Partnerzy serwisu:

Tydzień po chaosie na warszawskich dworcach. PLK wyjaśnia, co się stało

redakcja 27.05.2022 3,8k

Tydzień po chaosie na warszawskich dworcach. PLK wyjaśnia, co się stało
Fot. ms (zdjęcie ilustracyjne)
W ubiegłym tygodniu, w piątek, kolej w Warszawie została sparaliżowana awarią, która wystąpiła akurat w godzinach szczytu. Tradycyjnie pasażerowie najbardziej narzekali na fatalną informację ze strony kolei.
Odpowiedź dotyczącą przyczyn awarii PKP PLK przesłała nam w tydzień po sytuacji. Co w niej czytamy? Że w piątek ok. godz. 14.00 służby techniczne stwierdziły usterkę sieci trakcyjnej nad torem łączącym Warszawę Centralną z Warszawą Zachodnią. Na szlaku znajdował się pociąg KM. Powołano specjalny zespół zarządzania kryzysowego.

– W pierwszej kolejności należało ściągnąć skład Kolei Mazowieckich, który z powodu braku zasilania nie mógł zjechać ze szlaku. W akcji wykorzystano lokomotywę spalinową. Po usunięciu składu, około godziny 19:30 działać mogły ekipy pogotowia sieciowego PKP Energetyka, która zadysponowała zespół samochodem oraz pociąg sieciowy. Wymieniono linę nośną, wieszaki, przeprowadzono regulację sieci trakcyjnej i po sprawdzeniu około godz. 22.40 przywrócono ruch pociągów. Przyczynę usterki ustala komisja – czytamy w komunikacie. Zastanawiający jest czas, który potrzebny był na ściągnięcie pojazdu z trasy w centrum największego miasta w Polsce.

Priorytetem było utrzymanie możliwie największej liczby połączeń. Aby zapewnić wyjazdy pociągów z Warszawy, składy kierowano po linii podmiejskiej lub po torze linii dalekobieżnej. Pociągi kończące bieg w Warszawie, w miarę możliwości i po uzgodnieniu z przewoźnikami, kierowano na stację Warszawa Gdańska. Przewoźnicy uruchomili wzajemne honorowanie biletów.

– W efekcie zdarzenia skrócono relację 23 pociągów regionalnych i aglomeracyjnych oraz 8 dalekobieżnych. 33 pociągi regionalne i aglomeracyjne odwołano. 41 pociągów dalekobieżnych i 3 pociągi regionalne skierowano trasą zmienioną przez Warszawę Śródmieście lub Warszawę Gdańską – napisał Karol Jakubowski, z biura prasowego PKP PLK.

Jak dodaje, „przekazywane były aktualne informacje o zmianach w komunikacji. Dodatkowe komunikaty były przekazywane na pokładach pociągów”. Pasażerowie na peronach skarżyli się jednak na brak informacji i fatalne zarządzanie kryzysem. Na peronach nie pojawiały się informacje o opóźnieniach pociągów (zbiorcza tablica z odjazdami znajduje się w hali dworca), dochodziło do pomyłek, ponownie nie działał Portal Pasażera.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony