Partnerzy serwisu:

Społecznicy apelują o lepszą ofertę kolei na Mazowszu

inf. pras. oprac. jm 04.12.2019 32

arrow
arrow
Społecznicy apelują o lepszą ofertę kolei na Mazowszu
fot. Miasto Jest Nasze
Społecznicy apelują o lepszą ofertę kolei na Mazowszu
Społecznicy apelują o lepszą ofertę kolei na Mazowszu
Codziennie do Warszawy wjeżdża ponad pół miliona pojazdów, powodując korki i zanieczyszczenie powietrza. Liczba samochodów szturmujących stolicę mogłaby zostać znacznie ograniczona, gdyby oferta Kolei Mazowieckich była realną alternatywą wobec transportu indywidualnego – uważają Fundacja Nowe Spojrzenie i Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze, i apelują o pilne zwołanie Komisje Infrastruktury Sejmiku Mazowsza.
Zdaniem społeczników, kolej nie dotrzymuje kroku rozwojowi infrastruktury drogowej. Podają przykład dojazdów z Ostrołęki i Wyszkowa, o których pisaliśmy kilka dni temu. Od grudnia 2017 r. na całej trasie Warszawa – Wyszków kierowcy mogą korzystać z drogi ekspresowej S8. Natomiast oferta kolei jest gorsza niż trzydzieści lat temu. Za stagnację kolei regionalnych na Mazowszu odpowiedzialni są ich zdaniem: Adam Struzik – marszałek województwa oraz Robert Soszyński członek Rady Nadzorczej KM, Wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za transport. – To skandal, że rozkład jazdy na trasie do Ostrołęki i Wyszkowa jest gorszy niż trzydzieści lat temu. Najbogatsze województwo w Polsce uruchamia mniej pociągów do tych miast niż, ówczesna Polska – kraj na krawędzi zapaści gospodarczej. W 1988 roku do Ostrołęki docierały 4 bezpośrednie pociągi, a do Wyszkowa 11, z przesiadką było razem 18 połączeń. Teraz mamy zaledwie jeden pociąg bezpośredni. Na pozostałe 9 trzeba się przesiadać. To chyba o czymś świadczy? – pyta retorycznie Julia Widłak z Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze

Jak podkreślają stowarzyszenia, w Łódzkiem, Małopolsce i na Dolnym Śląsku, regionalni przewoźnicy notują spektakularne wzrosty liczby przewiezionych pasażerów. Tymczasem na Mazowszu wciąż wielu ludzi mieszkających w sąsiedztwie przystanków kolejowych nie ma dostępu do kolei. Tak jest choćby na odcinku linii Warszawa – Białystok między Małkinią, a Czyżewem. – Na Mazowszu rozszerza się krąg osób wykluczonych transportowo, a do Warszawy codziennie wjeżdża pół miliona samochodów. Niestety, problemu tego nie dostrzega marszałek Struzik. Nasze wnioski o wznowienie połączeń kolejowych na linii do Białegostoku – odcinek Małkinia – Czyżew – oraz powołanie regionalnego Zarządu Transportu Mazowsza spotkały się z murem niedasizmu i lekceważeniem. Podejście Departamentu Nieruchomości i Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego – jego kierownictwa, budzi poważne zaniepokojenie. Na nasz ostatni wniosek o uruchomienie bezpośrednich połączeń do Ostrołęki i Wyszkowa, w miejsce tych kończących bieg w Tłuszczu, znowu słyszymy magiczną odpowiedź: Nie da się. Natomiast problem odciętych od świata ponad 5,5 tys. mieszkańców na trasie do Białegostoku, Marszałek Struzik próbuje zrzucić na Ministra Infrastruktury – powiedział Piotr Figiel z Fundacji Nowe Spojrzenie na konferencji przed Dworcem Wileńskim.

Jak wskazują organizacje, w nowym rozkładzie jazdy próżno szukać dodatkowych połączeń na głównych liniach prowadzących do stolicy co ich zdaniem przełoży się na wybór autobusu lub samochodu w codziennych dojazdach. – W tej sytuacji nie możemy pozwolić na marnowanie potencjału transportu szynowego. Jak pokazuje przykład niedawno otwartych linii na Dolnym Śląsku, dobrze zarządzana, przyjazna pasażerom kolej może skutecznie konkurować z transportem indywidualnym. Jednak kolej ze źle zaplanowanym rozkładem przegra nawet z mniej komfortowymi autobusami. Tak właśnie wygląda to w Ostrołęce i Wyszkowie: bezpośrednie autobusy do Warszawy rano co kwadrans zabierają dziesiątki pasażerów, a pociągi z niewygodną przesiadką – co ok. godzinę odjeżdżają pustawe – piszą społecznicy. 

Jak podsumowują, mieszkańcy Wyszkowa, Ostrołęki i okolicznych miejscowości skazani są na długie, niewygodne dojazdy do pracy, a warszawianki i warszawiacy – na wzmożone natężenie ruchu drogowego i smog.Jak przypominają, w rozkładzie jazdy z 1988 roku do Ostrołęki dojeżdżały 4 pary bezpośrednich pociągów, a do Wyszkowa – 11. Jeszcze w 2009 były to 4 pary do Wyszkowa, z czego 3 jechały dalej do Ostrołęki. Dlatego organizacje proponują, aby wszystkie pociągi z Ostrołęki i Wyszkowa dojeżdżały na Dworzec Wileński. Do tego chcą zwiększyć liczbę pociągów na odc. Warszawa Wileńska – Wyszków do jednego na godzinę. Chcą też wprowadzenia specjalnej taryfy relacyjnej, takiej jak funkcjonuje na linii do Płocka. Z kolei prezydent Ostrołęki powinien jednocześnie, w ramach komunikacji miejskiej, zorganizować linie autobusowe, dojazdowe na dworzec kolejowy.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony