notuje około stu tysięcy uchodźców.

Część z nich, zwłaszcza w pierwszych dniach, dotarła do Polski własnymi samochodami. Nieliczni wjeżdżają do kraju pociągami. Większość pojawia się jednak na przejściach pieszo po dotarciu tam na wszelkie możliwe sposoby. Potrzeba więc transportu już wewnątrz kraju. Szybko zapadła decyzja, by obywatele Ukrainy uzyskali czasowe prawo do bezpłatnych przejazdów pociągami PKP Intercity z wyłączeniem kategorii EIC. Podobne zapisy zostały szybko wprowadzone także w przepisach obowiązujących w pociągach spółek regionalnych. I to jednak nie wystarcza. Dworzec w Przemyślu, a także kilka dworców w innych częściach kraju zamieniły się w koczowisko ludzi czekających na dalsze połączenie.

POLREGIO: Przewóz uchodźców stał się priorytetem spółki

Pojawiają się więc kursy nadzwyczajne, a jednym z największych ich operatorów stało się POLREGIO. – Jesteśmy w sytuacji, w której schodzimy ze swojej rezerwy, a czasem nawet zdejmujemy tabor z naszych połączeń regularnych, aby zasilić flotę obsługującą uchodźców z Ukrainy. Do środy 9 marca podstawiliśmy ok. 150 składów i przewieźliśmy ok. 40-50 tys. osób – powiedział Artur Martyniuk, prezes przewoźnika. Podczas konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo 2022 przewidywał, że w ciągu kilku kolejnych dni spółka obsłuży kolejne ok. 50-60 tys. osób. Podkreślał, że liczba potrzebujących z dnia na dzień staje się większa, a spółka musiała podjąć kroki, by zwiększyć swoje możliwości przewozowe. Skierowano więc na naprawy wagony, które oczekiwały już na kompleksowe remonty czwartego poziomu utrzymania, by doraźnie poprawić sytuację.

Jak mówił, w pierwszych dniach pociągi spółki przewoziły uchodźców głównie do Krakowa i Warszawy. Później skierowano je jednak także do mniejszych, ale dobrze zorganizowanych miast, np. do Kielc czy Olsztyna. Spółka zapewniała przy tym połączenia nie tylko z „najważniejszego” Przemyśla, do którego docierali Ukraińcy kierujący się do Polski przez Lwów, lecz także z Hrubieszowa czy z podkarpackiej stacji Uherce, położonej nieopodal przejścia w Krościenku. Dodajmy, że trasa z Uherzec w kierunku Sanoka i Zagórza została udrożniona latem tego roku po dekadzie wyłączenia z użytkowania.

PLK: Pasażerów jest tak dużo, że w składach jest więcej osób niż miejsc

Organizację połączeń nadzwyczajnych koordynowało PKP Intercity wraz z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi. Jak stwierdził 14. dnia działań wojennych Ireneusz Merchel, prezes PKP PLK, wszystkie spółki kolejowe przewiozły w nadzwyczajnych pociągach łącznie już ok. 160 tys. podróżnych, a każdego dnia korzystało z nich wówczas ok. 16-18 tys. osób. Oznacza to, że ze specjalnego kursu skorzystał więcej niż co dziesiąty przybywający do Polski Ukrainiec. Jak zauważył przedstawiciel zarządcy infrastruktury, zapotrzebowanie na transport jest tak duże, że składy są bardzo mocno zatłoczone: w pojazdach przystosowanych do przewozu 350 pasażerów często podróżuje ich dwa, a nawet trzy razy więcej.

Podkreślał jednocześnie, że sytuacja byłaby o wiele trudniejsza, gdyby w akcję przewozu uchodźców nie zaangażowały się solidarnie wszystkie spółki przewozowe. Relacjonował, że każdego dnia wieczorem organizowane jest spotkanie sztabu z udziałem przedstawicieli rządu, na którym podejmowane są decyzje o organizacji ruchu w kolejnym dniu.

Pomagają operatorzy samorządowi, prywatni, a nawet PKP LHS

Pociągi z miejscowości granicznych do własnych regionów uruchamiają przewoźnicy wojewódzcy. Trzy transporty z granicy do Łodzi zorganizowała Łódzka Kolej Aglomeracyjna, a z jej pociągów skorzystało ok. 1200 osób. Ostatni z transportów zorganizowany w niedzielę 13 marca pozwolił uciekającym z Kijowa, Charkowa czy Żytomierza, którzy przekroczyli granicę w Dorohusku, dotrzeć do Łodzi, a większość z nich znalazła schronienie w miejscach przygotowanych przez Łódzki Urząd Wojewódzki. Na pokładzie zapewniona została opieka medyczna, a uchodźcom pomagali wolontariusze.

Również w Dorohusku zaczynały bieg pociągi organizowane przez samorząd województwa mazowieckiego, a obsługiwane przez Koleje Mazowieckie. W nocy z 6 na 7 marca do stolicy dotarł kurs z 650 osobami na pokładzie. Pociąg był określany mianem humanitarnego. Jak poinformował w oficjalnym komunikacie Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, pociąg KM przejął osoby, które dotarły na granicę kursem zorganizowanym przez Koleje Ukraińskie.

Koleje Śląskie uruchamiały szereg pociągów specjalnych ze Sławkowa w kierunku Katowic. Umożliwiło to dotarcie do dużego miasta osobom, które skorzystały ze specjalnych kursów międzynarodowych realizowanych po Linii Hutniczej Szerokotorowej – w normalnych warunkach była ona wykorzystywana wyłącznie w ruchu towarowym. Pierwszy z takich kursów dotarł 27 lutego ok. 11 rano do Olkusza i przywiózł do Polski około tysiąca osób, głównie matek z dziećmi. Przypomnijmy, że LHS ma taką samą szerokość toru jak sieć UZ, więc możliwy jest wjazd w głąb kraju wagonów ukraińskich bez konieczności długotrwałej operacji zmiany wózków.

2 marca swój pierwszy specjalny kurs uruchomiły zaś Koleje Małopolskie. Zestawiony z dwóch elektrycznych zespołów trakcyjnych pociąg obsłużył trasę Przemyśl Główny – Kraków Płaszów. Skład był przystosowany do przewiezienia ok. 450 osób. Województwo małopolskie, które zorganizowało przejazd, zapewniło, że w pociągu potrzebujący znaleźli duży zapas wody mineralnej, środki czystości i podstawowe środki opatrunkowe. Nad podróżą czuwała zaś 9-osobowa drużyna konduktorska.

W akcję zaangażowali się nawet operatorzy z regionów zachodnich. 3, 5, 8 i 11 marca wyjechały z Poznania Głównego w stronę granicy kolejne pociągi humanitarne Kolei Wielkopolskich. Składy zabrały z Przemyśla ok. 1200 osób, z czego ok. 430 dotarło do stolicy Wielkopolski. Pozostałe wysiadły w Krakowie, Katowicach czy Wrocławiu. Spółka podkreśla, że przedsięwzięcie udało się zorganizować dzięki współpracy z samorządem województwa. Koleje Dolnośląskie pomagały zaś w transporcie osobom chcącym dostać się do Niemiec, oferując bezpłatne przejazdy dla obywateli Ukrainy w relacji Wrocław – Berlin.

Z Ukrainy za polską zachodnią granicę pomagała przedostać się także Arriva, która we współpracy z DB Regio uruchomiła specjalny kurs Przemyśl Główny – Cottbus (Chociebuż). Kurs został zrealizowany w nocy z 4 na 5 marca. – Pociąg nie zatrzymuje się na stacjach pośrednich – zaznaczył polski przewoźnik. Uchodźcy przekroczyli polsko-niemiecką granicę przez przejście Zasieki – Forst. Do obsługi kursu DB zadysponowało jednostki, które w normalnych warunkach obsługiwały „Pociąg do kultury” z Wrocławia do Berlina, uruchamiany we współpracy z Kolejami Dolnośląskimi.

Do Niemiec nie tylko z PKP Intercity

Najwięcej pociągów nadzwyczajnych uruchomiło jednak rzecz jasna PKP Intercity. Spółka ta pomiędzy 24 lutego a 4 marca zapewniła 32 pociągi nadzwyczajne ze stacji granicznych w Przemyślu i Dorohusku. W tym samym okresie ok. 140 pociągów stałego kursowania zostało wzmocnionych dodatkowym taborem. W sumie ze wszystkich tych połączeń skorzystało ok. 600 tys. osób. Jednocześnie przewoźnik odpowiedział na zwiększone zapotrzebowane na przewozy do Niemiec, rozszerzając terminy kursowania jednego z pociągów Warszawa – Berlin oraz uruchamiając dodatkowy kurs Warszawa – Frankfurt nad Odrą, skomunikowany z pociągami regionalnymi DB w kierunku Berlina.

Jak zauważył prezes POLREGIO Artur Martyniuk, w przewóz osób uciekających z Ukrainy dalej do Niemiec mocno zaangażowały się też same Koleje Niemieckie. Największy polski przewoźnik regionalny zapewnia, że udziela DB wsparcia m.in. poprzez udostępnianie punktów tankowania pojazdów spalinowych czy udostępniając drużyny konduktorskie. Koleje Niemieckie uruchomiły pociągi z Przemyśla do Berlina i Cottbus. Zapewniły też dodatkowe pociągi z Frankfurtu nad Odrą do Monachium.

Niezależnie od najważniejszego niemieckiego przewoźnika pasażerskiego kurs nadzwyczajny dla uchodźców uruchomiła także prywatna firma Railadventure. Początkowo planowała ona zabrać Ukraińców bezpośrednio z polsko-niemieckiej granicy, jednak ostatecznie jej kurs zrealizowany został w relacji z Warszawy do Monachium. Zapewnienie transportu było inicjatywą całkowicie prywatną, choć na terenie Polski przewóz uchodźców, podobnie jak w przypadku innych połączeń humanitarnych, był koordynowany przez PKP Intercity.

To obszerny fragment artykułu, który w całości ukazał się w numerze 3/2022 miesięcznika "Rynek Kolejowy".
Zachęcamy do prenumeraty!
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Wojna Rosja - Ukraina
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony