Partnerzy serwisu:

Rzeszów: Uratowano zabytkowy wagon

jar, Rynek Kolejowy 27.11.2016 277

Rzeszów: Uratowano zabytkowy wagon
fot. Podkarpackie Stowarzyszenie Sympatyków Kolei
Podkarpackie Stowarzyszenie Sympatyków Kolei w Rzeszowie pozyskało wagonu serii Kdt z 1917 roku. O kulisach tego wydarzenia oraz o działalności organizacji „Rynek Kolejowy” rozmawia z Krystianem Głazowskim, prezesem Podkarpackiego Stowarzyszenia Sympatyków Kolei.
Rafał Jasiński, „Rynek Kolejowy”: - Czy mógłby Pan pokrótce przedstawić Podkarpackie Stowarzyszenie Sympatyków Kolei?
Krystian Głazowski, prezes Podkarpackiego Stowarzyszenia Sympatyków Kolei: - Nasze Stowarzyszenie jest stosunkowo młodą organizacją, założoną w ubiegłym roku. Tworzą je osoby od wielu lat związane z koleją. Są wśród nas maszyniści, przyszli kolejarze, oraz osoby, które od lat traktują kolej jako hobby. Mamy w naszych szeregach także koleżankę, która odbywa obecnie szkolenie na maszynistę. Takiej osoby w szeregach będzie mogło nam pozazdrościć każde inne stowarzyszenie.

Naszym głównym celem jest ratowanie pamiątek kolejowych, w tym zabytkowego taboru kolejowego, który chcielibyśmy wyeksponować na terenie byłej lokomotywowni w Rzeszowie. Naszą największą ambicją i marzeniem jest, żeby na terenie opuszczonej i niewykorzystywanej lokomotywowni stworzyć coś w rodzaju Muzeum Kolejnictwa na Podkarpaciu. Duży nacisk chcemy nałożyć na ochronę zabytków kolejnictwa przed wywozem z terenu naszego województwa. Niestety w ostatnich latach kilka ciekawych eksponatów wyjechało z terenu Podkarpacia. Przykładem mogą być dwa zabytkowe wagony z Jasła, które obecnie znajdują się w Wielkopolsce.

Jeżeli chodzi o osiągnięcia, to w pierwszym roku udało się nam ze składek członkowskich wydać bogaty w ciekawe kadry z podkarpackich szlaków, kalendarz na 2016 rok. Chcieliśmy, aby takie wydawnictwo ukazywało się cyklicznie, niestety w tym roku temat kalendarza stowarzyszeniowego
odpuściliśmy ze względu na transport wagonu z Jarosławia. Pochłonął on całe nasze składki członkowskie. Finanse są nasza największa bolączka i bez pomocy z zewnątrz nie jesteśmy w stanie realizować naszych celów.

- Ostatnio pojawiła się informacja o pozyskaniu wagonu serii Kdt z 1917 roku. Czy może Pan przedstawić jak doszło do pozyskania tego wagonu?
- Największym naszym dotychczasowym osiągnięciem jest pozyskanie zabytkowego wagonu z Jarosławia. Jest to wagon wyprodukowany przez Saxon Waggonfabrik Werdau AG, Niemcy. Jeden z niewielu tego typu zachowanych wagonów na terenie naszego województwa i jedyny przerobiony i przystosowany do przewozu zboża. Z ciekawostek należy dodać iż posiada on oryginalnie zachowany hamulec zespolony Kunze-Knorra. Jak łatwo policzyć, nasz wagon w przyszłym roku będzie obchodził setne urodziny.

Na początku tego roku otrzymaliśmy informacje z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków Delegatura w Rzeszowie o tym, że firma Cargill chce nam podarować zabytkowy wagon z Jarosławia. Następnie otrzymałem identyczną informację telefoniczną od Pana Adama Sapety z Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Rzeszowie. To właśnie Pan Adam od momentu odnalezienia wagonu na terenie bocznicy jednej z firm w Jarosławiu, zajmował się zbieraniem danych na jego temat. Fakt, że wagon trafił do naszego stowarzyszenia to również jego duża zasługa. Po kilkomiesięcznych negocjacjach i formalnościach w dniu 28 października wagon został przetransportowany do Rzeszowa. Dzięki uprzejmości Muzeum Techniki i Militariów w Rzeszowie, został ustawiony na terenie należącym do muzeum i będzie tam stał na czas remontu.

- Na terenie województwa podkarpackiego coraz częściej spotyka się inicjatywy związane z ochroną dziedzictwa kolejowego –powstaje skansen w Łupkowie, staraniem samorządu lokalne w podobny sposób ma być zagospodarowana bocznica w Baszni, funkcjonują dwie koleje wąskotorowe, działalność w tym zakresie prowadzą Państwo… Skąd taka aktywność w tym regionie?

- Myślę ze po wielu latach niełaski, kolej wreszcie zaczyna dobrze się kojarzyć. Jeżeli dodamy do tego nasze piękne podkarpackie krajobrazy to uzyskujemy bardzo dobry produkt turystyczny. Przykładem mogą być Bieszczadzkie Drezyny Rowerowe i Bieszczadzka Kolej Leśna ...
Jako stowarzyszenie chcielibyśmy, aby turysta przyjeżdżający w nasz region zaczynał swoją przygodę z koleją na Podkarpaciu od zapoznania się z historią kolejnictwa w tym zakątku Polski. Rzeszów jako stolica regionu i muzeum usytuowane na terenie byłej lokomotywowni byłyby odpowiednim miejscem dla tego typu inicjatywy. Poza tym nie byłoby takiego Rzeszowa, jaki znamy obecnie, gdyby nie kolej. To dzięki niej, miasto uzyskało okno na świat, jako jedno z pierwszych w Galicji. Wydaje nam się, że wieloletnia, bogata tradycja rzeszowskiej kolei warta jest szerszego wyeksponowania.

- Jakie plany na przyszłość ma PSSK?
- Pomimo skromnych możliwości finansowych, nie poddajemy się, szukamy darczyńców, sponsorów. Tematy nadrzędne to uratowanie kompleksu byłej lokomotywowni w Rzeszowie i stworzenie na jej terenie instytucji muzealnej, dalsze gromadzenie taboru, pamiątek kolejnictwa itd. Korzystając z dobrodziejstwa Muzeum Techniki i Militariów w Rzeszowie w udostępnionym nam pomieszczeniu chcemy stworzyć izbę tradycji kolejowych, mamy wagon który trzeba wyremontować...

Plany są ambitne, pracy wiele przed nami. Potrzeba wsparcia i przychylności władz i dobrych ludzi, którzy zechcą nam pomagać w jakikolwiek sposób.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony