Partnerzy serwisu:

Tysiące dyżurnych ruchu PLK wysłano na szkolenia. Będą się lepiej komunikować?

jm, Rynek Kolejowy/PKP PLK 20.12.2013 761

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2013-12-20 12:11:14 Autor: isdr
---.play-internet.pl
Strata kasy i czasu lepsze byłoby szkolenie umiejętności werbalnego wywierania wpływu na innych, asertywności wobec przełożonych w czasie pracy.Szkolenia z tamtego roku były ciekawsze .Pewnie za rok takie szkolenia przeprowadzą samodzielnie nasi instruktorzy i to już będą flaki z olejem i będzie taniej o serwowane dotychczas kawę i tanie ciastko i o dwa poziomy niższe.
2013-12-20 13:04:24 Autor: jeszcze kolejarz
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Jakie tysiące wysłano?, niech Zarząd PKP PLK S.A. zrozumie, że problem nie jest w dyżurnych ruchu przed którymi chylę czoło, problem jest począwszy od zawiadowców, naczelników, dyrektorów i Was Panowie z Zarządu, ale czy z głupoty można kogoś z średniego nadzoru wyszkolić, jeżeli tak to naprawdę będzie wielki sukces.
2013-12-20 13:23:48 Autor: szuka
---.adsl.inetia.pl
Podstawowym stresem z jakim spotyka się dyżurny ruchu
jest kwota wynagrodzenia za jaką musi pracować,
wieczne niedocenienie z jakim codziennie się spotyka i coraz to nowe
oczekiwania jakie mają przełożeni z stosunku do nich.
Średni staż pracy dyżurnych ruchu jest kilkunastoletni,
a więc kto nie poradził sobie ze stresem wcześniej, ten już
nie pracuje. Pracowników przed emeryturą chcą uczyć tego co już
dawno potrafią. Dla nowo przyjętych to na pewno bardzo przydatne,
ale dla długoletnich, to tylko strata czasu. A wnioski pracownicy wyciągną
pewnie takie że, żeby kogoś docenić i pochwalić, trzeba wynająć ludzi z zewnętrznej firmy.
A ilu tych nowych przychodzi tego się nie mówi, jakie różnice w wynagrodzeniu
na starcie są pomiędzy starymi i nowymi pracownikami ( niejednokrotnie prawie
żadne, bo kto przyjdzie do roboty za gorsze stawki przy takiej odpowiedzialności )
i czy to może powodować stress o tym nikt rozmawiać nie będzie, to jest tajemnica
pracodawcy. Pieniądze przeznaczone na te szkolenia to lekkomyślność, delikatnie
oceniając. Firma powinna płacić pracownikom doświadczonym , którzy szkolą nowych
na posterunkach, a nie wyzyskiwać i tylko prowować sytuację, że kolejny raz
pracownik musi zrozumieć i dostosować się do nowej sytuacji za darmo.
To prowadzi do sytuacji , że szkolimy coraz gorzej i dopuszczamy do pracy
coraz słabszych. Tej tendencji takie szkolenia nie zmienią i tylko statystycznie
ocena się poprawi. W relacjach pracownik przełożony przepaść się pogłębia,
tym powinni się spece od szkoleń zająć, bo Stażyn będziemy mieli więcej.
2013-12-20 13:54:33 Autor: jurasN
---.icpnet.pl

jurasN
„Nie potrafili oni w czasie codziennych oględzin wykryć usterek, które ujawniano dopiero w trakcie okresowych komisyjnych badań technicznych rozjazdów.”

Nie potrafili???
Przytomni wiedzą, że przyczyna jest ZUPEŁNIE gdzie indziej. Spójrzcie na post „jeszcze kolejarza” – on wyjaśnia o co chodzi…
2013-12-20 14:11:51 Autor: Kowalski...
---.dynamic.chello.pl
O jakim szkoleniu oni piszą ? ? ?
To była jakaś kpina ! ! !
Na zwykłe okresowe pouczenia przyjechała do nas pani psycholog
i pytała jaka panuje u nas sytuacja w zakładzie ...
Powiedziała że i tak dla nas nie może nic zrobić ...
Wcale nie ma pojęcia o kolei ...
A jest tu tylko po to bo jej szef kazał ...
Pokręciła oczami wypiła kawusie ...
Po godzinie obróciła się na pięcie ...
Hm...
I to miało być szkolenie starych pracowników ...
Wolne żarty...
2013-12-20 14:27:14 Autor: stan
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
No nareszcie RK porusza tematy zwiazane z konkretna praca ( i dzieki ) a nie tylko pendolino i chwalenie sie rekordami, które mnie i dyzurnemu za Starzyn czy Szprowy są psu na budę potrzebne.
2013-12-20 15:05:42 Autor: isdr kolei drewnianej
---.152.130.174.dsl.dynamic.t-mobile.pl
Sytuacja ze szkoleniem wygląda tak: w zeszłym roku była u nas pani.Miała dwe zalety:była ładna i ....ładna .Szkolenie miałkie i drętwe.Teraz był facet.Kto wychodził ze szkolenia mówił,że zaje..fajne.Da się? Ano da,tylko musi się chcieć.Dzięki Jarek.
2013-12-20 17:47:31 Autor: Hans Winkler
---.120.225.195.static.bait.pl
... a myślałem, że taki "fachura" jak Andrzej P. będzie wiedział, czego potrzeba dyżurnym ruchu.
2013-12-20 18:05:10 Autor: realista kolejowy
---.dynamic.chello.pl
Dyżurnym potrzeba szkoleń o tym co się dzieje szczególnie na zewnątrz ich posterunku w przypadku gdy urządzenia srk przestają działać prawidłowo lub gdy wykazują usterkę współpracujących z nimi innych urządzeń przytorowych np. gdy brak jest tzw. kontroli położenia zwrotnicy, jak określić prawidłowe położenie zwrotnicy tzw. kierunek korbowania na napędzie zwrotnicowym nie jest miarodajny, powinien wiedzieć jak jest zbudowany i jak działa rozjazd w szczególności zwrotnica.
2013-12-22 17:43:18 Autor: emeryt
---.dzialdowo.vectranet.pl
Niegdyś a ja jeszcze pamiętam żeby zostać kimś w średnim nadzorze czy wyższym trzeba było zaliczyć całą drabinke stanowisk w jednym celu ano żeby poznać specyfikę stanowisk na kolei.Na krótko przed upadkiem realnego socjalizmu sytuacja sie zmieniała w ten sposób ze nastąpił awans społeczny związkowców a po 89 roku wiodącego związku Niezdarność.Dodając do tego na wierchuszkę różne zrzuty partyjne plus bankomaty,daję nam DZISIEJSZY obraz PKP nie tylko PKP PLK
2013-12-22 18:26:35 Autor: gość
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Najpierw niech się nauczą doręczać rozkazy, a nie szantażowac maszynistów szczególnie tych prywatnych.
2013-12-23 04:44:34 Autor: emeryt
---.dzialdowo.vectranet.pl
W odpowiedzi na post gość:
"Najpierw niech się nauczą doręczać rozkazy, a nie szantażowac maszynistów szczególnie tych prywatnych."
Może pan bardziej naświetlić problem?
2013-12-27 08:43:10 Autor: Zawiadowca
---.dynamic.chello.pl
@ szuka

"...Podstawowym stresem z jakim spotyka się dyżurny ruchu jest kwota wynagrodzenia za jaką musi pracować, wieczne niedocenienie z jakim codziennie się spotyka i coraz to nowe oczekiwania jakie mają przełożeni z stosunku do nich. Średni staż pracy dyżurnych ruchu jest kilkunastoletni, a więc kto nie poradził sobie ze stresem wcześniej, ten już nie pracuje...".

Samo sedno. Dyżurny ruchu to oficer kolejowy, ale niedoceniany, nie tylko finansowo, ale ścigany za byle co i obarczany coraz to nowymi obowiązkami. Z konieczności zmuszany do poszukiwania dorywczego zatrudnienia byle tylko utrzymać rodzinę. W konsekwencji przychodzi do pracy niewypoczęty i niezrelaksowany.

Wprowadzenie nowych generacji urządzeń, np. komputerowych wywołuje często popłoch, przy czym wielu dyżurnych zmusza się do zdania autoryzacji mimo niedostatecznej wiedzy, bo takie są potrzeby turnusu. Efektem tego jest dopuszczenie do pracy ludzi niedouczonych i kiepsko rozumiejących sytuację, co prowadzi do pomyłek i kardynalnych błędów. Tym sposobem łamie się podstawowe reguły bezpieczeństwa ruchu, tu przykład Sarzyn jest nader wymowny!

Szkolenia prowadzone przez firmy i osoby z zewnątrz, nie znające i nie rozumiejące realiów kolei jest naiwnym działaniem zastępczym i wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Zwalczanie stresu przez rytmiczne uciskanie gustownej piłeczki, jaką wręczano dyżurnym podczas ostatnich szkoleń, tylko śmieszy, a nie ratuje w trudnej sytuacji!

Ogarnijcie się! Ten modny, młodzieżowy zwrot kieruję zwłaszcza do tej kadry kolejowej, która nie przeszła na kolei gruntownej ścieżki zawodowej, nie odbyła odpowiednich szkoleń zawodowych, nie uzyskała formalnych kwalifikacji i doświadczenia. A więc do tych wszystkich pościąganych skąd się da, albo awansowanych na skutek nacisków wiadomych związków zawodowych lub decyzji kacyków rządzących akurat partii politycznych. Nie staje wyobraźni, że kolej to nie firma jak każda inna, że tu żarty się kończą, że zwykła głupota jakże często prowadzi do wielkiego nieszczęścia!
2014-01-11 17:18:08 Autor: xxxx
---.promax.media.pl
Jeśli uważasz, że dyżurny zarabia za mało to proszę napisać ile według ciebie powinien zarabiać dyżurny.
2014-10-16 12:16:39 Autor: dyzurny fachowiec
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Dyzurny ruchu powinien zarabiać najmniej ponad 4 tysiące na rękę wreszcie jestesmy w UNII i niech te zarobki nie odbiegają tak jak teraz. Oczywiście trzeba brać pod uwagę obciążenie posterunku. Nie będzie bezpiecznie jeżeli dyz ruchu nie ma czasu na potrzeby fizjologiczne a nie mowię już o przygotowaniu jakiegoś posiłku. Prawdą jest ,ze dokłada się obowiązków i pracuje za dwóch dla oszczędności. Tylko kto korzysta z tych oszczędności to powszechnie wiadomo. W razie nieprzewidzianych awarii nie może poprosić o pomoc bo nie ma ludzi. Są tylko pełne biura a do pomocy nie ma. Prowadzenie ruchu pociągów to cały szereg uzgadniań, caly szereg prowadzenia dokumentacji na bieżąco, dublowanie tych zapisów co zabiera dużo czasu. Obsługa przeróżnych urządzeń a monitorowanie innych,pilnowanie dróżników by zamykali rogatki . Zapowiadanie pociągów i to jest czynność dla obcych firm bez dodatku ekonomicznego ale nie zapowiedziany pociąg może skutkować ukaraniem!!!. Oględziny rozjazdów , sprzątanie posterunków. W razie awarii dyżurny musi sobie poradzić z fizyczną pracą na gruncie i przygotować drogę przebiegu i nie ma ,ze noc i strach wyjść na tory. Do tego wszystko musi odpisac na bieżąco i powiadomić wszystkich swiętych. Nie powinien być zwierzchnikiem ktoś kto tej pracy nie zna . Niestety teraz może nic nie umiec tylko być człowiekiem z układów.
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony