Partnerzy serwisu:

Restrukturyzacja finansowania Trakcji PRKiI zakończona

Jakub Madrjas 23.12.2019 42

Restrukturyzacja finansowania Trakcji PRKiI zakończona
Fot. Trakcja PRKiI
Trakcja PRKiI ogłosiła zakończenie procesu restrukturyzacji, której najważniejszym elementem było zapewnienie finansowania działalności operacyjnej. Jak podaje zarząd spółki, w wielomiesięcznych skomplikowanych rozmowach wzięło udział łącznie kilkadziesiąt podmiotów. – Jesteśmy pierwszym wykonawcą na rynku, który ma już za sobą ten proces – mówi prezes Marcin Lewandowski.
Jak podkreśla zarząd spółki, najważniejszą przyczyną problemów były uwarunkowania rynkowe – przede wszystkim znacznie wyższy od zakładanego wzrost kosztów podwykonawców i cen materiałów nawet o 35-60%, na który nałożyły się problemy z dostępnością pracowników w wyspecjalizowanych branżach. Jak wielokrotnie sygnalizował rynek, przy braku waloryzacji kontraktów zawieranych z wykonawcami w latach 2016-2017 przekłada się to często na ujemną marżę zawartych wówczas umów. Efekty to liczne zerwania kontraktów (przede wszystkim w inwestycjach drogowych, ale też kolejowych) i wielomiesięczne opóźnienia realizowanych prac. Sama Trakcja PRKiI ugodowo rozwiązała jeden z kontraktów drogowych; nie zerwała jednak żadnej umowy na inwestycje kolejowe. By zrealizować kontrakty i zawierać nowe, musiała przejść restrukturyzację. Zdaniem zarządu spółki to największa tego typu operacja w branży w ostatnich latach, porównywalna skalą z procesem przeprowadzonym w Pesie Bydgoszcz. Prezes Trakcji, Marcin Lewandowski, podkreśla, że spółka przeszła przez ten proces jako pierwsza na rynku (warto zauważyć: jako “pierwsza”, a nie “jedyna”...).

Kilkadziesiąt podmiotów i 1,2 mld zł

Sam proces opisuje jako bardzo skomplikowany. – Restrukturyzacja spółki miała charakter głównie finansowy, ale także operacyjny; musieliśmy przywrócić płynność tej firmy – przyznaje. Jednym z kluczowych elementów było utrzymanie dotychczasowych linii kredytowych i ubezpieczeniowych, o co nie jest na rynku łatwo. – Nam udało się nie tylko utrzymać dotychczasowe linie ale i pozyskać nowe instrumenty. Daje nam to możliwość uczestniczenia w kolejnych przetargach, których dziś jest sporo na rynku oraz sprawnego i terminowego realizowania kontraktów już podpisanych, a także patrzenia w przyszłość i dalszego rozwijania firmy oraz wzmacniania działalności – podkreśla prezes Lewandowski. Aspekt finansowy restrukturyzacji robi wrażenie. Jak podliczył zarząd, objął on łącznie kwotę około 1,2 mld zł.

Paweł Nogalski, wiceprezes i dyrektor finansowy Trakcji PRKiI, wylicza składniki tej sumy: - Około 400 mln zł stanowią nowe instrumenty na które składają się m.in.: kredyty odnawialne w maksymalnej wysokości 104,6 mln zł, pożyczka odnawialna w maksymalnej wysokości 27,6 mln zł, dodatkowe linie gwarancyjne na gwarancje zwrotu zaliczek na kontrakty w wysokości 200 mln zł. Odnowiliśmy także dotychczasowe limity na gwarancje należytego wykonania na ponad 616 mln zł. Wcześniej w ramach finansowania pomostowego pozyskaliśmy 31 mln zł linii kredytowych i 20 mln zł pożyczki. Spółka może także wyemitować obligacje zamiennych na akcje skierowane do ARP, co wymaga jeszcze zgody Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy - podaje Nogalski dodając, że w negocjacjach uczestniczyło kilkadziesiąt instytucji – firm doradczych, kancelarii prawnych, banków czy ubezpieczycieli.

– Na pewno pomogło nam to, że jesteśmy polską firmą o ugruntowanej pozycji i bogatym, własnym potencjale wykonawczym. Decyzje zapadały bardzo sprawnie, także po stronie naszego zagranicznego akcjonariusza - mówi z kolei prezes Lewandowski. I podkreśla duży sukces emisji akcji. - Pozyskane środki będą większe, niż zakładaliśmy i do tego [udało się to osiągnąć] w trudnym na rynku czasie – mówi. Z emisji, która miała pozwolić podnieść kapitał zakładowy o co najmniej 39,6 mln zł planujemy pozyskać 59,6 mln zł. Nowe akcje są już w procesie rejestracji sądowej.

Są nowe umowy

Zakończenie restrukturyzacji pozwoliło Trakcji PRKiI na podpisanie dwóch nowych, dużych umów wykonawczych – na modernizację linii kolejowych do Cieszyna i Wisły oraz na prace na magistrali E59 na odcinku Choszczno – Stargard (w konsorcjum ze Schweerbau i SBM). Na kontraktach przewidziane są zaliczki, co jest dobrą informacją dla wykonawcy (choć muszą one zostać zabezpieczone gwarancjami bankowymi). – Dziś możemy powiedzieć, że Grupa Trakcja jest finansowo stabilna, a 2,5 tys. naszych pracowników nie musi się obawiać o pracę, bo przed nimi stabilna przyszłość – podsumowuje prezes Lewandowski.

Co dalej? Trakcja w dalszym ciągu ma dużo zgłoszonych roszczeń, które czekają na rozpatrzenie. Ich kwota na ścieżce sądowej to około 150 mln zł. Część spraw dotyczy wydłużonego czasu realizacji inwestycji (nie z winy wykonawcy), co wpłynęło na wzrost kosztów stałych. Prowadzone są negocjacje z zamawiającym, co może pozwolić na szybsze odzyskanie tych pieniędzy, być może jeszcze w I kwartale 2020 r. [wykonawcy często podkreślają, że według podręcznika FIDIC spory powinny być rozpatrywane bezpośrednio; polscy zamawiający wolą jednak kierować sprawy do sądów – przyp. JM.]. Inną sprawą są roszczenia waloryzacyjne – te będą mogły zostać zgłoszone dopiero po zakończeniu realizacji inwestycji. – To problem całego rynku. I firmy, żeby ewentualnie uzyskać rekompensatę, muszą “dożyć” do zakończenia kontraktów – mówi prezes Lewandowski. Nawet jeśli uda się udowodnić, że ceny były prawidłowo wyliczone (co powinno się udać, bo zamawiający badał oferty pod kątem rażąco niskiej ceny), a wzrost wartości kontraktów był niemożliwy do przewidzenia, to postępowania sądowe w tej sprawie mogą potrwać kilka lat.
PARTNERZY DZIAŁU




Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony