Partnerzy serwisu:

Tajwan przygotowuje się na strajk na kolei w długi weekend

Tomasz Śniedziewski 26.04.2022 720

arrow
arrow
Tajwan przygotowuje się na strajk na kolei w długi weekend
Fot: Unsplash
Tajwan przygotowuje się na strajk na kolei w długi weekend
Tajwan przygotowuje się na strajk na kolei w długi weekend
Tajwan przygotowuje się na strajk na kolei w długi weekend
Tajwan przygotowuje się na strajk na kolei w długi weekend
Tajwan przygotowuje się na strajk na kolei w długi weekend
Ponad 90 proc. maszynistów zatrudnionych w państwowej firmie Administracja Kolei Tajwanu (TRA) zadeklarowało, iż nie stawi się na swoje dyżury 1 maja, paraliżując operacje przewoźnika w długi weekend. W ten sposób związki zawodowe domagają się wycofania projektu ustawy przewidującej komercjalizację TRA.
Jak informuje tajwańska Centralna Agencja Informacyjna (CNA), do związków zawodowych działających na kolei należy około 13 tys. z 15 tys. pracowników zatrudnionych w TRA. W tym miesiącu, w głosowaniu zorganizowanym przez Unię Pracowniczą Kolei Tajwanu (TRLU) ponad 90 proc. maszynistek i maszynistów TRA zadeklarowało, iż nie stawi się do pracy 1 maja. W ten dzień, który przypada na środek długiego weekendu, zaplanowano w grafikach pracę dla 1,2 tys. maszynistów, jednak po ogłoszeniu akcji strajkowej swoją obecność potwierdziło mniej niż 40 pracowników.

Więcej operacji KDP, autobusy i “quasi-pociągi”

Szerokie poparcie pracowników dla strajku, który jest bardzo rzadko stosowaną formą protestu w społeczeństwie Tajwanu, powoduje iż może zrealizować się najczarniejszy scenariusz dla podróżnych, czyli zawieszenie wszystkich połączeń kolejowych, w tym pociągów turystycznych, takich jak "Future Express”, poinformowały władze TRA.

W piątek, 22 kwietnia, Ministerstwo Transportu i Komunikacji Tajwanu, nadzorujące TRA, ogłosiło plan transportu zastępczego, przewożącego 358 tys. pasażerów, którzy zostaną dotknięci akcją strajkową, opierającego się na ponadrozkładowych operacjach Tajwański Kolei Dużych Prędkości (THSR), autobusach międzymiastowych oraz “quasi pociągach”, czyli autokarach turystycznych, poinformował Wang Kwo-tsai, minister transportu Tajwanu.

W zachodniej części Tajwanu, w pociągach KDP dostępnych będzie 90 tys. dodatkowych miejsc, a w autobusach międzymiastowych 136 tys. dodatkowych miejsc, tak by zapewnić alternatywne podróże 211 tys. pasażerom kolei. We wschodniej części wyspy, gdzie nie dociera KDP, operatorzy autokarów międzymiastowych zwiększą oferowanie o 60 tys. miejsc, tak by zapewnić transport 41 tys. pasażerów, którzy wykupili bilety na pociągi. Kolejne 119 tys. dodatkowych miejsc zapewnią regionalni operatorzy autobusowi, wylicza minister Wang.

Autokary, określane przez ministerstwo “quasi pociągami”, będą miały za zadanie przewieźć podróżnych pomiędzy miastem Kaohsiung, położonym na południu zachodniego wybrzeża wyspy, a miastami i regionami Taitung oraz Hualien na wchodzie Tajwanu. Ogółem zaplanowano prawie 600 połączeń autokarowych, zatrzymujących się w tych samych miejscowościach na trasie co pociągi i noszących tę samą desygnację, co zastępowane połączenia kolejowe, czyli pospieszne lub osobowe. Jak zauważa agencja informacyjne CNA, trudno powiedzieć, jak “quasi pociągi” sprawdzą się w praktyce, gdyż ich czasy rozkładowe będą znacząco dłuższe niż operacji kolejowych - przykładowo przejazd “quasi pociągiem” nr 0951 pomiędzy miastami Hualien i Taitung będzie trwał cztery godziny, zamiast 1,5 godziny, czyli czasu w jakim tę trasę pokonuje TRA Tze-Chiang Limited Express.

Związki zawodowe żądają wycofania projektu ustawy

Bezpośrednią przyczyną zaostrzającego się konfliktu pomiędzy związkowcami na kolei a rządem, są plany władz Tajwanu przewidujące komercjalizację TRA, która miałaby służyć lepszemu zarządzaniu tonącą w długach spółką, która dodatkowo w ostatnich latach zmagała się z serią tragicznych katastrof, z czego ostatnia sprzed nieco ponad roku pochłonęła życie nieomal 50 osób . Związek zawodowy TRLU chce zmusić rząd, by ten wycofał z parlamentu projekt ustawy o komercjalizacji TRA, zapowiadając iż w przeciwnym razie gotowy jest organizować kolejne akcje strajkowe w przypadające na najważniejsze święta na Tajwanie, takie jak Festiwal Smoczych Łodzi w czerwcu, Środka Jesieni we wrześniu czy święto państwowe w październiku.

Związkowcy podkreślają, że nie są przeciwni planom komercjalizacji TRA, jednak projekt ustawy został przesłany do parlamentu bez przeprowadzenia właściwych konsultacji z pracownikami TRA, powiedział Chen Shih-chieh, przewodniczący TRLU. Związek chce, by projekt został wycofany, a następnie zastąpiony nową wersją, opracowaną po tym, gdy ministerstwo i związki zawodowe wypracują porozumienie. Tymczasem spotkanie na początku kwietnia, na które minister Wang zaprosił liderów TRLU oraz Narodowego Związku Maszynistów zakończyło się po niecałej godzinie bez osiągnięcia porozumienia.

Narodowa instytucja z długą historią

Początki kolei na Tajwanie sięgają przełomu XIX i XX w. pod panowaniem Japonii, co czyni kolej jedną z najstarszych instytucji na Wyspie. Długa historia i japońskie wpływy widoczne do dziś, przekładają się na popularność kolei w społeczeństwie, jednak powodują iż jakiekolwiek zmiany funkcjonowania spółki mogą być wręcz postrzegane jako zamach na tradycję. Symbolem tego podejścia może być zwyczaj sprzedaży pudełek z jedzeniem ekiben, czyli misji niekoniecznie związanej z podstawową działalnością transportową, wymagającej zaangażowania organizacyjnego, jednak oczekiwanej przez pasażerów.

Sama natura transportu publicznego, historia rozwoju kolei na Tajwanie, prawo kolejowe, prawo pracy, ustawa o służbie publicznej, ograniczenia w prawie własności czy prawie gruntowym, interwencjonizm rządu, przyciąganie utalentowanych osób przez inne branże czy nawet kalendarz wyborczy na wyspie są czynnikami wpływającymi na to, jak funkcjonuje TRA, zauważa na portalu społecznościowym Twitter profesor Cheng Tsu-Jiu z Wydziały Studiów nad Transportem Narodowego Uniwersytetu Chang Kung na Tajwanie.
To scementowanie TRA jako instutucji rządzącej się swoimi prawami i zwyczajami nie służyło funkcjonowaniu w czasach współczesnych, wymagającym od spółek elastyczności i efektywnej odpowiedzi na nowe wyzwania. Choć TRA jest jedynym przedsiębiorstwem oferującym przewozy pasażerskie wokół wyspy, to na zachodzie Tajwanu, gdzie realizowanych jest ponad 90 proc. przewozów, koleje musiały mierzyć się z rosnącą konkurencją transportu prywatnego, któremu sprzyjały powstające autostrady, jak również powstałą w XXI w. KDP . Na trasie pomiędzy miastami Kaohsiung i Tajpej udziały TRA w rynku przewozów pasażerskich spadły z ponad 9,7 proc. w 2006 r. do 2,5 proc. w 2008 r., podczas gdy w 2008 r. udziały KDP wyniosły już 50 proc. Lata 90-te ubiegłego stulecia przyniosły również wzrost popularności przewozów autokarowych oferowanych przez prywatnych operatorów, przyciągających pasażerów bardziej wrażliwych cenowo, lub osoby wybierające połączenia nocne, które raz pojawiały się, a raz znikały z oferty TRA.

W ostatnich latach na kolei zachodziły zmiany podnoszące jej atrakcyjność w oczach części pasażerów - w wielu miastach ruch pociągów przenoszono, wzorem metra, do tuneli dzięki czemu mogły być lepiej zintegrowane z siecią transportu publicznego. TRA sukcesywnie inwestuje w nowy tabor, czego symbolem są zainaugurowane w ubiegłym roku dostawy międzymiastowych pociągów nowej generacji EMU3000 produkcji Hitachi. W ubiegłym roku zelektryfikowany został również ostatni odcinek sieci wokół wyspy pomiędzy miastami Taitung na wschodnim wybrzeżu, a miastem Kaohsiung, co przełożyło się na skrócenie czasu połączeń.

Ponad 14 mld dolarów długu

Zadłużenie TRA pod koniec ubiegłego roku osiągnęło gigantyczną kwotę prawie 14,5 mld dolarów czyli prawie 62,4 mld złotych, poinformował Du Wei, dyrektor generalny spółki.

Sposób spłaty tego zadłużenia jest równocześnie jednym z głównych punktów braku porozumienia pomiędzy rządem i związkami zawodowymi. W oświadczeniu z marca b.r. TRLU argumentuje, iż długami TRA powinie się zająć rząd jeszcze przed komercjalizacją przedsiębiorstwa. Projekt ustawy przewiduje natomiast, iż dług przejdzie na poczet nowo powstającej skomercjalizowanej wersji TRA. Związkowcom z TRLU nie podoba się również to, że ich zdaniem projekt ustawy nie zawiera jakichkolwiek gwarancji dotyczących poziomu wynagrodzeń pracowników, zachowania systemu awansowania, czy wysokości emerytur.

Wszystko wskazuje na to, że nie uda się zapobiec paraliżowi kolei w zbliżający się długi weekend. To, jak opinia publiczna przyjmie utrudnienia i jak skuteczna będzie organizacja transportu zastępczego najprawdopodobniej wpłynie na pozycję negocjacyjną stron konfliktu, który już teraz można uznać za historyczny.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony