Partnerzy serwisu:

UTK wszczął postępowanie przeciw PKP IC za zbyt drogie bilety

kch, Rynek Kolejowy 05.09.2014 276

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2014-09-05 12:42:13 Autor: TOMEK JANISZEWSKI
---.static.ip.netia.com.pl
A co z przepłacaniem za objazdy z Warszawy do Radumia przez Dęblin? Nic nie będzie, bo tak ma już zostać na stałe?
2014-09-05 13:10:14 Autor: Artur
---.204.22.154.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Dopóki nie dobuduja drugiego toru z Radomia do Warki nie ma co myslec o PICu w tamtym miejscu. 100 razy bardziej wole sklad push-pull KM niz zawszone PICowe wagony.
2014-09-05 13:10:34 Autor: Kflik
---.60.129.178
Przyczepić powinni się też d stosowania widełek cenowych 0 - 40km oraz 41 - 60km

W wielu miejscach jest zbyt mało połączeń regionalnych i TLK muszą się z nimi uzupełniać, jak już nie może być wspólnej taryfy albo choć wspólnych biletów okresowych to niech stosują widełki po 10km. Wtedy bilet na 10km nie będzie kosztować 13PLN a na 41km 19PLN.

Problem dotyczy też iR (choć w mniejszym stopniu) ale te są przynajmniej komercyjne, a PKP IC bierze kasę, kupuje lokomotywy by jeździć do Zamościa, Gorzowa itp gdzie brakuje połączeń a taryfikator z kosmosu.
2014-09-05 13:24:14 Autor: Via
---.centertel.pl
A co z biletami kupowanymi prżez internet - są imienne, to kupowanie znajomym na wspólną podróż jest ryzykowne. Ludzie musieli kupować dodatkowe bilety, bo konduktor potraktował ich jakby nie mieli. Taki przypadek pokazał absurd oferty IC. Pani rzecznik plotła o indywidualnym podejściu konduktora do problemu...
A poza tym wszyscy w domu zdrowi i sukces blisko.
2014-09-05 18:10:42 Autor: @Kflik
---.dynamic.gprs.plus.pl
UTK nie przyczepił się do problemów społecznych, że bilet jest za drogi, tylko do tego, że nie zgadza się z cennikiem, bo jest złotówkę droższy. Ceny na 1-40 km mogą ustalać dowolnie, byle zawsze zgodnie z trasą przejazdu.
2014-09-05 20:16:56 Autor: Kflik
---.silesialan.eu
Oczywiście, że UTK nie ma podstaw prawnych do przyczepienia się,
ale to nie zmienia faktu, że obecna taryfa jest szkodliwa
bardziej niż te złotówkowe sprawy w dwóch pociągach;
a to nie jest problem społeczny bo tego przewoźnika dotujemy.
Jak by jeździł komercyjnie to mógłby sobie robić co chce,
obecnie owszem, marnuje się kasę całego społeczeństwa na dotowanie oferty
która w wielu miejscach jest nie do wykorzystania
- i jeszcze nazywa się to ofertą "ekonomiczną" czy też "dla ludzi" jak mawiał były minister.

Niech sobie zostawią ceny na odległości typu 300km,
to "tylko" dwa razy drożej od autobusów,
jak oferta będzie wyraźnie lepsza to będzie ok,
(poza przypadkami gdy jedzie cała rodzina),
ale krótkie odległości i brak integracji z innymi dotowanymi przewoźnikami kolejowymi na takich krótkich trasach to skandal.

Gliwice - Zabrze 8km nie można pojechać pociągiem dotowanym TLK, bo co?
Bo za blisko podróżny chce jechać?
Bo od tego są inne pociągi? tez dotowane?
Non-sens - taka polityka to zrażanie ludzi do kolei.
Jak ktoś usłyszy 13PLN za taki odcinek to o cenę na Pendolino do Warszawy nawet się nie spyta....
2014-09-05 20:26:41 Autor: Kflik
---.silesialan.eu
Jeszcze dodam, że na odcinkach gdzie jest pociąg regionalny co "chwilę' to taki podział można stosować, ale nie jeśli pociąg regionalny jest raz na godzinę albo kilka razy dziennie.

Do tego jest jeszcze kwestia biletów okresowych.
78km miesięczny na PR + miesięczny na PKP IC(TLK) daje w sumie cenę niewiele niższą niż w Wielkiej Brytanii za podobny odcinek(ok, prawie o połowę mnie, ale przy zupełnie innych zarobkach)
gdzie np. Doncaster - York zblizona odległość jedzie sie ok 20minut.
2014-09-05 20:41:01 Autor: Wieśko
---.dynamic.chello.pl
a co ten UTeK tak wszystkiego się czepia? Mówię Wam, oni swoimi głupimi decyzjami rozwalą naszą kolej - jeszcze wspomnicie moje słowa
2014-09-05 21:38:09 Autor: okokc
---.dynamic.gprs.plus.pl
@Kflik
Masz rację ale z drugiej strony trzeba stwierdzić że obecny system dotacji tworzy patologię.
Powinno się zmienić system; tzn dopłacać jakiś procent do każdego biletu albo zwolnić z opłaty za dostęp do infry. Absolutnie nie dofinansowywać tak jak to jest obecnie, żeby wrzucać do wspólnego wora. Przewożnik musi szukać pasażera.
W cenie biletu zawarta byłaby np. kwota dopłaty np. Marszałka, czy Ministra o której zwrot występowałby przewożnik tak jak np. zwrot Vatu do Urzędu Skarbowego. Procent dopłaty ustalałby Marszałek lub Minister w zalężności od relacji.
2014-09-05 22:14:52 Autor: Kflik
---.8.104.65
@okokc

Dokładnie tak uważam!

Co więcej obecny system dopłat także zamyka rynek na ewentualną konkurencję.
Bo jak konkurować z dotowanym podmiotem samemu nie mając szans na identyczną dotację.
Takie rozwiązanie z dotacjami bezpośrednimi można stosować ew. w ruchu regionalnym ale na pewno nie dalekobieżnym.
(więc niech TLK choć udają, że też pełnią funkcje regionalne...).

No i przydałoby się też zmienić zasady ustalania stawek PLK by wspierały tych co uruchamiają jak najwięcej połączeń na danej linii (a nie tych co jak najwięcej likwidują).
2014-09-06 18:21:34 Autor: zbyszko
---.dynamic.chello.pl
@Wieśko - jakie "głupie decyzje" masz na myśli i ile z nich czytałeś? :)
2014-09-07 21:07:28 Autor: okokc
---.dynamic.gprs.plus.pl
@Kflik
Dodałbym jeszcze że z opłat do infry powinien być zwolniony przewożnik jeżdżący po linii na której sumarycznie więcej niż 50% odcinków ma ograniczenia lub np. czas jazdy jest 30% dłuższy niż konstrukcyjny itp. Można bardzo wiele parametrów stosować aby optymalizować polską kolej. W ten sposób można by zmusić PLK-ę do dbania o linię. I ona zaczęłłaby szukać Kasy.
Z dotacjami do IC nie zgadzam się. Wszyscy powinni konkurować wg. jednych zasad.
Wtedy niepotrzebny byłby UTK ew. tylko do spraw bezpieczeństwa.
2014-09-08 09:27:12 Autor: tourist
---.free.aero2.net.pl
PO-litycy udają że reformują, UTK wszczyna postępowanie , przewożnicy udają że jeżdżą, PLK udaje że udrażnia szlaki, prezesi wciskają ciemnotę - tak wygląda polska kolej.
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony