Partnerzy serwisu:

Marszałkowie i Lewica domagają się interwencji rządu w sprawie Polregio

inf. pras oprac. JM 27.04.2022 5,1k

Marszałkowie i Lewica domagają się interwencji rządu w sprawie Polregio
fot. Dawid Licheniak, SM42.pl
Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) zdecydowała, że sytuacją w pasażerskich przewozach regionalnych w związku z kryzysem płacowym w kontrolowanej przez Skarb Państwa spółce Polregio zajmie się zespół złożony z marszałków województw oraz reprezentacji Ministerstwa Infrastruktury i Agencji Rozwoju Przemysłu. Wśród możliwych rozwiązań m.in. dokapitalizowanie przewoźnika – podaje województwo kujawsko-pomorskie. Konferencję prasową w sprawie Polregio zorganizowała dziś Lewica.
Jak podkreśla samorząd, trwający od kilkunastu dni kryzys w Polregio, którego źródłem są kwestie finansowe (maszyniści pociągów żądają kilkusetzłotowych podwyżek), to poważny problem, bo wiąże się to z zakłóceniami w ruchu pociągów, czyli po prostu z odwoływaniem kursów. W Kujawsko-Pomorskiem dochodziło do odwoływania nawet 30 pociągów na dobę; stale otwarta pozostaje też kwestia możliwego strajku, który oznaczałby paraliż na torach. O sytuacji w regionach pisaliśmy tutaj.

Marszałkowie liczą na dokapitalizowanie

– Strajk dotknie wszystkich w Polsce, którzy jeżdżą koleją, na przykład dojeżdżających do pracy. Polregio nie jest w stanie zaspokoić oczekiwań płacowych pracowników; żeby to było możliwe, budżet firmy musiałby znacząco wzrosnąć. Samorządy województw są tu w podwójnej roli, jesteśmy zarówno organizatorami przewozów, jak i udziałowcami spójki przewozowej. Dlatego głowimy się, skąd wziąć te pieniądze. Będziemy zobowiązani, jeśli strona rządowa pomoże nam rozwikłać ten problem – mówił podczas posiedzenia marszałek Piotr Całbecki, podkreślając, że ingerencja Ministerstwa Infrastruktury wydaje się w tej sytuacji niezbędna, a czasu jest niewiele. 

Obecny na obradach przedstawiciel Agencji Rozwoju Przemysłu zaapelował o powołanie grupy, która byłaby w stanie wypracować niedoraźne rozwiązania kompleksowe. Problemy Polregio to bowiem nie tylko kwestie płacowe, ale też konieczność podniesienia standardu usług (m.in. tabor Polregio wymaga wymiany). Na zaproponowane przez Całbeckiego powołanie zespołu, który rozpocznie prace najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu, przystała strona rządowa; gospodarzem i koordynatorem będzie Ministerstwo Infrastruktury. Sprawą Polregio zajmie się dziś także sejmowa Komisja Infrastruktury. Wcześniej swoją własną grupę roboczą zajmującą się kryzysem w pasażerskich przewozach kolejowych powołał Konwent Marszałków.

KWRiST zdecydował się też dziś na powołanie zespołu doraźnego do spraw uchodźców wojennych z Ukrainy, który zajmie się aktualną sytuacją i stworzy wstępne założenia do długofalowej polityki państwa w tej dziedzinie. Gremium także ukonstytuuje się jeszcze w tym tygodniu.

Matysiak: domagamy się reakcji premiera

Konferencję prasową w sprawie sytuacji w Polregio zorganizowała dziś (27 kwietnia) Lewica razem ze związkowcami z Polregio. Domaga się reakcji premiera. – W ostatnich dniach wszyscy żyjemy problemami w polskiej przestrzeni powietrznej wynikającymi z protestu kontrolerów lotów. Ale podobna sytuacja szykuje się na kolei. 16 maja może stanąć polska kolej w związku ze strajkiem w spółce Polregio – mówił na konferencji prasowej Lewicy i związków zawodowych, która odbyła się dziś w Sejmie, poseł Nowej Lewicy Wiesław Szczepański.

– Za trzy tygodnie te pociągi mogą stanąć. Jest jeszcze czas, żeby spółka dogadała się z kolejarzami, którzy każdego dnia dbają o bezpieczeństwo pasażerów – zauważyła posłanka Razem Paulina Matysiak. – Ludzie, którzy jeżdżą pociągiem do pracy, szkoły czy na studia muszą mieć pewność, że ich pociągi odjadą. Domagamy się od premiera Morawieckiego i rządu Zjednoczonej Prawicy, aby zainteresowali się sprawą i zadbali o bezpieczeństwo pasażerów – mówiła Matysiak.

Matysiak podkreślała, że już dzisiaj ze względu na problemy kadrowe w każdym województwie nie wyjeżdża od kilku do kilkunastu pociągów dziennie. Jak poinformowali przedstawiciele związków zawodowych kolejarzy w Polregio i PKP Cargo, którzy wzięli udział w konferencji prasowej Lewicy, wynika to z odejść pracowników, których ciężko zastąpić. Powód? Zbyt niskie zarobki.
– Spór zbiorowy w spółce Polregio toczymy od października. Wszystkie możliwości, jakie daje ustawa o sporach zbiorowych, zostały do tej pory wyczerpane. Większościowy akcjonariusz, czyli Agencja Rozwoju Przemysłu, oraz marszałkowie stoją z boku i nie robią nic – mówił wiceprzewodniczący Federacji Związków Zawodowych Kolejarzy Krzysztof Bączyk.

Protestujący domagają się 700 złotych podwyżki do uposażenia zasadniczego dla każdego zatrudnionego. W referendum strajkowym, w którym wzięło 75% załogi, 99%głosujących opowiedziało się za strajkiem, jeśli żądania płacowe nie zostaną spełnione. – Oczekujemy nowego zarządu spółki, powołanego w ostatnich dniach, że rozwiąże problem płacowy raz na zawsze. To pracownicy, dzięki swojej determinacji i działaniom podejmowanym od 2015 roku, przyczynili się do uratowania spółki, która borykała się z wieloma problemami – podsumował Jan Przewoźny, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Kolejarzy.

PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
POLREGIO
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony