Partnerzy serwisu:

Uczyć na błędach czy na symulatorach?

Ryszard Węcławik 01.08.2012 113

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2012-08-01 16:21:51 Autor: kryptokaczysta
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Licencja w obecnym kształcie jest farsą. ICCC już nie przyjmuje ludzi na licencje, tylko na pomocnika.
2012-08-01 18:28:25 Autor: asdfdfghhjj
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
pajacu poco firmie icc konduktor z licencją jak zaraz ze śląska będą mieli fachowców ...........................................mówię tutaj o przeszkalanych kierownikach to są jaja
2012-08-01 18:46:25 Autor: Kamil26
---.ssp.dialog.net.pl

Kamil26
Burdel się wielki robi. Brakuje szkół o profilach kolejowych. Jedyna jaką znam to ta z Warszawy \"Matel Service\" czy coś takiego. Ale dobra to nie moja sprawa, niech się przewoźnicy martwią jak za 10 lat zniknie połowa maszynistów...
2012-08-01 22:30:37 Autor: real
---.38.100.14.internetia.net.pl
Do @ kryptokaczysta
Wraz z licencją maszynisty znikneło stanowisko \\\" pomocnika maszynisty\\\"
2012-08-01 22:35:17 Autor: xmen73
---.prabuty.mm.pl
@real - zacznij żyć w realu, bo chyba nie bardzo wiesz co piszesz.
2012-08-02 07:43:19 Autor: emeryt
---.dzialdowo.vectranet.pl
Symulator jest pomocny ale nie zastąpi praktyki
2012-08-02 08:56:38 Autor: Syntch
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Po pierwsze, w większości firmach maszynista jest śmieciem, który ma tylko jechać. Najlepiej bez przerwy i podmiany. Tak niby ludzi brakuje a w ogóle sie ich nie szanuje.

Po drugie, żaden symulator nie pomoże przy obecnym systemie szkolenia.

Po trzecie obecny system szkolenia jest do dupy.

Zero jakiejkolwiek praktyki za pomocnika, bo od razu po zdanym egzaminie wysyłają na maszynistę. Przychodzi taki gość po egzaminie i nie ma w ogóle doświadczenia, i przejeżdża stacje, semafory itp. Do tego brak znajomości taboru i przepisów bo egzamin to też sztuka.
W sumie 10 000 kilometrów można wykręcić w ok 3 do 4 miesiące (nie powiedziane że za nastawnikiem, bo jak ktoś trafi na gościa co nie da po praktykować to w ogóle kaplica)

Tylko co dalej......... niech odpowiedzą ci co uważali że zawód jest prosty bo trzeba tylko jechać, a teraz mają kłopoty. Czy to jest mądre, sadzać kogoś za nastawnik po 3 miesiącach jazdy. Rozumiem ludzi bo każdy chce pracować i zarobić pare groszy, ale na głębokiej wodzie trudno się utrzymać. Pieniądze to nie wszystko. Jak na taką pracę, w Polsce i tak mamy śmieszne a wręcz beznadziejne pensje.
2012-08-02 10:05:30 Autor: Dziekan
---.158.216.172.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Fajnie, że Pan Ryszard podjął temat licencji maszynisty, bo jest o czym mówić... Moim zdaniem (a sam byłem maszynistą) brak praktyki kandydata na maszynistę poprzedzonej pracą za pomocnika będzie skutkował nieuniknionym popełnianiem błędów, które mogą być bardzo kosztowne i tragiczne w skutkach. Jeżeli kandydat na kierowcę samochodu musi wykonać określoną ilość godzin jazdy pod okiem instruktora (i nie na symulatorze), by móc potem prowadzić ważące kilkaset kilogramów auto, a kandydat na maszynistę nie, to coś tu jest popier... Ta sytuacja przypomina lizanie cukierka przez szybę i opowiadanie dziecku jaki ma smak.
2012-08-02 11:23:50 Autor: Syntch
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@Dziekan
Popieram, a smak jest potem bardzo gorzki. Najpierw zachęcają a potem karają. Nikt nikomu ręki nie poda, mimo że jest młody i niedoświadczony. Lepiej dobrze się zastanowić nad takim szybkim kursem.
Władzy tacy ludzie są na rękę bo nie mają się jak bronić
2012-08-02 11:47:12 Autor: Syntch
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Zamiast fachowców będą niedouki, tak jak w biurach i kierownictwie. Za to kolej od wielu lat jest w beznadziejnym stanie bo się nie zatrudnia fachowców na stanowiska kierownicze tylko managerów, którzy nic nie mają wspólnego z pracą na kolei.
Kierownicy i dyrektorzy powinni zaczynać od samego dołu. Tak jak w wojsku każdy generał był najpierw kotem a potem piął się w górę, tak tu przykładowo dyrektor techniczny powinien zaczynać od kanału, potem być maszynistą, albo mistrzem warsztatu a potem wyżej.
Wtedy ludzie kierujący tym całym bałaganem by wiedzieli jak to robić.
Obecnie sytuacja jest taka że niestety fachowców nie ma tam gdzie trzeba, tyko są poplecznicy, pociotkowie i karierowicze którzy rozkładają kolej na łopatki, swoimi brudnymi łapami.
2012-08-02 15:07:10 Autor: Goofy
---.internetdsl.tpnet.pl
@Dziekan - tylko ile kosztuje godzina jazdy \"kilkuset kilogramowym pojazdem\", a ile składem, który ma na haku kilka tysięcy ton... Dobrze wykonany symulator pociągu oddaje bardzo wiernie wrażenie prowadzenia prawdziwego składu, pozwala na symulację różnych niebezpiecznych sytuacji i pozwala w bezpieczny sposób zademonstrować co będzie jeśli dany kandydat będzie szarżował, opóźniał hamowanie czy przejeżdżał semafory...
Jasne, że fajnie byłoby puścić ludzi na prawdziwe loki i tak trzeba robić, na późniejszym etapie szkolenia, jednak pierwsze szlify kandydat spokojnie może zdobywać na symulatorze.
Moim zdaniem podobnie powinno być z kandydatami na kierowców - którzy, zanim usiądą do samochodów, powinni pierwsze szlify zdobyć na symulatorach...
Z resztą, jak myślisz - dlaczego w lotnictwie tak szeroko wykorzystuje się symulatory do szkoleń? Myślisz, że ktoś pozwoli młodemu pilotowi tak od razu, po kursie siadać za sterami np. ogromnego Boeinga? Nie, musi swoje przejść na symulatorach, a w prawdziwym samolocie odpowiada co najwyżej za komunikację z ziemią...
2012-08-04 17:15:50 Autor: to ja
---.stargardszczecinski.vectranet.pl
Po pierwsze Panie Dziekan to wyraznie napisane jest w artykule, że kurs licencji nic nie daje bo pózniej i tak trzeba wyjezdzic godziny pod okiem instruktora, tak wiec czym to sie rozni od pomocnika maszynisty to nie wiem. Po drugie, kolej to taki dinozaur tzn. nie chodzi mi o kwestie techniczne( chociaz w Polsce...), ale o to jacy ludzie tym kieruja od lat i widac to nawet w przypadku tematu poruszonego przez artykuł( i na przykladzie Pana Dziekana). Wezmy saobie np. lotnictwo, tam \'\'latanie\'\' na symulatorach to chleb powszedni, nikt nie marudzi, że to źle, że nie bo to trzeba latać 30 lat jako pasażer, 20 obok pilota , 10 na kolanach pilota , i rok samemu bo później amerytura. Ok, niech będzie prowadzenie pociągu jest trudniejsze niż latanie samolotem, rozumiem. No to może loty w kosmos, tam też są symulatory i przyszli kosmonauci uczą się właśnie na nich jak reagować na poszczególne sytuacje i niech mi ktoś powie, że praca maszynisty jest bardziej skomplikowana i stresująca od pracy kolesia zawieszonego kilka set tys. kilometrow od ziemi, gdzieś w kosmosie, to wychodzę...
2012-08-04 21:58:28 Autor: emeryt
---.dzialdowo.vectranet.pl
To nie ja he he.Wszystko jest cacy tylko symulator jest jednym z narzędzi w szkoleniu pilota czy kosmonauty.W Polskich kolejach państwowych czy prywatnych nie zachowano po prostu ciągłości pokoleń jest olbrzymia dziura pokoleniowa odchodzą maszyniści z czterdziestoletnim stażem dziura ma ponad 20 lat więc szkoli się na skróty po prostu brak ludzi no i łatają
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony