Partnerzy serwisu:

W pobliżu Warszawy prawie zderzyły się pociągi KM i Intercity

TVN24, Gazeta.pl 20.09.2014 288

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2014-09-20 13:13:25 Autor: rafał36
---.esnet.pl
A nie mógł pociąg IC dalej pojechać , tylko musieli ludzie wychodzic z niego ???
2014-09-20 13:13:44 Autor: Zdenek
---.as13285.net
"...przed znakiem „stop”".

Każdy komentarz staje się zbędny ...
2014-09-20 13:15:02 Autor: jasiu?
---.10.100.230
Maszynista nie zatrzymał się przed znakiem "stop"? To on jechał po drodze asfaltowej bez pierwszeństwa przejazdu?
Skoro już portal branżowy kopiuje artykuł, to redaktor mógłby przynajmniej go poprawić. Nie dziwi mnie jakoś, że bzdury piszą na gazeta.pl, ale tutaj wypadałoby to pisać językiem fachowym.

To, że nie doszło do wypadku, to zasługa nie tylko maszynisty, ale również procedur, które zadziałały.
2014-09-20 13:18:54 Autor: zen
---.95.94.177.milenium.jotanet.pl
Droga Redakcjo
Znaki ,,Stop" znajdują się na drogach, i taki poziom ,,profesjonalizmu" na portalu kolejowym po prostu nie przystoi.
2014-09-20 13:25:01 Autor: Zdenek
---.as13285.net
Doszło wypadku bez następstw.
2014-09-20 13:44:06 Autor: pasażerrrr
---.opera-mini.net
A dzisiaj rano pod Pruszkowem wykoleił sie pociąg Skierniewice - Warszawa, i coś cisza o tym, tylko onet i rmf fm coś napisały
2014-09-20 13:59:32 Autor: mk
---.unknown.vectranet.pl
TAKIE SYTUACJE TO NIESTEY NIE TYLKO WINA MASZYNISTY, TO WINA SYSTEMU SZKOLEŃ, KTÓRY POZWALA NA TO BY KANDYDACI DO TAK ODPOWIEDZIALNEJ PRACY, BYLI WERBOWANI Z TZW. ŁAPANKI W URZĘDACH PRACY - PRAKTYCZNIE Z ULICY, BEZ PRZYGOTOWANIA ZAWODOWEGO Z PODSTAW BUDOWY TEGO NAJBARDZIEJ POPULARNEGO TABORU (EN57, EP07, ET22) I JAKIEGOŚ OGÓLNEGO OBRAZU PRZEPISÓW... POCIĄG POPROWADZI NAWET KOMPLETNY LAIK, ZROZUMIENIE DZIAŁANIA PRZEPISÓW I UMIEJĘTNOŚĆ STOSOWANIA ICH W PRAKTYCE TO SZTUKA, KTÓRĄ NIE KAŻDY MOŻE OPANOWAĆ... KM SIĘ CIESZY BO WYSZKOLIŁA MASZYNISTÓW, ALE JAKICH? MASZYNISTA MUSI MIEĆ SMYKAŁKĘ DO TEGO CO ROBI, Z KUCHARZA NIE ZROBI SIĘ DOBREGO MASZYNISTY... SZKODA GADAĆ O POLSKIEJ KOLEI JUŻ WSZYSCY ZAPOMNIELI... DO SYTUACJI NA WŁOCHACH DOPROWADZIŁ WŁAŚNIE MASZYNISTA KTÓRY UZYSKAŁ UPRAWNIENIA - IDĄC, KURSEM LICENCYJNYM. STRACH POMYŚLEĆ CO BĘDZIE DZIAŁO SIĘ NA POLSKICH TORACH, KIEDY PKP IC, PKP CARGO I INNI PRZEWOŹNICY NIE MAJĄC, DOBREGO PROGRAMU SZKOLENIOWEGO ZACZNĄ WYPUSZCZAĆ NA POLSKIE SZLAKI TAKICH FACHOWCÓW... A PRZEWOŹNIKÓW KOLEJOWYCH W POLSCE JEST OK 80.
2014-09-20 14:11:46 Autor: Pendolinek
---.97.198.177
Koleje Mazowieckie - to domena PSL.
Małorolni z traktora na lokomotywę - prawie nie robi różnicy ...
2014-09-20 14:12:13 Autor: szc
---.warszawa.vectranet.pl
w pobliżu warszawy w warszawie...
2014-09-20 14:57:29 Autor: zibi
---.unknown.vectranet.pl
mk masz rację NIC dodać ani ująć. Strach będzie jezdzić .A ja się jeszcze zapytam czy INTERCITY ma wystarczającą obsadę na pociągi w grudniu jak będzie 160 km/h JA WĄTPIĘ
2014-09-20 15:32:43 Autor: Podróżna
---.free.aero2.net.pl
przesiadać się cymbały na busy!!! Tu nikt was niechęć widzieć. Koszmar w EIC. Już nawet w pierwszej klasie nie znajdziesz wolnego przedziału!!! A jeszcze wciskają na siłę rodziny patologiczne! To gdzie ten spadek kałatajstwa w IC?!!!
2014-09-20 15:56:51 Autor: świadek
---.stansat.pl
Tak się składa, że dopiero 1,5 później zatrzymał się skład kolei mazowieckich i zaczął zabierać pasażerów a nie po kilkunastu minutach...
2014-09-20 16:57:14 Autor: janek...
---.108.152.29.wlantech.pl
W końcu UTK może dobierze się im do dupy, bałagan jak nie wiem. Zwolnienia jedno w drugim i często słabo, albo wcale oznaczone. Są linie, gdzie mimo remontu się dobrze jedzie a w tym pieprzniku ciężko się połapać.
2014-09-20 19:09:17 Autor: Realista_Praga
---.dynamic.mm.pl
Nie chrzań głupot, najwięcej błędów popełniają starzy maszyniści po 50-tce, którzy dobrze wiedzą że infrastruktura niedomaga (np. przebicia na izolacji plus rozruch i mamy "dyskotekę" na SBLce), ignorują problemy - w tym "samoistne" wygaszanie się semaforów tuż przed czołem pociągu i gubi ich rutyna oraz chwilowe rozkojarzenie.
2014-09-20 19:12:32 Autor: d3
---.158.221.253
Z artykułu niewiele wynika - kto użył radiostopu; dyżurny czy któryś z mechaników.
W komentarzach powyżej pojawia się stwierdzenie o szkoleniach mechaników, że to wina procedur itp., nikt nigdy nie napisze że to wszystko wina obniżenia standardów bezpieczeństwa po 1990 roku i sprowadzenia semaforów do roli sygnalizatorów ulicznych. Co modernizacja to gorzej, w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych nie możliwe było w tym miejscu przejechanie sygnału stój zaraz włączało się zdalne hamowanie awaryjne pociągu sygnałem blokady z poziomu szyn. Kto o tym dzisiaj pamięta, kto ze starych maszynistów jeszcze jeździ obecnie sami nowi którym można wcisnąć kit o tym że najnowsze srk - jest najlepsze, najbezpieczniejsze .
2014-09-20 19:35:22 Autor: Realista_Praga
---.dynamic.mm.pl
@d3
Wygląda na to że, nikt nie wie kto wysłał sygnał "Alarm" i skąd został uruchomiony pociąg KM 19456/7.
2014-09-20 19:37:08 Autor: Laik
---.dynamic.chello.pl
Jestem jedynie pasjonatem, dlatego proszę o wytłumaczenie. Dlaczego KM było w stanie przyjechać przez "czerwone" i nie wzbudziło to niczyjej uwagi? Czy po przejechaniu czerwonego nie powinny zadziałać automatycznie hamulce?
2014-09-20 19:39:34 Autor: SKC
---.adsl.inetia.pl
"MK" MA DUŻO RACJI, ALE NIE DO KOŃCA. KIEDYŚ NIE BYŁO MASZYNISTÓW PO LICENCJI TYLKO ZOSTAWALI MASZYNISTAMI TRYBEM PRZEZ POMOCNIKA I TEŻ BYŁY PRZEJECHANIA SEMAFORÓW S1. NIE MOŻNA WSZYSTKICH WRZUCAĆ DO JEDNEGO WORKA. ALE SYSTEM SZKOLENIA RZECZYWIŚCIE SZWANKUJE I TO SIĘ JUŻ ZACZYNA OD SAMEJ REKRUTACJI NA TO JAKŻE ODPOWIEDZIALNE STANOWISKO. CO DO WYKOLEJENIA W PRUSZKOWIE TO JESZCZE NIE ZNAM SZCZEGÓŁÓW ALE WIEM JEDNO NA REMONTOWANYM ODCINKU DO ŻYRARDOWA PANUJE NIESAMOWITY BAŁAGAN, BRAK WSKAŹNIKÓW W14 I TARCZ D6 ALBO JEŚLI SĄ TO ŹLE USYTUOWANE. JADĄC PO TORZE NR. 4 OD WARSZAWY W KIERUNKU GRODZISKA (TOR NIEWŁAŚCIWY) BRAK TABLIC Z AKTUALNYM KILOMETRAŻEM I ITP. ITD. JEŻDŻĄ INSTRUKTORZY, KONTROLERZY, UTK I NIC SIĘ Z TYM NIE ROBI. WSZYSCY CZEKAJĄ AŻ DOJDZIE DO NIESZCZĘŚCIA. WTEDY JAK ZWYKLE WINNY BĘDZIE MASZYNISTA (PRACUJĄCY W NADGODZINACH ALBO DRUGĄ NOC Z RZĘDU) BO TAK JEST NAJŁATWIEJ.
2014-09-20 20:09:39 Autor: mk
---.unknown.vectranet.pl
Oj masz rację, na linii do skierniewic dzieją się cuda, brak sierżantów, brak słupków hektokilometrowych, brak jakichkolwiek wskaźników i oznaczeń, a UTK, pilnuje czy w KM są wszystkie drzwi zamknięte.... PLK powinna zrezygnować z pobierania opłat za dostęp do infrastruktury od Piastowa do Radziwiłłowa... ale te betony w PKP PLK... aaa szkoda gadać... a co do szkolenia i rekrutacji w KM, powinno się zająć tym UTK, to z tego co ludzie gadają to lepiej nie myśleć co będzie się działo, jak to całe towarzystwo wyłapane przez Urząd Pracy zacznie szaleć na torach... na stanowisku maszynisty, BOŻE MNIEJ W OPIECE TE 65.000.000 PASAŻERÓW KTÓRYMI TAK CHWALI SIĘ KM....
2014-09-20 20:15:32 Autor: Pendolinek
---.97.198.177
Słupki hektokilometrowe?

Pierwsze słyszę...
2014-09-20 20:38:00 Autor: Pseudolinek
---.home.aster.pl
Teraz słupków hektokilometrowych nie stawiają, tylko kilometraż na słupach trakcyjnych wieszają, w ten sposób na betonie i koszeniu zielska oszczędzają.
2014-09-20 21:15:51 Autor: Stiepan z KD
---.opera-mini.net
Czyli ostro z kopyta Pani Wasiak musi się wziąć do rzetelnej roboty!
2014-09-20 21:50:43 Autor: Mirek2
---.internetdsl.tpnet.pl
Co za bałwan napisał ,że w pobliżu Warszawy ???????!!!!! Zdarzenie miało miejsce między Włochami a Ursusem !!! Czyli dzielnicami Warszawy od bardzo dawna!! Niedouczony pismaku zadanie na pracę domową znaleźć na mapie Stolicy Włochy i Ursus i dowiedzieć się od kiedy są to dzielnice Warszawy!!Oczekuję sprostowania mylnych informacji!
Mirek
2014-09-20 22:11:07 Autor: Glos z USA
---.tmodns.net
Maszynista prawdopodbnie po tym szybkim kursie na simulatorze. Odpowiednik nauki gotowania na gazie.
2014-09-20 22:14:46 Autor: Glos z USA.
---.tmodns.net
Na Runku Kolejowym widac nowego dziennikarza, wczoraj pracowal w MC Donald's
2014-09-20 23:38:08 Autor: pabio
---.dynamic.gprs.plus.pl
I znowu zabiera głos , znający się na wszystkim, bredzący p...linek
2014-09-20 23:54:10 Autor: Sfinks
---.jmdi.pl
@SKC
Zgadzam się z Tobą praktycznie w 100%ach. To prawda, że nie należy mierzyć wszystkich jedną miarą. Nie wiem jak jest w KM-ach, jeżdżę w innej grupie, ale moim zdaniem system szkolenia jest wystarczający. Znam "wiecznych pomocników", których nikt nigdy nie typował do egzaminu ponieważ oni zwyczajnie się do tego nie nadają choć wyjeździli lata i tysiące kilometrów. Nie ma dziś już "kolejówek", więc firmy szkolą ludzi z "ulicy" i znam wielu młodych zdolnych maszynistów właśnie po licencji, którym poza długoletnim doświadczeniem w tym zawodzie zupełnie nic nie brakuje. Tak więc obaj chyba się zgodzimy, że to nie jest żadna reguła.
Co do zdarzenia, nie znamy jeszcze oficjalnych ustaleń komisji, tylko coś na ten temat mówi rzecznik plki, "prawdopodobnie" wina maszynisty KM. PLKa z założenia obarczy winą każdego maszynistę, jednak dla mnie jest szczególnie zastanawiające jak to się stało, że maszynista KMów, który danym odcinkiem przejeżdża 2-4 razy dziennie nagle "przewala" semafor "na stój" ???
SKC: Nie wydaje Ci się to zastanawiające ?
2014-09-21 09:08:38 Autor: mimi
---.dynamic.chello.pl
w piatek jechalem do poznania szczecinianinem (pdjazd z wawy wsch 22:22) -zatrzymali nas w polu obok stojacych wczesniej pociagow i tam prepedzali ludzi z goplany do naszego pociagu... przesiadkla owszem poszla sprawnie, ktos z obslugi nawet przeszedl sie po skladzie [goplany] i pozbieral pozostawione rzeczy zeby nic nikomu nie zginelo, pozniej ogloszono ze pasazerowie z goplany moga sie zglaszac po zwrot oplaty za przejazd... podobno dostali napoje w pociagu - niby wszystko cacy - nurtuje mnie jednak jedno pytanie - CZEMU? czemu pasazerowie goplany zostali uwiezieni na trzy godziny w polu pomiedzy stacjami i czekali na odjazd kolejnego pociagu tlk w strone poznania -Czyzby pic nie mialy rezerwowych skladow ktore sie podstawia w takich sytuacjach? zdarzeniemialo przeciez miejsce kilka km od warszawy zachodnie, kilkanascie od olszynki grochowskiej, a nie gdzies na odludziu dokad zapasowy sklad musial by jechac godzinami...
2014-09-21 10:12:34 Autor: maszynista P.R.
---.play-internet.pl
Najlepszym szkoleniem maszynisty jest naturalne wejście do zawodu jako pomocnik masz. dwa, trzy lata.
Dzisiejsi licencjaci to 90% są ludzie z łapanki lub bo jest jakaś praca,a nasi zwierzchnicy się cieszą że szybko przeszkolą tych ludzi i będą mogli nimi b.łatwo kierować.
Samo przejechanie semafora zdarza się,i wielu z nas było w podobnych sytuacjach,jest to ogólne zmęczenie,wielu nam brak wypoczynku po pracy i nie chodzi o przejście tylko o prawdziwy wypoczynek.To jest również wina naszej władzy która nie rozumie naszej specyficznej pracy.Dużo by o tym pisać...
Szkoda masz. z tego wydarzenia.Pozdrawiam i trzymaj się.
2014-09-21 10:18:58 Autor: Kysó
---.adsl.inetia.pl
Skład i lok może by się znalazł, w ostateczności pewnie i maszynistę z wolnego by ściągnęli, ale zanim zostałby wykupiony IRJ w PLCe (chociażby na sam podsył do Włoch) to minęłoby mniej więcej tyle samo czasu co do odjazdu Szczecinianina.
2014-09-21 13:56:41 Autor: @Laik
---.204.12.100.dsl.dynamic.t-mobile.pl
@Laik
1)Uwagę powinno wzbudzić - na nastawni kiedyś odzywał się np. dzwonek obecne zainstalowane srk nie jest mi znane.
2) Nie po przejechaniu stój nigdy pociąg nie był hamowany automatycznie, kiedyś było tak między Warszawą a Skierniewicami że pociąg był hamowany po przejechaniu stój ale na tor faktycznie zajęty lub odstęp niedozwolony "decyzja" i sygnał hamowania były automatycznie generowane z poziomu blokady ale to zostało już uszkodzone podczas modernizacji torów w 1994 roku czego następstwem była katastrofa pod Ursusem.
2014-09-21 15:03:27 Autor: amigo.ze.szwecji
---.opera-mini.net
Maszynista (winny) już wygarbowany będzie.
2014-09-21 16:42:45 Autor: Sfinks
---.jmdi.pl
@maszynista P.R.

Szkolenie na maszynistę drogą licencji a potem świadectwa trwa ok. 2 lat. Pomocnik jak sam piszesz, jeździ 2-3 lata... gdzie "naturalnie" opatrzy się z zawodem ... W praktyce bywa z tym różnie, najczęściej siedzi po lewej stronie i parzy maszyniście herbatę, czasem siądzie za nastawnikiem. Licencjat na szkoleniu faktycznie jeździ za nastawnikiem z przydzielonymi mu maszynistami, podczas gdy pomocnik najczęściej obserwuje jak nastawnikiem operuje maszynista (nie wszyscy pozwalają jechać) ... Moim zdaniem obydwa systemy są porównywalne pod względem nauki zawodu z tą różnicą, że licencjat musi to opanować znacznie szybciej. Ma także sumarycznie większą ilość efektywnych godzin wyjeżdżonych za nastawnikiem pod nadzorem stałego opiekuna (lub kilku wyznaczonych) opiekunów.
Na egzaminie państwowym przed komisją żadnych ulg nie ma, taki sam zakres wiedzy musi opanować kandydat po kursie z licencją co kandydat z pomocnika, który został wyznaczony na egzamin.
Tak więc nie porównywałbym tego w ten sposób :)
2014-09-21 19:45:41 Autor: emeryt
---.dzialdowo.vectranet.pl
W odpowiedzi na post Sfinks:
"@maszynista P.R.

Szkolenie na maszynistę drogą licencji a potem świadectwa trwa ok. 2 lat. Pomocnik jak sam piszesz, jeździ 2-3 lata... gdzie "naturalnie" opatrzy się z zawodem ... W praktyce bywa z tym różnie, najczęściej siedzi po lewej stronie i parzy maszyniście herbatę, czasem siądzie za nastawnikiem. Licencjat na szkoleniu faktycznie jeździ za nastawnikiem z przydzielonymi mu maszynistami, podczas gdy pomocnik najczęściej obserwuje jak nastawnikiem operuje maszynista (nie wszyscy pozwalają jechać) ... Moim zdaniem obydwa systemy są porównywalne pod względem nauki zawodu z tą różnicą, że licencjat musi to opanować znacznie szybciej. Ma także sumarycznie większą ilość efektywnych godzin wyjeżdżonych za nastawnikiem pod nadzorem stałego opiekuna (lub kilku wyznaczonych) opiekunów.
Na egzaminie państwowym przed komisją żadnych ulg nie ma, taki sam zakres wiedzy musi opanować kandydat po kursie z licencją co kandydat z pomocnika, który został wyznaczony na egzamin.
Tak więc nie porównywałbym tego w ten sposób :)"
Maszynista niegdyś gdy byli pomocnicy szkolił pomocnika dla siebie więc szkolił dobrze.Nie miałem już styczności z licencjatami ..Reprezentuje pokolenie które było przygotowywane do zawodu w szkołach kolejowych technikach czy szkołach przyzakładowych czyli przygotowywany do zawodu po ukończeniu 15 roku życia.Najmłodszych maszynistów znałem kilku co mieli po 23 lata i,,,,,,,,,,,plecy.Większość jeździła cztery pięć lat za pomocnika ,pomocnika z prawem kierowania,dalej był dekret maszynisty.Szkolili ludzie z wieloletnim stażem maszynisty a z nimi nie było dyskusji.Maszynista instruktor wzywał szkolącego i opinia obu była wiążąca albo alb szkolony się nadawał jeśli nie,,,zapadnia,, wie pan co to jest?Najniższy stopień na warsztacie przy wymianie zestawów i silników trakcyjnych w towarzystwie szczurów w ogólnym syfie.Klient sam najczęściej pisał o zwolnienie.To była twarda szkoła życia
2014-09-21 20:20:49 Autor: bob
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
W odpowiedzi na post mk:
"TAKIE SYTUACJE TO NIESTEY NIE TYLKO WINA MASZYNISTY, TO WINA SYSTEMU SZKOLEŃ, KTÓRY POZWALA NA TO BY KANDYDACI DO TAK ODPOWIEDZIALNEJ PRACY, BYLI WERBOWANI Z TZW. ŁAPANKI W URZĘDACH PRACY - PRAKTYCZNIE Z ULICY, BEZ PRZYGOTOWANIA ZAWODOWEGO Z PODSTAW BUDOWY TEGO NAJBARDZIEJ POPULARNEGO TABORU (EN57, EP07, ET22) I JAKIEGOŚ OGÓLNEGO OBRAZU PRZEPISÓW... POCIĄG POPROWADZI NAWET KOMPLETNY LAIK, ZROZUMIENIE DZIAŁANIA PRZEPISÓW I UMIEJĘTNOŚĆ STOSOWANIA ICH W PRAKTYCE TO SZTUKA, KTÓRĄ NIE KAŻDY MOŻE OPANOWAĆ... KM SIĘ CIESZY BO WYSZKOLIŁA MASZYNISTÓW, ALE JAKICH? MASZYNISTA MUSI MIEĆ SMYKAŁKĘ DO TEGO CO ROBI, Z KUCHARZA NIE ZROBI SIĘ DOBREGO MASZYNISTY... SZKODA GADAĆ O POLSKIEJ KOLEI JUŻ WSZYSCY ZAPOMNIELI... DO SYTUACJI NA WŁOCHACH DOPROWADZIŁ WŁAŚNIE MASZYNISTA KTÓRY UZYSKAŁ UPRAWNIENIA - IDĄC, KURSEM LICENCYJNYM. STRACH POMYŚLEĆ CO BĘDZIE DZIAŁO SIĘ NA POLSKICH TORACH, KIEDY PKP IC, PKP CARGO I INNI PRZEWOŹNICY NIE MAJĄC, DOBREGO PROGRAMU SZKOLENIOWEGO ZACZNĄ WYPUSZCZAĆ NA POLSKIE SZLAKI TAKICH FACHOWCÓW... A PRZEWOŹNIKÓW KOLEJOWYCH W POLSCE JEST OK 80."
Słuszna uwaga.
2014-09-21 21:44:37 Autor: Mattijjah
---.dynamic.chello.pl

Mattijjah
Nie zatrzymał się przed znakiem "Stój", czy może, tak jak w Babach, sygnalizacja żyła swoim życiem, a PLK nic nie wie? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że doświadczony mechanik, olewa sygnał "Stój" jadąc pociągiem pełnym ludzi...
2014-09-21 22:10:51 Autor: Maszynista123
---.free.aero2.net.pl
Konia z rzędem temu kto wskaże choć jeden przepis zezwalający na prowadzenie pociągu przez pracownika szkolnego (licencjata ) :-[
2014-09-21 22:54:14 Autor: Sfinks
---.jmdi.pl
@emeryt

Wiem co to jest zapadnia :) Na warsztacie pracowałem kilka lat, jak dla mnie nie był to czas stracony.
Co do meritum: sam wiesz, że czasy się zmieniły, zdegradowano w całości system kształcenia kolejowego, polikwidowano szkoły kolejowe, a kadra która teraz jeździ, za kilka lat tak jak Ty odejdzie na zasłużoną emeryturę. Potrzebni są młodzi i nic na to nie poradzisz. Parowozy, które zapewne dobrze pamiętasz nie wyjadą już nigdy na tory, klasyczne lokomotywy ze sterowaniem stycznikowo-oporowym także wkrótce odejdą do skansenów, pozostaną nowoczesne pojazdy (głównie ezt-y), gdzie sterowanie obwodami elektrycznymi w całości będzie kontrolowane przez komputer. Jest ich coraz więcej i niestety starzy majstrowie czmychają od nich jak najdalej ;)
Dlatego m in. należy kształcić młodych i kumatych maszynistów, którzy to opanują.

@ maszynista123

Ależ proszę bardzo: jest to program szkolenia na świadectwo maszynisty (którego pewnie nie znasz) i jest to dodatkowa umowa, którą podpisuje maszynista gdy naczelnik (za twoją własną zgodą) przydziela pracownika szkolonego do jazdy pod twoim nadzorem. Najczęściej jest to młody człowiek po pozytywnie zdanym egzaminie na licencję (w trakcie szkolenia na świadectwo) lub pomocnik maszynisty, który kierowany jest na egzamin i musi mieć maszynistę opiekuna na godziny które ma wyjeździć do egzaminu. Za szkolenie pracownika maszynista otrzymuje dodatkowe wynagrodzenie.
2014-09-22 09:24:40 Autor: łodziak
---.209.122.19
Masz rację @Sfinks
System szkolenia na dzień dzisiejszy wygląda następująco. Pracownik zatrudniony u przewoźnika odbywa kurs na licencje maszynisty, to jest około 2 miesięcy teorii z dużym naciskiem na zagadnienia sygnalizacji i przepisów ruchu kolejowego. Potem, po egzaminie na licencje idzie na warsztat na około 2 miesięcy gdzie poznaje budowę i naprawy taboru. Są też praktyki u rewidentów taboru. Następnie kandydat jeździ około 500 godzin jako praktykant, jeszcze nie za nastawnikiem tylko jako obserwator. Potem jest kolejny kurs uzupełniający na świadectwo maszynisty. Tu już szczegółowo poznaje sterowanie pojazdem, próby hamulca, budowę, technikę ruchu i sygnalizacji. Kolejny egzamin po którym zaczyna jeździć u maszynisty opiekuna 1300 godzin. Wtedy opiekun sadza go za nastawnikiem i uczy praktycznego prowadzenia pociągu z naciskiem na przepisy i sygnalizację. Wiedzę tą sprawdzają instruktorzy na organizowanych szkoleniach. Dopiero po tym wszstkim kandydat zdaje egzamin państwowy na maszynistę. Wielu go nie zdaje.
2014-09-22 09:27:35 Autor: zeus04
---.play-internet.pl
@Maszynista123
U nas jest od półtorej roku instrukcja Ct-17 i tam w paragrafie 8 pkt. 3 jest wyraźnie napisane, że maszynista stażysta może prowadzić pociąg. Oczywiście pod nadzorem- specjalnym ;)
2014-09-22 09:37:42 Autor: zeus04
---.play-internet.pl
@Sfinks:
O dodatkowej umowie ani pieniądzach nic nie wiem. Wszystkich szkoliłem za "darmo", bo to OIDP mamy wpisane w obowiązki.
2014-09-22 09:46:26 Autor: zeus04
---.play-internet.pl
ZTCW to w tamtym miejscu jest wyjazd na "drogowskazowym". Sam wyjazdowy jest słabo widoczny (łuk) i trzeba się pilnować, wychylić się i dobrze znać szlak.
2014-09-22 09:58:25 Autor: Sfinks
---.jmdi.pl
@zeus04

W mojej firmie tak nie jest. Owszem chcieli tak zrobić, ale im się nie udało. Jeśli odpowiadasz za szkoleńca, uczysz go, przekazujesz swoją wiedzę a on do egzaminu jeździ na twoje konto ... nie mogło to być wpisane w nasze obowiązki.
Ja akurat miałem to szczęście że do mnie trafiali nieźli i chętni do nauki licencjaci :)
2014-09-22 10:57:44 Autor: zeus04
---.play-internet.pl
@Sfinks:
Do tej pory odpowiadało się za pomocnika maszynisty, oraz się go szkoliło (też mógł prowadzić pociąg pod nadzorem). Paradoksalnie lepiej płacili za jazdę w pojedynkę
2014-09-22 11:12:41 Autor: Sfinks
---.jmdi.pl
@ zeus04

Masz rację, pojedynka zawsze jest lepsza, ale jak dla mnie to niech stracę te parę zeta, zdecydowanie lubię jeździć z kimś. A to kawy ci zaparzy, a to pojedzie za ciebie no i fajnie, gdy widzisz że młody człowiek robi postępy ;)
2014-09-22 11:30:42 Autor: bio
---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
Powiedz, czym różni się szkolenie na licencji od szkolenia w trybie pomocnik?
Podobna ilość czasu, podobne szkolenia. Różnica w kosztach czyt.pensji szkoleniowego.
Nie pisz głupot.
Poprzednie wypadki były spowodowane błędami starych maszynistów.

Praca maszynisty jak wiadomo jest wyjątkowo stresująca. Warunki pracy trudne (brak wypoczynku, nadgodziny, znajomość szlaku :) papierowa, postępowania dyscyplinarne w przypadku opóźnień).

Pozdrawiam
2014-09-22 14:41:33 Autor: Sfinks
---.jmdi.pl
Nie śledzę tego na bieżąco, ale podstawowa różnica jest taka, że pomocnik nie robi licencji :) Kurs na świadectwo zdaje się przebiega podobnie, tyle że licencjat z wyznaczonym maszynistą ma wyjechać 1300 godzin, podczas gdy pomocnicy znacznie mniej. Choć podobno wszyscy maszyniści z prawem kierowania mają mieć już niedługo wydawane licencje i świadectwa po nowemu. Różnica jest też w pensji, pomocnik zarabia dużo lepiej niż licencjat w okresie szkolenia, choć gdy pomocnik jest kierowany na szkolenie, płacone ma "ze średniej", ale to i tak więcej niż licencjat, który się szkoli.
2014-09-22 17:28:57 Autor: irek
---.free.aero2.net.pl
do "bio" skad parchu wiesz ze były spowodowane bledami starszych maszynistów pryszczu konkrety poprpsze
2014-09-22 18:05:44 Autor: sekut
---.181.228.240.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
@janek...
Niewątpliwie masz rację z tym dobraniem się do d..., tylko problem w tym, że Dyl-etanci nie mają pojęcia gdzie tej dupy szukać ...!!!
2014-09-22 21:21:38 Autor: Maszynista123
---.dynamic.gprs.plus.pl
Chodzi mi raczej o przepisy IR1bo ,, u nas to można wpisać wszystkie głupoty "
2014-09-23 07:50:28 Autor: jakub_m_
---.centertel.pl
Prawda jest taka, że przyczynom jest słaby system szkolenia w KM. Bokser i jego świta w KM nic nie robią. LIcencjatów szkolą dziadki hrabie i inne kozy. Opowiadają im o głupotach takich jak gestosc elektrolutu. Instruktorzy zamiast insteresowac sie swoimi pracownikami maszynsitami to biora tylko urlopy bo bokser zalatwia im dodatkową robote na umowe zlecenie. Teraz np instruktorzy siedza tylko na krusie licencji, rewidentow czy autoryzacjah kierownikuw. Prawda jest taka ze ich pogoń za pieniondzem sprawiła to ze nie majom czasu dla maszynistow ktorych powinni ciagle doszkalac kontrolowac i weryfikowac ich wiedze.
2014-09-23 16:34:02 Autor: Adrian z Mc
---
@ mimi
Ja też jechałem Szczecinianinem do Poznania, bo stamtąd jechałem pociągiem turystycznym Partner organizowanym przez IRIPK TurKol.pl. Pasażerowie Goplany, którzy wsiedli do Szczecinianina między Włochami a Ursusem Płn. dostali po butelce małej wody mineralnej, a miedzy Wrześnią a Poznaniem wafelki góralki (dawne horalky).
2014-09-24 15:37:24 Autor: g0sc123
---.fucio.net
W odpowiedzi na post Pendolinek:
"Słupki hektokilometrowe?

Pierwsze słyszę..."
Jak to? Nie słyszałeś o słupkach umieszczanych co 100 kilometrów? Są niezwykle ważne, bez nich jak zorientujesz się ile setek kilometrów przejechałeś?
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony