Partnerzy serwisu:

Śląska kolej aglomeracyjna dopiero po 2023 roku. „Województwo zostało oszukane"

Jakub Madrjas 04.07.2017 9k

Śląska kolej aglomeracyjna dopiero po 2023 roku. „Województwo zostało oszukane"
Fot. Patryk Farana
PKP PLK okroiła zgłoszony co CEF projekt modernizacji linii E65 z Katowic do Zebrzydowic. W związku z tym pzed 2023 rokiem nie powstaną dodatkowe tory z Katowic w kierunku Będzina, niezbędne do zbudowania kolei aglomeracyjnej.
Kiedy Śląsk będzie mieć kolej aglomeracyjną? – pytaliśmy w lutym 2016 roku. Plany były wówczas ambitne, bo choć linie kolejowe na terenie aglomeracji śląskiej przebiegają przez tereny silnie zurbanizowane zamieszkałe przez ponad 2 mln osób, to na wielu odcinkach obowiązują ograniczenia do 40 a niekiedy nawet do 20 km/h. Dlatego na inwestycje na najważniejszych liniach na Górnym Śląsku zapisano w Krajowym Programie Kolejowym prawie 6 miliardów złotych

Już w 2018 roku PLK planowały rozpocząć pełną modernizację linii z dobudową 2 torów na odcinku Będzin – Sosnowiec Główny – Katowice – Katowice Ligota wraz z budową nowych peronów na stacjach i przystankach. – Podstawowym celem tego projektu jest oddzielenie kolejowego ruchu aglomeracyjnego i dalekobieżnego na terenie katowickiego węzła kolejowego. Pozwoli to na zwiększenie liczby pociągów, a budowa nowych przystanków osobowych zwiększy dostęp podróżnych do oferty przewozowej – informował rzecznik PKP PLK Mirosław Siemieniec.

Najpierw na listę rezerwową...

Jednak już pół roku po tych zapowiedziach pojawił się pierwszy, bardzo niepokojący sygnał. Podczas nowelizacji Krajowego Programu Kolejowego nastąpiło przesunięcie 99% projektu „Prace na podstawowych ciągach pasażerskich (E30 i E65) na obszarze Śląska, etap I: linia E65 na odc. Będzin – Katowice – Tychy – Czechowice-Dziedzice – Zebrzydowice” na listę rezerwową. Pierwotnie był on wart 4,1 mld zł – najwięcej ze wszystkich projektów. Po aktualizacji na liście podstawowej zostały tylko prace przygotowawcze warte 39,9 mln zł. To była największa zmiana w KPK dokonana w ubiegłym roku.

– Mając na uwadze że wskazany projekt jest kompleksowym zadaniem realizowanym w trudnym terenie, podjęto decyzję o przesunięciu aplikowania o środki CEF dla zasadniczych prac modernizacyjnych na III konkurs CEF, co pozwoli na zabezpieczenie dłuższego okresu kwalifikowalności kosztów i zminimalizuje ryzyko wykroczenia poza ten termin – tłumaczyło "RK" Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa

... a potem jeszcze obcięcie do jednej dziesiątej projektu

Wydawało się jednak, że w ubiegłym tygodniu, gdy Komisja Europejska pozytywnie oceniła cztery wnioski PKP Polskich Linii Kolejowych złożone w III naborze CEF, sprawa dobudowy torów aglomeracyjnych z Katowic do Będzina wyjdzie na prostą. Nic bardziej mylnego. Wartość zgłoszonego projektu nie pokrywa się bowiem z Krajowym Programem Kolejowym. Kwotowo jest to zaledwie 111 709 099 euro, czyli nieco powyżej 10 procent z wpisanych do KPK 4 miliardów.

Jak wyjaśniły PKP Polskie Linie Kolejowe, w obecnej perspektywie planowany do wykonania jest tylko odcinek Tychy – Czechowice-Dziedzice – Zebrzydowice o szacowanej wartości 2 mld zł. – Zmodernizowana będzie linia, przystanki i stacje, w tym stacja Czechowice-Dziedzice. Zarekomendowane obecnie wsparcie Komisji Europejskiej planujemy uzupełnić środkami z POIiŚ – informuje PLK. 

Co z najważniejszym odcinkiem do Będzina, bez którego nie ma mowy o kolei aglomeracyjnej w tym kierunku? Rzecznik PKP PLK Mirosław Siemieniec powiedział "Gazecie Wyborczej", że zostanie on zrealizowany w kolejnej perspektywie unijnej na lata 2021-2027. – To dla nas bardzo ważny projekt. Szykujemy dokumentację i będzie on realizowany – zapewnił.

Samorządowcy oburzeni

Lokalni samorządowcy nie kryją oburzenia tą zmianą. – Informacja o zabraniu środków i przesunięciu budowy kolei metropolitalnej, być może po 2023 roku, jest dla nas nie do przyjęcia. To miała być najważniejsza inwestycja komunikacyjna dla mieszkańców naszego regionu! – skomentował prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. 

– Mieliśmy otrzymać między 4 a 6 miliardów na inwestycję, a zostały 2 miliardy. Możemy powiedzieć wprost, że województwo śląskie zostało oszukane i pieniądze znowu trafią gdzieś indziej – dodaje polityk, który apeluje o zmianę tej decyzji. – W momencie, w którym powstaje metropolia, a jej głównym zadaniem będzie organizacja transportu na wysokim poziomie, odebranie takiej kwoty i rezygnacja z pieniędzy na transport kolejowy, jest ogromną porażką metropolii – uważa Chęciński.

Jak dodaje, porażką leżącą nie po stronie samorządu, a Skarbu Państwa, bo stamtąd środki miały trafić. – Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia ma otrzymać 250-280 milionów złotych, ale co to jest przy 3-4 mld zł, które mieliśmy uzyskać na transport kolejowy? Lada chwila się zakorkujemy, a powietrze będzie fatalnej jakości. Mówienie, że cokolwiek zostanie zrealizowane po 2023 roku to tak jakby powiedzieć, że nigdy nie zostanie zrealizowane – podsumowuje.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Inwestycje liniowe
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony