Partnerzy serwisu:

Rynasiewicz: Zamrożenie planów budowy KDP to rozsądna decyzja

mj, Rynek Infrastruktury 08.12.2011 90

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2011-12-08 13:58:10 Autor: Piotr.
---.kaniup.agh.edu.pl
\"Biorąc pod uwagę nasze możliwości finansowe\"
No to sprawdźmy. Oto roczne wydatki inwestycyjne GDDKiA: 2005: 6,62, 2006: 7,79, 2007: 10,06, 2008: 13,61, 2009: 18,37, 2010: 19,92. Razem 2005-2010: 76,37 mld zł.

Reszta tutaj:
http://www.gddkia.gov.pl/pl/a/8481/wydatki-na-inwestycje-drogowe-w-polsce-w-2010-roku-na-poziomie-1992-mld-zl
2011-12-08 14:54:14 Autor: ja
---.tktelekom.pl
co za ograniczeni ludzie, bez ambicji, pokolenie barbarzyńców, jedyne pokolenie które nic nie wniesie do rozwoju kolei, kiedy były pieniądze na cokolwiek?

dlaczego kiedyś ludzie bez pieniędzy zbudowali magistralę węglową, linię Poznań-Warszawa, CMK. Dlaczego dzisiaj bez pieniędzy buduje sie tyle dróg?

dlaczego nie mając pieniędzy utrzymujemy tylu urzęznikó i tylu ministrów?

wstyd i hańba.
2011-12-08 15:26:37 Autor: karol
---.tktelekom.pl
Gdyby minister Nowak zdecydowałby kontynuować tę inwestycję, wówczas p. Rynasiewicz z pewnością również twierdziłby że to rozsądna decyzja.
2011-12-08 16:07:28 Autor: Swen
---.toya.net.pl
Jakoś przed wyborami Pan poseł o tym nie wspominał......??? Nastąpiło nagłe olśnienie??
2011-12-08 16:08:30 Autor: obiektywnie
---.dynamic.chello.pl
Bardzo dobra decyzja.Tylko idioci chodzili by boso ale , a eleganckiej marynarce....
2011-12-08 17:23:16 Autor: Przemek G
---.dynamic.gprs.plus.pl
Jest wiele linii które leżą i kwiczą a są warunki by ruch tam się odbywał z prędkością 120 km/h. Pieniądze które połknęło by KDP nie dając jeszcze długo widocznego efektu można wykorzystać na ratunek tych linii.
2011-12-08 19:27:36 Autor: sympatyk
---.adsl.inetia.pl
Wypowiedź Ministra Nowaka świadczy o jego całkowitym braku elementarnej wiedzy na tematy dotyczące równoważenia transportu w naszym kraju. Jak można odpowiedzialnie wypowiadać się w perspektywie kilkunastu lat. Rozumiem, że nie ma obecnie perspektyw na sfinansowanie budowy KDP z budżetu z dofinansowaniem z UE. Ale przecież studium wykonalności, które powstaje winno określać różne modele finansowania inwestycji. Dopiero po jego zakończeniu można podjąć odpowiedzialną decyzję co dalszych kroków w projekcie. Natomiast wypowiedź Pana Ministra wprowadza tylko i wyłącznie niepotrzebne zamieszanie i prowokuje dyskusje na temat m.in. potrzeby budowy nowego dworca Łódź Fabryczna.
Należy tu wspomnieć, iż dworzec ten jest budowany w ramach projektu modernizacji linii kolei konwencjonalnej Łódź – Warszawa, a nie jako element przyszłej KDP. Dla dworca i miasta bardzo ważnym elementem jest budowa tunelu średnicowego łączącego Łódź Fabryczną z Łodzią Kaliską, co pozwoli na odpowiednie skomunikowanie Łodzi z resztą kraju. Może dla niektórych, szczególnie doradców z firmy TOR jest to mrzonka, ale takie ich stanowisko świadczy tylko i wyłącznie o ich niekompetencji w sprawach transportowych. Nie można bowiem cały czas dyskredytować ponad milionowej aglomeracji w centrum kraju i patrzeć tylko na swój czubek nosa, czyli na Warszawę.
System transportowy kraju winien być tak skonstruowany, aby zapewnić możliwość skomunikowania wszystkich jego ważnych ośrodków. Czy chcemy czy nie mamy w centrum kraju takie duże miasto jak Łódź i nie możemy mówić, że tam kolej jest niepotrzebna. Dziwią mnie też propozycje niektórych dotyczące skomunikowania Wrocławia z Warszawą polegające na budowie jakiś dziwnych łącznic i protez. Poza wszelką dyskusją jest to, że najkrótsza droga kolejowa z Warszawy do Wrocławia jest przez Łódź i nic i poza przyszła linią KDP tego nie zmieni. Dlatego powinniśmy zrobić wszystko aby zmodernizować do 160 km/h linię nr 14 od Łodzi do Wrocławia. Po wybudowaniu tunelu średnicowego w Łodzi, pociągi z Warszawy do Wrocławia jadąc przez Skierniewice, Koluszki Łódź, Fabryczną, Łódź Kaliską, Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz, Ostrów potrzebowały by poniżej trzech godzin na jej pokonanie. Mamy wtedy bardzo dobrze skomunikowane trzy duże aglomeracje. Oczywiście pociągi do Wrocławia z Warszawy mogą i muszą jeździć także przez Poznań, chociaż jest to trasa dłuższa, ale konieczne jest także skomunikowanie tych trzech aglomeracji. Nie wykluczam także innych rozwiązań np. przez CMK czy Częstochowę ale podstawowe połączenie winno być prowadzone trasą najkrótszą i najszybszą.
Poza tym wypowiedź Pana Ministra dotycząca perspektywy prawie dwudziestu lat jest nieodpowiedzialna pod względem politycznym. Należy tu zadać pytanie: czy Pan Sławomir Nowak ma pewność ciągłości władzy przez tak długi okres czasu? Chyba miał sen, bo w realiach jego wypowiedź na pewno nie jest osadzona. Niestety zaczął urzędowanie od pokazania swego prawdziwego oblicza. Jest zupełnym malkontentem w sprawach transportowych i jeżeli posiada doradców, to ich poziom wiedzy w tej dziedzinie jest równoważny poziomowi wiedzy Pana Ministra.
Kończąc, apeluję do Pana Ministra o to, aby przed kolejnymi ważnymi wypowiedziami zasięgnął porad specjalistów z prawdziwego zdarzenia, praktyków, a nie teoretyków z wykształceniem politologicznym np. z firmy TOR. W przeciwnym przypadku zamiast poprawy sytuacji na kolei będziemy mieli jej dalszy upadek, a Pan Minister przejdzie do historii jako ten, który na kolei zgasił światło. Panie Ministrze proszę o spojrzenie na problem polskiej kolei w sposób kompleksowy, a nie wybiórczy, chyba, że Pana horyzonty myślowe na to nie pozwalają.
2011-12-08 21:42:36 Autor: krzysztof rytel
---.warszawa.vectranet.pl

krzysztof rytel
Dziwi mnie przekładanie budowy KDP nawet nie na po 2020 ale aż na po 2030 roku. Niby dlatego, że czeka nas modernizacja i rewitalizacja istniejącej sieci. Ale aż przez 18 lat?

Sprawny minister w ciągu najbliższych 4 lat byłby w stanie udrożnić podstawowe ciągi w kraju do przywoitych prędkości 100-120-160 i więcej km/h. Spójrzmy co powinniśmy mieć w 2015 r po realizacji projektów z POIiŚ:
- E20 cała (z wyjątkiem kilku stacji)
- E30 prawie cała (wyjątek odcinek Opole - Sosnowiec Jęzor, częsciowo jednak zrewitalizowany)
- E65 od Gdyni po Zawiercie.
- E-59 od Wrocławia do Poznania (częsciowo rewitalizacja)
- Warszawa - Łódź
- Warszawa - Radom
- Warszawa - Tłuszcz - Sadowne
- Toruń - Bydgoszcz (rewitalizacja)
- do tego już mamy przyzwoite: Poznan - Bydgoszcz - Tczew, Szczecin - Gdynia, Krzyż - Szczecin - Świnoujście, Psary - Kraków, Kutno - Torun, działdowo - Olsztyn - Korsze, Iława - Olsztyn, dojdzie jeszcze np. Kostrzyn - Krzyż, Gdynia - Hel.

I moim zdaniem z tego miliarda euro których Komisja Europejska nie daje przesunąc na drogi można jeszcze zrobić następujące rewitalizacje (dlatego napisałem: \\\"sprawny minister\\\"):
- Nadodrzanka, Wrocław - Jelenia, Skarżysko - Ocice, proteza koniecpolska.

No to ja się pytam co pozostaje na po 2015 roku?
Z korytarzy europejskich to w zasadzie tylko Rail Baltica poza Sadowne, i różne takie ogryzki typu E-65 Katowice - granica, E59 Poznań - Krzyż, może dalej do Szczecina. Ale tam wszędzie jeździ się teraz względnie - w zasadzie powyżej 100 km/h. Warto będzie zrobić W-wa - Lublin, na pewno węzeł katowicki z dodatkowymi torami aglomeracyjnymi, trochę towarowych i kilka linii na Śląsku. Reszta to zwykłe utrymanie. Ja tu nie widzę roboty na 15 lat, przy założenu, że przeznaczamy na inwestycje kolejowe nie mniej środków niż do tej pory (licząc POIiŚ).

Pewnie warto by zrobić więcej rewitalizacji linii niekorytarzowych. Ale w kryzysowych latach 80-tych wymieniano 1500-2000 km toru rocznie, a do tego jeszcze mnóstwo elektryfikacji. Bez funduszy unijnych, bez żadnego halo i bez opowiadania, że to jest jakiś wielki program.

W ogóle dziwi mnie, że na ziemiach polskich w drugiej połowie 19 wieku wybudowano tyle dziesiątków linii kolejowych, a w pięćdziesięcioleciu 1980-2030 nie można wybudować JEDNEJ. W dodatku przy całej przepaści rozwoju technicznego i gospodarczego jaka dzieli te stulecia. A jeśli mówimy, że to wyłącznie dzięki zaborczym mocarstwom (chociaż jeśli chodzi o zabór rosyjski to w zasadzie dzięku dwóm bankierom z W-wy i Łodzi), to proponuję porównywać z dwudziestoleciem międzywojennym.

Dziwi mnie też, ze tej linii nie mógłby wybudować kapitał prywatny (przy gwarancjach państwowych), skoro już autostrady może.
2011-12-08 22:27:35 Autor: Mathew Kato
---.9.52.13
@Krzysztof Rytel: Dziwi mnie przekładanie budowy KDP nawet nie na po 2020 ale aż na po 2030 roku. Niby dlatego, że czeka nas modernizacja i rewitalizacja istniejącej sieci. Ale aż przez 18 lat?

Otóż to! Bo z jednej strony za duża biała flaga została wywieszona, albo też za wcześnie. Innymi słowy, gdyby po skończonym SW np. w marcu 2012 roku Minister Nowak powiedział, że KDP jest fajne, ale raczej po 2020 roku, byłoby to o niebo lepiej odebrane. Facet nabrał by szacunku i więcej fachowości. Od taki P&R.

Poza tym, kto go upoważnił do oceny sytuacji pomiędzy 2020 a 2030 rokiem, wizjoner jakiś czy co?
2011-12-08 22:31:28 Autor: Olgierd_Jedlina
---.dynamic.gprs.plus.pl

Olgierd_Jedlina
@krzysztof: bo cała afera wynika zapewne stąd, że się Nowaku pokróliczkowało. Moim zdaniem to miało być tak, że zamrażamy, ale do 2030 zbudowane zostanie. No poszło w eter tak jak poszło i niewiele można zrobić, bo by minister się skompromitował ;>
2011-12-09 00:02:43 Autor: Jan
---.warszawa.mm.pl
Sądzę, że zgadzamy się co do faktu, że na infrastrukturę komunikacyjną (kolej i drogi) mamy corocznie określoną - do podziału kwotę. W latach 1990-2005 o kolei zapomniano, pieniądze szły na drogi. Po części rozumiem przyczynę - transport drogowy jest bardziej mobilny (szczególnie biorąc pod uwagę stosunek PKP do klientów i przyzwyczajenie do przewozów masowych a nie drobnicy) a drogi nie były przystosowane do dużego nacisku na oś. Chyba wszyscy pamiętamy nasze koleiny w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Cudzoziemcy pytali się czy to nie przypadkiem drogowa wersja szyn!
Musieliśmy więc dostosować drogi do zwiększonego ruchu zarówno towarowego jak i osobowego oraz obciążenia.
Na szczęście od kilku lat nieco większą uwagę przykłada się do kolei. Zasługa w tym również UE bo jeśli nie Unia to kolejarze zostaliby całkowicie zakrzyczani przez drogowców. No i powstali niezależni przewoźnicy towarowi więc PKP poczuło konkurencję i zmuszone zostało do zastosowania oczekiwanej przez klientów obsługi. Zreszta ludzie w wieku poniżej 30-35 lat w dużej mierze nie wyobrażają sobie podróży koleją. Stanowimy tutaj ewenement na skalę europejską gdzie w większości krajów kolej ma duże znaczenie komunikacyjne. W każdym razie w dojazdach aglomeracyjnych (do pracy w wielkich miastach) generalnie jeździ się koleją (przynajmniej do parkingu P&R).
Jeśli spojrzymy na plany rewitalizacyjne i modernizacyjne PKP PLK to nie zakończą się one w roku 2015. Jeśli uda sie nadrobić opóźnienia i przywrócić historycznie najlepsze prędkości na głównych liniach i odwrócić trend corocznego spadku prędkości do roku 2020 to będzie bardzo dobrze. Linii kolejowych mamy kilkanaście tysięcy kilometrów i na co najmniej połowie trzeba przeprowadzić prace rewitalizacyjne kosztem ok. 5 mld zł rocznie.
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony