Partnerzy serwisu:

REGIOexpress na Dolnym Śląsku – koncepcja czytelnika

Maciej Kubiak 12.11.2011 110

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2011-11-12 09:23:50 Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
Na pewno te pociągi miałyby większy sens ekonomiczny niż np. pociągi Lublin - Zamość, Lublin - CHełm czy Lublin - Kraśnik. Dlatego uważam, że Urząd Marszałkowski z Wrocławia powinien odkupić od lubelskiego urzędu szynobusy zanim jeszcze zostaną rozwalone na przejazdach przez ciężarówki i puścić je na trasy własnie do Dzierżoniowa czy Zgorzelca
2011-11-12 09:29:25 Autor:
---.dynamic.chello.pl
a ten znów swoje.. zmień płytę człowieku bo ten Twój tekst że \"pociągi w lubelskiem czy w parczewie czy jeszcze cholera wie gdzie\" zrobił się już naprawdę NUDNY !!!
2011-11-12 09:42:32 Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
Ale taka jest prawda. Pociąg który dziś wiezie 10 osób do Zamościa mógłby przewieźć np. 100 osób do Świdnicy czy do Zgorzelca. Dodatkowo na linii do Zamościa czy Kraśnika szynobus jest narażony na uderzenie samochodem ciężarowym, więc lepiej go sprzedać póki jeszcze nie dostał.
2011-11-12 10:13:22 Autor: Michał Zięba
---.dynamic.chello.pl
Z wprowadzaniem nowych nazw kategorii pociągów bym się kłócił, bo ludzie i tak już mają niezłe problemy z dotychczasowymi ofertami. Jednak często patrząc na frekwencje w autobusach do Dzierżoniowa można stwierdzić, że wprowadzenie tego połączenia jest konieczne. Tutaj moim zdaniem pole do popisu mają Koleje Dolnośląskie. Pozostaje tylko pytanie o czas przejazdu z Wrocławia do Dzierżoniowa, bo jeśli pociąg będzie jechał za długo to nie ma szans na wysoką frekwencje.
Co do drugiego połączenia, czyli Wrocław - Bolesławiec to tutaj kwestia jest znacznie prostsza. Połączenia może również realizować KD nowymi pojazdami NEWAG-u, a dopóki ich nie będzie swoim lub wydzierżawionym taborem.
Oczywiście mogą się pojawić komentarze, że nie da się, ale należy walczyć o swoje.
Mój kumpel ostatnio powiedział, że jemu się nie opłaca jeździć Regio do Wrocławia, bo jest za długo i wybiera samochód, jednak jeśli miałby pociąg który jedzie odpowiednio szybko przesiadłby się bez wahania. Podobnie jak mnóstwo jego znajomych.
2011-11-12 11:12:01 Autor: psim
---.aster.pl

psim
1. Taka kategoria pociągów, w taryfie REGIO ale jadących szybciej, już jest (była) i nazywa(ła) się REGIO+
2. Właściwa pisownia to \"REGIOekspres\", a nie RegioExpress czy nawet REGIO EXPRESS. Jeśli obecne pociągi Re mają pozostać w jakiejkolwiek formie, to proponuję już nie gmerać przy znaczeniu i interpretacji tej nazwy. Ludzie się zdążyli nieco przyzwyczaić, to też ma jakieś znaczenie.
2011-11-12 11:57:46 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
Ok, a kto za tą fanaberię niby zapłaci? Czy to ma \"bilansować się samo\" z definicji, jak te puste interREGIO między Krakowem a Katowicami, którymi miałem ostatnio wątpliwą przyjemność jechać?
2011-11-12 13:34:06 Autor: zjazd PełO na Łysej Górze
---.is.net.pl
Kuś, to którędy wytrasujesz IR z Rzeszowa czy krakowa do Wrocławia / Poznania aby nie były \"puste\" : przez Spytkowice a może przez Tunel i Olkusz mądralo ????
ręce i cycki opadają na taką filozofię!
2011-11-12 14:03:39 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
PR-y mają do jasnej anielki zająć się przewozami w regionach, a nie zajmować się połączeniami dalekobieżnymi. Właśnie takimi Olkuszami, Tunelami i Spytkowicami. Mają budować ofertę razem z PKP Intercity, a nie na przekór. Mają dowozić pasażerów do pociągów dalekobieżnych, a nie jeździć EN57 przez pół Polski. InterREGIO to żadna konkurencja, to zwykłe \"busiarstwo\" i wstyd mi, że dałeś się ongiś na to złapać. Pomyliłem się, co teraz przyznaję.
2011-11-12 14:08:41 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
\"dałeś\" - \"dałem\" oczywiście miło być.

Zresztą - ja wymagam, by pociągi PR-y było skomunikowane z pociągami PKP IC... chyba za dużo chcę. Pociąg Częstochowa - Kraków Płaszów (made in PR) przyjeżdża do stacji docelowej kilka minut po odjeździe pociągu Kraków Płaszów - Zakopane (też made in PR).

A potem dyrektor Rębilas płacze, że nie ma pasażerów, a prezes Kuczewska buduje skomplikowane argumenty o wpływie słońca i pogody na frekwencję. Jak można dwa takie pociągi rozkomunikować? Dlaczego? Samorząd małopolski powinien obciąć w tej sytuacji dotację PR Kraków. Jak spółka nie chce wozić pasażerów, to obciąć. Wzorem Śląska powołać Koleje Małopolskie. Od razu zmieni się nastawienie w PR, co właśnie można zaobserwować na Śląsku. :)
2011-11-12 14:33:55 Autor: JSB
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@KK
Myślałem że całkiem logicznie myslisz, ale jak widać popierasz usamorządowienie PR, całą reformę z 2008 itd.
Każdy pociąg Kraków-Katowice jest pusty, dobry kolarz wyciśnie nie wiele dłuższy czas niż skład wagonowy PKPIC :P
2011-11-12 14:45:14 Autor: JSB
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
A pozatym jakie sa zaslugi ir? Bilet fioletowy, tlk na cmk itd.
Łodź-wwa 8-13 pudel. I zmiejszenie straty o 50mln w zeszlym roku. Puszczanie nierentownych polaczen ktore pokrywaja czesc koszow stalych ma sens, jest taka strategia w biznesie, wiesz? A czy w picu staraliby sie jak ostatnio, gdyby nie mieli konkurencji?
2011-11-12 14:57:31 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
Nie popierałem nigdy i nie będę popierał usamorządowienia jak również usamorządowienia \"bis\" (czytaj podział PR-ów). Reforma z 2008 r. była bez sensu. Jednak tylko i wyłącznie nieudaną reformą nie można usprawiedliwiać stanu, w jakim obecnie są PR-y. Mamy końcówkę 2011 roku. Od reformy trochę czasu więc minęło. Dlatego trzeba zapytać, czy zamiast skupiać się konkurencji z PKP Intercity w segmencie dalekobieżnym, PR-y nie powinny chuchać i dmuchać na regiony? Czy nie olano mówiąc kolokwialnie regionów, myśląc, że EN57 na najważniejszych trasach z tańszymi biletami załatwią sprawę? Brakuje dyskusji na temat PR. Brakuje postawienia odważnych pytań - choćby nawet o dochodowość i rzeczywiste koszty interREGIO. Czy projekt taborowy upadł dlatego, że -jak często można przeczytać w pewnych publikacjach prasowych- marszałkowie zaczęli zakładać własne spółki? Moim zdaniem nie dlatego. Upadł z zupełnie innego powodu i to nie marszałkowie zawinili. Brakuje rzeczywistej oceny efektów działań (lub w sumie ich braku) Kuczewskiej.

PS. Nie każdy pociąg Katowice - Kraków jest pusty.
2011-11-12 15:03:44 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
JSB - gdyby biznes o nazwie interREGIO nie szedł w parze z gigantycznym wzrostem kosztów na Śląsku i wizją likwidacji kilkudziesięciu połączeń w regionie (do dzisiaj nie odbył się audyt w PR Katowice), zawieszaniem połączeń lokalnych, prowadzeniem w niektórych regionach przewozów autobusowych zamiast kolejowych (Podkarpackie, Małopolskie), wizją likwidacji połączeń w woj. zachodniopomorskim, traceniem cierpliwości przez kolejnych marszałków i zakładaniem przez nich własnych spółek, problemami taborowymi, wzrostem cen biletów, likwidowaniem kas biletowych, wzrostem dopłat w każdym z województw itd. to bym może uwierzył. Ponieważ widzę agonię połączeń lokalnych w wydaniu PR, moja ocena interREGIO będzie negatywna.
2011-11-12 15:32:48 Autor: m
---.opera-mini.net
Jakiś czytelnik z nudów sobie stworzył koncepcje połączeń i myśli że go przewoźnicy wysłuchają. Dla mnie to trochę śmieszne, nie wspominając już o poziomie naiwności. Jak mają puszczać kolejne Regioexpressy skoro nie mają wyremontowanych wagonów...
2011-11-12 15:49:18 Autor: pasażer1
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@m: stan kolei jest jaki jest właśnie dlatego że przeowźnicy mają pasażerów gdzieś. Oczywiście że te linie mają niewykorzystany potencjał (i to przy równoległej doskonałej infrastrukturze drogowej (A4 do Boleslawca, dwie alternartwy drogowe do Świdnicy).
A jeśli chodzi o ARONA to zastanawia znajomość realiów Dolnego Śląska.
Jeśli częstotliwość autobusów może być po kilka kursów/h w godzinach szczytu (Świdnica) dlaczego szybkie połączenie kolejowe miałoby nie być konkurencyjne ?
2011-11-12 16:29:11 Autor: JSB
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
@KK

A gdyby nie było biznesu o nazwie interREGIO uważasz ze było by lepiej na śląsku i KKA by zlikwidowano w małopolsce? Rzeź połączeń na ślasku odbyłaby się kilka m-cy później, KKA byłoby jak jest.
PS
IR Giewont: Ĺťywiec-Sucha, wg działu marketingu w tej nikomu nie potrzebnej centrali w W-wie się da a wg MZPR nie. Gdzie leży problem? Pewnie jak prawda, gdzies po srodku. Ale iR nie sa winne.
2011-11-12 16:40:46 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
Oczywiście, że byłoby lepiej. Prześluga trafnie określił interREGIO mianem biznesowej łatwizny. To było fajne, ale na moment. To był ten sam mechanizm, który wybierają busiarze. Dokładnie. To działa, ale tylko w krótkim okresie czasu. Wybierając taki model kolejowego biznesu, zaniedbano regiony. Zaniedbano dramatycznie i niewybaczalnie. Do czego doprowadziło to na Śląsku, wszyscy wiemy.


PS: Problem w Małopolsce tkwi we władzach PR Kraków. UMWM jest niestety bierny i wierzy najwidoczniej we wszystko, co RR opowiada.
2011-11-12 16:48:01 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
Jeszcze dopowiedzenie: marszałkowie jeśli chcą coś zrobić z PR-ami, muszą zapytać o bilans interREGIO. Muszą poznać całą analitykę kosztową interREGIO. Dzisiaj jest to wszystko niejasne, marszałek śląski nie wie tak naprawdę, na co i za co płaci. Dlaczego przez tyle miesięcy nie może dojść do audytu w PR Katowice? No dlaczego?

InterREGIO to dla mnie wątpliwy i szyty grubymi nićmi biznes. Dam przykład - załóżmy, że z Przewozów Regionalnych wydzielamy spółkę o nazwie \"interREGIO\". :) Czy ta spółka poradziłaby sobie bez dopłat marszałków? Dałaby radę jeździć faktycznie komercyjnie? Jestem przekonany, że nie.

Wracając do tekstu - pomysły fajne. Tylko źródła finansowania chciałbym znać. Komercyjnie nie wyjdzie.
2011-11-12 17:13:44 Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
możnaby też w porozumieniu z woj. opolskim zrobić Inter-Regio Wrocław - Brzeg - Nysa i może nawet Prudnik. No ale niestety nie ma na to kasy po poszła na obwodnicę.

2011-11-12 17:35:54 Autor: kolejowy men
---.139.32.171
Krzysztof Kuś
Powinny być skomunikowane PR-y z PKP IC, ale też wspólne bilety niech wtedy wprowadzą, a wielu też wybiera IR-y, bo jest taniej, a jak trzeba kupować bilety na różnych przewoźników to wielu wybiera autobus np. z Jeleniej Góry do Łodzi i autobus też jest tańszy niż TLK i szybszy, albo wielu wybiera własne auto, bo do Jeleniej są liche skomunikowania i kiepskie tory albo się jedzie przez Legnicę, Bolesławiec, Węgliniec. A np. z Krakowa ostatni TLK do Łodzi, a właściwie do Poznania pzrez Łódź odjeżdża o 16.02, wg nowego rozkładu ma odjeżdżać o 15.24, jak by nie było późniejszego IR-a to wielu musiałoby jechać pzrez Warszawę, albo noclegu szukać .Z Wrocka ostatni TLK przez Łódź odjeżdża o 16.00, jest jeszcze 18.23, czy 18.21 przyspieszony Regio ,ale kursuje tylko w piątki i w niedziele. Czy PKP IC nie może dać późniejszego składu. Takich przykładów jest więcej. Albo np. puszczanie przez PKP IC wszystkich składów TLK przez Bydgoszcz, Trójmiasto z czasem jazdy z Warszawy 13 godzin, albo z Krakowa przez Łódź, Bydgoszcz i Trójmiasto z czasem jazdy 17h 58 minut i często w tłoku jest pomysłem chybionym i odstraszającym od podróży pociągami, chociaż teraz będzie szybciej z Bydgoszczy do Tczewa. A np. IR Harpun z Lublina mógł jeździć przez Bydgoszcz - Piłę - Szczecinek, trasą krótszą i kilka godzin szybszą? I ten IR akurat miał wagony, w większości piętrowe, nie był to kibel, a że dużo szybciej i taniej to frekwę miał. PKP IC też powinno pomyśleć nad lepszymi połączeniami, tak jak np. do Gorzowa również przez Poznań, czy sezonowym do Zagórza.
A do Legnicy, Bolesławca i Węglińca, czy Zgorzelca przyda się szybkie połączenie. Do tych 3 pierwszych można szybko dojechać EC Wawel, od nowego rozkładu nawet jeszcze trochę szybciej, ale chodzi o jakieś tańsze typu TLK, czy przyspieszone Regio. Chociaż do Węglińca to KD też operują i mogą dać jakieś przyspieszone połączenia. Pozdrawiam.
2011-11-12 17:38:15 Autor: Marcin B.
---.ssp.dialog.net.pl

Marcin B.
Krzysztof Kuś

...załóżmy, że z Przewozów Regionalnych wydzielamy spółkę o nazwie \"interREGIO\". :) Czy ta spółka poradziłaby sobie bez dopłat marszałków? Dałaby radę jeździć faktycznie komercyjnie? Jestem przekonany, że nie...

Myślę, że jednak tak, ale to musiałoby powstać coś wzór InterCity za czasów Prześlugi. Kilka tras na sam początek i oferta skierowana dla klienta, a nie dla kolejarzy.
I oczywiście należy zapomnieć o wożeniu ludzi \"kiblem\" przez pół Polski. Składy wagonowe (może nie od razu wszystkie na wzór RE, ale piętrusy na Kraków-Szczecin to nieporozumienie podobne do EN57. Własne loki elektryczne, a obsługę w terenie, można na razie zapewnić przez podmioty zewnętrzne.
Takie wydzielenie, mogłoby spowodować również, pozbycie się wielu niepotrzebnych etatów, choć znając polskie realia, to w tej sprawie jestem ogromnym sceptykiem.
2011-11-12 17:43:40 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
Kolejowy men - zgoda. Marcin B. - po części zgoda. :)
2011-11-12 17:52:50 Autor: kolejowy men
---.139.32.171
Krzysztof Kuś
A co do zaniedbania przez PR-y przewozów regionalnych to zgadzam się. A co do spółek to PR-y powinny się zająć przewozami w regionach i niektórymi Regio dalszych relacji jak Łódź - Toruń , Łódź - Częstochowa, Kutno - Poznań, Poznań - Szczecin, Poznań - Frankfurt itp. Podział PR-ów na kilka spółek nie jest zły i tak mają oddziały w regionach licznie zaludnione, więc byłyby one siedzibami osobnych spółek, przynajmniej niektóre z nich.
Można IR-y i TLK włączyć do Spółki Przewozy Międzyregionalne np., a PKP IC zajęłoby się kwalifikowanymi i międzynarodowymi jak dawniej. Dlaczego też nie ma np. od czasów Tetmajera relacji Gdynia - Zakopane i bodajże Karłowicza relacji Gdynia - Katowice żadnego pociągu z wagonami do przewozu samochodów? Kilka lat temu PKP IC po dużym zainteresowaniu obiecywało takie pociągi, a brak takich wagonów tłumaczono przestarzałym taborem tego typu i miano zakupić nowy lub zmodernizować je i od dawna o tym cisza.
2011-11-12 17:52:51 Autor: kolejowy men
---.139.32.171
Krzysztof Kuś
A co do zaniedbania przez PR-y przewozów regionalnych to zgadzam się. A co do spółek to PR-y powinny się zająć przewozami w regionach i niektórymi Regio dalszych relacji jak Łódź - Toruń , Łódź - Częstochowa, Kutno - Poznań, Poznań - Szczecin, Poznań - Frankfurt itp. Podział PR-ów na kilka spółek nie jest zły i tak mają oddziały w regionach licznie zaludnione, więc byłyby one siedzibami osobnych spółek, przynajmniej niektóre z nich.
Można IR-y i TLK włączyć do Spółki Przewozy Międzyregionalne np., a PKP IC zajęłoby się kwalifikowanymi i międzynarodowymi jak dawniej. Dlaczego też nie ma np. od czasów Tetmajera relacji Gdynia - Zakopane i bodajże Karłowicza relacji Gdynia - Katowice żadnego pociągu z wagonami do przewozu samochodów? Kilka lat temu PKP IC po dużym zainteresowaniu obiecywało takie pociągi, a brak takich wagonów tłumaczono przestarzałym taborem tego typu i miano zakupić nowy lub zmodernizować je i od dawna o tym cisza.
2011-11-12 18:31:04 Autor: Kamil
---.play-internet.pl
Po pierwsze, rozpatrywanie RJ pociagów pasazerskich na trasie E-30 na zachód od Wroclawia, bez uwzglednienia polaczen Polska - Niemcy, jest dla mnie co najmniej dziwne. Utrzymywanie polaczen, dajmy na to, co godzine, a w szczycie czesciej, Wroclaw - Boleslawiec, i w podobnej czestotliwosci GĂśrlitz - Drezno, ale pomiedzy Boleslawcem i GĂśrlitz tylko trzy pary kursów i to jeszcze w godzinach niedogodnych dla dojezdzajacych do pracy, to jest dla mnie odcinanie sie kolei od pasazerów, w szczególnosci pasazerów w relacji Wro-Zgo, pasazerów w relacji PL-DE oraz pasazerów w ruchu przygranicznym.

Pociagi RE Wroclaw - Drezno DOSKONALE pokazazaly, ze ten sam pociag, ten sam sklad pociagu moze przewozic JEDNOCZESNIE, pod jednym dachem 1. pasazerów w ruchu regionalnym w PL, 2. pasazerów w ruchu regionalnym w DE, 3. Pasazerów dalekobieznych (kilkusetkilometrowych) w relacjach PL-DE, 4. pasazerów przygranicznych.

Tylko przypominam (tak ad 4), ze poprzez przesiadki w GĂśrlitz, powstaja polaczenia z Wroclawia do polskich miejscowosci: Radomierzyce (naprzeciw przystanku w Hagenwerder), Krzewine Zgorzelecka, Bogatynia (konieczny skomunikowany autobus do Trzcinca lub do Hirschfelde), Sieniawka (mozna dosjc pieszo od stacji w Zittau), Porajów i Kopaczów (konieczne nowe perony).

Co do szlaków, to kiedys (juz nei pamietam kto gdzie i kiedy), zaproponowal, aby relacje pociagów i RJ pociagów opracowywac na podstawie stanu szlaków, a tym samym na podstwie predkosci dopuszczalnych na danych szlakach. Wlasnie po to zeby zoptymalizowac tabor. Tak wiec, na obecna chwile mozna by pomyslec o pociacha relacji Wegliniec - Opole i w takiej relacji puszczac regioekspresy czy inetrregio czy TLK czy jak nazwiemy te pociagi. Dopóki elektryfikacja nie pójdzie w strone Pienska i Zgorzelca, i dopóki remont E-30 nie podzie dalej w strone GOP-u, wciaz trzymamy sie relacji Opole - Wegliniec. Moze relacja troche smieszna, ale za to tabor na 160 nie bedzie musial dreptac 50 kmh na jakims niewyremontowanym szlaku. Jakby dodac postoje w Lesnicy, Nowym Dworze i Brochowie, to dodatkowo powstalby pociag ladnie obslugujacu wroclawska aglomeracje. Nie kazdy podrózny, jadcy do Wroclawia, jedzie tylko i wylacznie na wroclawski dworzec glówny!! Wroclaw jest na prawde duzy i rozlozysty.

Tak wiec, myslac o ulozeniu RJ na terenie Dolego Slaska, proponowalbym myslec od razu calym sytemem. Np. Woj. Dolnoslaskie kupuje loki i wagony na relacje Opole - Wegliniec, woj. Opolskie doplaca za odcinek, wchodzacy na teren woj. opolskiego, tymczasem Saksonia wiekoszosc pociagów relacji Drezno - GĂśrlitz przedluza do relacji Drezno - Wegliniec i rozlicza sie z woj. Dolnaslaskim za tabor, uzywany po drugiej strinei Nysy.

Apeluje, aby nie myslec w kategoriach tylko i wylacznie woj. Dolnoslaskiego!! Komunikacja tego województwa MUSI nawizaywac do systemów komunikacyjnych sasiednich województw, takze do systemów komunikacyjnych Czech i Niemiec. A tworzenie na dwutorowej, wyremontowanej magistrali E-30 dziury komunikacyjnej miedzy Boleslawcem i GĂśrlitz to blad w mysleniu.
2011-11-12 18:36:38 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
Kolejowy men - ja się za eksperta nie uważałem, nie uważam i mam nadzieję, że uważać nigdy nie będę. Patrzę na kolej z perspektywy pasażera. I - obaj się zgadzamy - PR-y zaniedbały regiony w sposób ogromny. A w regionach jest pasażer! Nie tylko na E30, nie tylko na CMK. W regionach jest pasażer, który nie mając dobrej oferty ze strony PR, wybiera busy. Trzeba było walczyć o pasażera z lokalnych linii, ciąć koszty w spółce, pozwalniać dyrektorów tych zakładów, którzy wolą busy od pociągów, dać większą samodzielność zakładom, zaprowadzić pełną transparentność w kosztach, by marszałkowie wiedzieli za co płacą, traktować śląskiego marszałka poważnie, a nie robić mu żałosne konferencje i spektakle medialne, nie grozić mu rzezią połączeń i stawiać go pod ścianą, ale traktować serio. Rozwijać marketing, proponować nowe połączenia, rozmawiać z marszałkami, uruchamiać \"regioplusy\", które byłyby finansowane przez marszałków, nie walczyć z PKP Intercity, ale współpracować, regulować swoje świadczenia wobec innych podmiotów, szukać taboru, doprowadzić do szczęśliwego finału projekt taborowy, nie walczyć z opłatą dworcową (podwyżki biletów i tak był, mimo tego, że opłata dworcowa została uwalona), nie likwidować masowo kas biletowych... I tak można długo jeszcze wymieniać... Wybrano biznesową łatwiznę, myśląc \"jakoś to będzie\". No i nie wyszło. Jak się skończył sen gęsi o byciu łabędziem?

Co do PKP Intercity. Tak patrzę w nowy rozkład i zastanawiam się, komu przeszkadzał całodzienny TLK Gdynia - Zakopane przez Bielsko-Białą i Wadowice. W jakim celu przetrasowano ten pociąg przez Kraków? Tym samym oferta PKP Intercity w przypadku Bielska-Białej nie wygląda dobrze. Eksperyment zaś z codziennym terminem kursowanie EX \"Tatry\" Warszawa Wschodnia - Zakopane - Warszawa Wschodnia dość odważny. Czy wszystko do Zakopanego musi jechać przez Kraków?
2011-11-12 19:05:30 Autor: Mathew Kato
---.9.52.13
Jest wiele górskich obszarów na Dolnym, jak koledzy piszą i naszym, Górnym Śląsku. O Małopolsce tu już nie ma sensu pisać. Na pewno część pociągów IR robiąc konkurencję \"na łatwiznę\" w mniejszym (Lublin) czy większym (Śląsk) stopniu obcięła ofertę REGIO. Nie mniej dużo, dużo wcześniej dokonano potwornych rzezi poc posp i obecnie TLK! Dla bardzo wielu mieszkańców IR to wciąż jedyny sposób na jakiekolwiek szybkie (w miarę) podróżowania pomiędzy regionami, choćby sąsiednimi stolicami województw. Po prostu wcześniej obcięto ofertę TLK, a IR obecnie częściowo są jej uzupełnieniem. A wręcz niektóre linie PR od PKP IC po prostu przejęły. I to się chwali. To przejęcie, a nie pójście na łatwiznę! Są IR konkurencyjne dla TLK i są takie, które nie mają żadnej konkurencji na szynach, ZGODA???

Bez wątpienia, jak nie w tym roku, na początku następnego każdy marszałek dowie się czy, a jak tak to ile z jego kasy idzie na IR/RE. Moim zdaniem, nawet z obecnym taborem na stanie PR ich badaniami, przeglądami, wydzielona spółka \"Koleje Regionalne\" czy \"InterREGIO\"... ma szansę zarobić od 3 do 5% czystego zysku. Jednak na początku, była by to oferta bardzo skromna. Ale z czasem... Kto wie. Marszałkowie powinni dawać kasę tylko na pociągi REGIO w swoim regionie lub do max jednego dalej, sąsiedniego, który w ramach tzw. \"misji publicznej\" zatrzymywał by się na każdej stacji. I tyle.
2011-11-12 19:34:18 Autor: Olgierd_Jedlina
---.internetdsl.tpnet.pl

Olgierd_Jedlina
Chrzanisz Qsiu. Województwo, któremu zależałoby na integralności i sile PR\\\'ów, nie dostałoby w błyskawicznym licencji. Śląskie ryło pod PR\\\'ami od początku. A jak się okazało, że złote góry obiecane przez pekap są nie dość, że pozłacane, to jeszcze tombakiem - trza było wszcząć jawną wojnę. Politycy nie mogą się mylić, a zarządy biorą pieniądze, żeby pewne rzeczy brać na klatkę. Nawet jeżeli jest to klatka z piersiami.

Z Pomorskim - będę przypominał do znudzenia - niedopłacającym tyle samo w złotówkach, ale już 2-3 więcej w przeliczeniu na pockm, jakoś zarząd wojny nie prowadzi. Zastanawiające. Za podobno pełnej i zgodnej współpracy samorząd - przewoźnik via Gardoń, sensowna oferta IR\\\'ów się nie dało się. Od nowego rozkładu, jeżeli nie ma babola, IR jedzie zaraz za EIC w przewozowym prime-time i to od Bielska. I nie zablokowało to uzgodnienia rozkładu. Niesamowite.

Co to tego, co można było, a co zostało zrobione - też chrzanisz. Jak rasowy beton: jakże byłoby pięknie, jakby było więcej pieniędzy. Tyle, że nie było pieniędzy. W pół roku przychody z CIT skorygowano o 30%. W dół. Więc nie rżnij może głupa jak jeden były rzecznik, który wciskał ciemnotę, że przecież samorządy dostały pieniądze na ewentualne zwiększenie kosztów przewoźnika.
2011-11-12 20:05:40 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
A czy ja napisałem, że województwo/a są bez winy a marszałek/owie to niewiniątka? Ja wskazałem tylko na PR. To, czego inni unikają jak ognia. To taki kolejowy temat tabu. Analogiczną litanijkę mógłbym napisać pod adresem samorządów. Tylko mi się już nie chce i nie widzę sensu. Są ciekawsze zajęcia, niż produkowanie się na forum RK. :)
2011-11-12 20:43:52 Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.centertel.pl
wieczorem spędzam kury do busa
2011-11-12 22:48:29 Autor: Maciek z Lublina
---.nplay.net.pl
Wszelkiej maści pojazdy szynowe , ulegają czasem różnorakim uszkodzeniom , zazwyczaj na skutek \"talentu\" wirtuozów kierownicy. To , jak przejazdy kolejowe są zabezpieczone , zależy przede wszystkim od tego , jaka kategoria bezpieczeństwa któremu przejazdowi przysługuje.
Na kolei z winy kolei rocznie umiera ośmiu ludzi . Na drogach z winy użytkowników dróg , rocznie umiera około 5 000 . Różnica jest wymowna aż nadto.
REGIO EXPRESS w stronę Zgorzelca to wart uwagi pomysł , ale ta kategoria debiutuje od najbliższego rozkładu jazdy w województwie lubelskim , w postaci pociągu relacji : Lublin - Poznań.
Osobowe na szynobusach , w relacji : Lublin - Zamość , mają zazwyczaj dobrą frekwencję. Rzadko kiedy wyjeżdżają z Lublina zapełnione mniej niż w 2/3.
Rzadko kiedy wszyscy , którzy wsiądą , dojadą do Zamościa , ale przecież na każdej stacji i każdym przystanku , na których te osobówki się zatrzymują , jest jakiś przepływ pasażerów - razem dojeżdża więc do Zamościa na tyle dużo ludzi , że likwidacja osobowych : Lublin - Zamość , jest po prostu bzdurna i dobrze , że to nie ma miejsca.
Zaskoczyło mnie utrzymanie kursowania PODKOMORZEGO - osobowego : Zamość - Chełm , tym razem jako całorocznej osobówki...Czas przejazdu w relacji : Lublin - Zamość , z wykorzystaniem PODKOMORZEGO , jest lepszy o 21 minut i wynosi 1 godzinę 59 minut.
To o wchodzącym niebawem rozkładzie jazdy , z mojej okolicy.
Ciekawe , kiedy województwo dolnośląskie , jako rekordzista w skali kraju względem kolejowych reaktywacji , zdecyduje się na reaktywację kolei pasażerskiej w Dzierżoniowie...Może to szalone i wybiegające daleko do przodu , ale chyba dobrze byłoby reaktywować Dzierżoniów osobowymi z Wrocławia przez Świdnicę , które to osobowe wykorzystywałyby nieczynną obecnie stację : WROCŁAW ŚWIEBODZKI.
Przy okazji : czy jest choćby cień szansy na to , żeby zrobić cokolwiek na TAK dla kolei , na Świebodzkim - przy okazji remontu Nadodrzanki? O dużych pracach remontowych trochę słyszałem w wypadku linii 273 , choćby dzięki informacjom z platformy przetargowej PKP PLK. Zatem co się dzieje na Świebodzkim?
2011-11-13 04:24:55 Autor: ministerstwo widoków na przyszłość
---.73.48.83
Krzysztof Kuś na prezesa PR!
Gdzie są szybkie pociągi regionalne,które z powodzeniem śmigały na początku lat 90tych? Twórcą IR wbrew pozorom nie jest rozbuchane ego Moraczewskiego,a Dyr.Dąbrowski, który w czasach płodności umysłu (kiedy wolał Marie,a nie Maryję :-) uruchomił Giewonta,Kasprowego,Poprad, Dunajca,Szrenicę, Pobrzeże, Wandę,Karlika itd. Pociągi były świetnie skomunikowane z Ex,POSP co stanowiło istotny element ich funcjonowania - \'\'dopływy\'\' do \'\'rzeki\'\'.

Przewozy Regionalne od 2008 r. zamiast skupić się na rozwoju połączeń regionalnych wolą uruchamiać pociągi z Białegostoku do Międzylesia:-) Sprytna zasłona dymna przed wysiłkiem stworzenia spójnego systemu połączeń z PKP IC. Po co jeździć z Krakowa do Zakopanego,skoro można z Krakowa do Warszawy? Po co narażać się busiarzom z Krakowa,Wrocławia, Lublina? Lepiej zamiatać cudze (IC) podwórko niż swoje.

Marszałkowie- a może NIK- powinni w końcu przyjrzeć się produktowi IR. PR twierdzi,że są to pociągi komercyjne.W takim razie w jaki sposób rozliczane są koszty taboru obsługującego te połączenia? Prawdopodobnie włączane są ogólnego kosztu utrzymania w poszczególnych zakładach PR. To tak jakby IC włączyło koszty taboru pociągów EIC/Ex do umowy z MI na TLK...

Deregulator rynku ( twórca pomysłu na \'\'szybki biznes IR\'\') siedzi sobie teraz na ciepłym stołku w porcie lotniczym Bydgoszcz, całując w stopy Ryanair i LOT. Tym razem bawi się publicznymi pieniędzmi z kolegami z UM Kuj-Pom.w postaci sowitej \'\'opłaty marketingowej\'\' - daniny za łaskę latnia przez LOT i Ryanair-a do Bydgoszczy.Bogate są te Kujawy. Zamiast przeznaczyć fundusze na szkoły/szpitale/kolej? wolą ładować kasę na fanaberię posiadania kujawskiego hubu lotniczego:-) W każdym razie lepszego menago do tego biznesu nie było:-)
2011-11-13 04:53:27 Autor: ministerstwo widoków na przyszłość
---.73.48.83
@Krzysztof Kuś:
Przetrasowanie pociągu TLK Gdynia -Zakopane analizując całą ofertę przewoźnika to dobry ruch.Z Gdyni do Bielska jeździ cały rok nocna TLK przez Bydgoszcz.Nie ma sensu,żeby w tej relacji były dwa pociągi. TLK Gdynia- Zakopane zapewni nocne połączenie na linii Warszawa - Kielce - Kraków,którego brakowało.Z kolei odcinek Warszawa - Katowice obsłużą \'\'Karkonosze\'\' - dodatkowo połączą Katowice z JG (tym którzy zaraz napiszą,kto będzie wsiadał o 2.30 w Katowicach, zapraszam do Poznania na zapoznanie się z frekwencją w pociągu TLK 81200).

IC popełniło jednak błąd. Połączenie nocne Warszawa - BB powinno zostać utrzymane. Można to było zrobić w prosty sposób.Zamiast pchać oddzielny pociąg TLK 13510 Warszawa - Zakopane przez Kielce (skoro będzie TLK 53202 i dodatkowo Bydgoszcz - Kielce - Kraków/Zakopane) należało włączyć sezonową grupę wagonów Warszawa - Bielsko - Zakopane do Karkonoszy. Takie rozwiązanie byłoby także znacznie tańsze - sumarycznie mniej pockm. Stara szkoła mówi,że wprowadzając nowe nie warto psuć starego.Widocznie nie nauczyłem:-)
2011-11-13 06:57:00 Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
@Maciek z Lublina - czy wszyscy ludzie na drogach umierają z winy busiarzy? Bo tak piszecie o tych wypadkach drogowych i chyba już nikt poza p. Wyszynskim nie wierzy że te 5000 osób ginie w busach. Zresztą czy 20 lat temu jak było 3 x więcej pociągów to mniej osób ginęło na drogach?

Pociągi do Zamościa mają dobrą frekwencję, ale do Rejowca. Dalej jedzie zwykle powietrze i rodzina kolejowa, może poza piątkami gdy nie ma już miejsc w BigBusie. Ale dla jednego piątku nie ma sensu utrzymywać pociągu cały tydzień.

Zresztą nawet ta frekwencja do Rejowca jest o wiele mniejsza niż ta, którą możnaby uzyskać tym samym szynobusem na Dolnym Sląsku.

Dlatego marszałek dolnośląski powinien odkupić od marszałka lubelskiego szynobusy i puścić je właśnie na liniie do Zgorzelca i Dzierżoniowa, a w przyszłości być może nawet do Nysy i Prudnika. Czas nagli, bo szynobusy w woj. lubelskim są narażone na zniszczenie przez ciężarówki i wkrótce mogą przestać istnieć tak jak ten pod Kraśnikiem ostatnio.

Zamość - Chełm to już kompletny absurd ekonomiczny, nikt nie będzie czekał 24 godziny na pociąg litości. To nie Wielkopolska.

Nadodrzanki też raczej nie bedo remontować, nie ma busów z Wrocławia do Głogowa i Zielonej Góry więc ludzie tak czy tak pojado pociągiem.
2011-11-13 06:58:25 Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
20 lat temu to była całkiem inna epoka. Wtedy pociąg regionalny mógł wydawać się \"szybki\" bo 80% narodu nie miało samochodów, busów nie było, a pseudokonkurencją dla pociągu był poprukujący autosan z PKSU
2011-11-13 11:56:06 Autor: Piotrek
---.net.stream.pl
Iry nie mają sensu? W wakacje całą rodziną jechaliśmy bursztynem nad morze. I jeszcze inni ludzie, mimo, że kibel, mimo że bursztyn był ignorowany przez hafas, a nawet kasjerki PR o nim nie wiedziały. A niby czym mieliśmy jechać? Czterowagonową teelką o kretyńskiej porze godzinę dłużej, czy Pseudoekspresem o godzinę krócej? A może busem albo puszką - jak to robią \"ludzie na poziomie\"?
2011-11-13 12:39:41 Autor: Maciek z Lublina
---.nplay.net.pl
Nie mówiłem ani słowem , że wszystkie wypadki ze skutkiem śmiertelnym to sprawa busiarzy.
Powiedziałem tyle , że ofiar śmiertelnych wypadków drogowych ogółem jest około 5 000 rocznie.
Nie powiedziałem też , że busiarze i tylko busiarze odpowiadają za wypadki na przejazdach ...Powiedziałem tylko tyle , iż bywa tak , że kierowcy często jeżdżą kompletnie bezmyślnie , efektem czego jest MIĘDZY INNYMI lekceważenie reguł bezpieczeństwa związanych z przejazdami kolejowymi.
Na te około 5 000 ofiar śmiertelnych rocznie , składają się kierowcy przeróżni , nie tylko busiarze. Także kierowcy ciężarówek , zwykłych osobówek i wielu innych. WSZYSTKO TO RAZEM daje taką , nie inną liczbę ofiar śmiertelnych.
Na kolei jest bezpieczniej i podróżuje się znacznie wygodniej. Poza tym z okna pociągu widok jest o wiele piękniejszy niż jakikolwiek widok z drogi kołowej...
Aronie , województwo dolnośląskie jest rekordzistą w skali kraju , jeśli chodzi o reaktywacje pociągów pasażerskich. Prędzej czy później reaktywują Dzierżoniów i Prudnik , co niewątpliwie ucieszy także lubelskich miłośników kolei. A to , że województwo lubelskie wzmacnia kolej , to tylko z korzyścią dla naszej społeczności , bo busy NIE WYSTARCZĄ!
2011-11-13 13:26:52 Autor: autentyczny rodak obrońca narodu
---.paradowski.pl
No właśnie. Dziś liczba ofiar na drogach to 5000 rocznie. A ile ich było 20 lat temu, gdy było w Polsce 2 x mniej samochodów niż dziś i 2 x więcej pociągów?

No właśnie. Kierowcy w woj. lubelskim odzwyczaili się od pociągów ( szczególnie na liniach jednotorowych ) i przejeżdżają przez tory bez zatrzymania. Dlatego właśnie proponuję sprzedaż szynobusów na Dolny Śląsk, ponieważ tu są zagrożone.

Na kolei jest bezpiecznie i podróżuje się wygodniej. Owszem, ale pociąg w którym podróżuje się wygodnie jest niestety nierentowny. Bo chyba nie powiesz, że wygodnie jest w szynobusie gdzie wszystkie miejsca siedzące są zajęte? Niestety w takim przypadku wygodniej jest w samochodzie czy busie.

Woj. dolnośląskie jest rekordzistą, ale to nie zmienia faktu, że sensowniej jest wykorzystać szynobusy właśnie na trasie wrocław - dzierżoniów czy wrocław - Zgorzelec niż Lublin - Zamość.

Woj. lubelskie wzmacnia kolej, ale są to pieniądze wyrzucone w błoto, bo z racji źle położonych dworców i pokrętnego przebiegu linii kolejowych i tak nie wygra się z busami nawet jak się przesunie o 500 m przystanek w Izbicy za ciężkie miliony. Bo z tej Izbicy są co 15 minut busy do Lublina.

2011-11-13 13:34:17 Autor: aso
---.dynamic.chello.pl
Ciekawe, że wszystkiemu winne są Inter Regio, a nie proponowane i bronione przez niektórych muchowozy na rzekomo bardzo potrzebnych relacjach z frekwencją 0,1-0,2 pasażera na kilometr.
2011-11-13 14:51:11 Autor: Krzysztof Kuś
---.dynamic.chello.pl
Ministerstwo widoków na przyszłość (super nick:)) - jakoś nie jestem przekonany co do przetrasowania tej TLK-i przez Kraków, ale być może nie mam racji. Ten EX Tatry codziennie to jednak dość odważne posunięcie. :) O ile w sezonie i w weekendy jak najbardziej, to z codziennym terminem kursowania? Nie wiem...

Piotr - no widzisz, lepiej dla PR jeździć przez całą Polskę \"Bursztynem\", niż wozić pasażerów do Wisły, z Bytomia do Gliwic, czy np. z Krakowa do Wadowic. :) Ale spoko - arony się cieszą, dawno nie mieli takiego eldorado. :)
2011-11-13 15:41:35 Autor: gumak
---.internetia.net.pl
Hehe koncepcja nr 2 jest co najmniej nieopłacalna....na relacji od dzierżoniowa do jaworzyny śląskiej jeździ pociąg już (legnica - kłodzko) więc dodatkowy to tylko wzrost opłat dla PLK...ALe już relacja Świdnica-Wrocław jest sensowna, Świdnica też stacja węzłowa....Dk 35 strach czasami jeździć autem, a dopuki nie powstanie DK 8 i DK 3 z prawdziwego zdarzenia, to dla części ludzi będzie to wybór, ale pod warunkiem że czas przejazdu nie będzie mega długi ( tu pojawia się też dodatkowa kwestia komunikacji miejskiej we Wrocku - coś o tym wiem )
Pociągi przyspieszne to raczej od Węglińca bo to stacja węzłowa i zbiegają się tam cztery linie osobowe....
2011-11-13 19:31:50 Autor: ministerstwo widoków na przyszłość
---.73.48.83
@Krzysztof Kuś
Czy Tatry powinny kursować codziennie? To zależy jak podchodzi się do kształtowania oferty - wykorzystanie składów czy wyłącznie przychody.Tatry gniły w Krakowie od 10 do 19. Trudno zagospodarować skład, który ma ruchome terminy kursowania. Teraz dobowy przebieg składu będzie satysfakcjonujący. A co z podróżnymi? Ja także nie mam wątpliwości,że poza weekendami i \'\'sezonem\'\' w pociągu na odcinku Kraków - Zakopane tłumów nie będzie.Jednak Tatry na tyle dużo zarobią na odcinku Warszawa - Kraków ,że IC stać na jego kursowanie do Zakopca - to jedynie obniży przychody pociągu. Obniży także wynik TLK Gdynia - Zakopane, bo klienci z Warszawy będą mieli do wyboru dwa codzienne połączenia.

Zaskakuje natomiast zamiana miejscami Tatr i Kościuszki na odcinku Warszawa - Kraków.Trasa po 7.00 miała zawsze charakter biznesowy.Po co układać na niej pociąg \'\'turystyczny\'\'.W sezonie Tatry będą \'\'pękać w szwach\'\',a Kościuszko o 8.35 będzie miał znacznie mniej podróznych niż obecnie - niższe przychody! Odjazd Tatr z Warszawy po 8.00 umożliwiał także znacznie lepsze skomunikowania dla podróznych do Zakopanego. Dziwna decyzja.

IC bardziej \'\'umoczy\'\' na codziennym Prusie. W niedziele rano Zielonogórzanin+ BWE w zupełności wystarczy.Nie tak łatwo zarobić na trasie 520 km,a Prus do super dochodowych pociągów nigdy nie należał.Spłaszczona taryfa powoduje,że IC oplaca się nadal uruchamiać EIC na odcinku do 320 km. Każda dłuższa trasa to \'\'dokładanie\'\' do pasażerów np. do Szczecina z biletów jadących tych do Poznania.O ile w przypadku EIC Tatry do Zakopca będzie z czego \'\'dokładać\'\' to w przypadku niedzielnego porannego Prusa już niestety nie.

2011-11-13 19:42:45 Autor: kolejowy men
---.139.32.171
Krzysztof Kuś
A no dokładnie, nic dodać, nic ująć, a Regio Plus były dobre.
ministerstwo widoków na przyszłość
dodam jeszcze Koziołka i Chojniczanina, który miał dobre, eleganckie wagony oraz miał chyba najkrótsze czasy jazdy na trasie Bydgoszcz - Chojnice.
Jeszcze była przyspieszona Soła Łódź Fabryczna - Bielsko, 2 lata temu ją uwalili mimo wysokiej frekwy i zostały kible z 2 przesiadkami ,albo nocna TLK z Gdyni, chociaż ona w 2 stronę zbyt wcześnie obecnie odjeżdża, choć od nowego rozkładu ma odjeżdżać 17.23. Pozdrawiam.
2011-11-13 19:56:42 Autor: Krzysztof Kuś
---.146.196.247.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
MWnaPrz - mam nadzieję, że na odcinku Kraków Główny - Zakopane będzie nadal obowiązywać oferta LM. Przydałoby się jeszcze rozwiązać problem z brakiem możliwości zakupu biletu LM na tych stacjach, gdzie nie ma czynnych kas biletowych (np. Chabówka).

Co do Tatr i Kościuszki - trafne spostrzeżenie, nie zwróciłem na to uwagi.

Kolejowy men - np. \"Częstochowianin\" relacji Bielsko-Biała - Częstochowa - Bielsko-Biała. Ech... wspomnień czar.
2011-11-13 23:22:59 Autor: Kamil
---.play-internet.pl
JSB:
Piszesz, ze »Każdy pociąg Kraków-Katowice jest pusty«.
Nie zgadzam sie. Przejedz sie np. pociagiem Wielkopolanin lub jedna z TLK i zobaczysz, ze pomimo nie najlepszego czasu przejazdu, nieraz ciezko o miejsce siedzace. A wspomnany Wielkopolanin to chyba ma najwieksza frekwencje, takze na odcinku blizej Wroclawia.
2011-11-14 04:12:18 Autor: rød grød med fløde
---.range109-157.btcentralplus.com
@ Maciek z Lublina i inni

Tzw. Pierdzielawa (trójmiasto Bielawa - Pieszyce - Dzierżoniów) nigdy nie miała szczęścia do kolei. Nawet perfekcyjni w tym Niemcy doszli do wniosku, że większych potoków do Wrocławia nie będzie i uznali, że przesiadka w Jaworzynie Śląskiej wystarczy. Druga wojna - cóż, tory z Gross Rosen na projekt Riese istniały, inne ich wtedy nie interesowały. Później ktoś uznał, że ówczesna E-12 (obecna ósemka) starczy i postawiono na komunikację autobusową, zresztą był to okres województwa wałbrzyskiego i potoki na Wrocław raczej mało kogo interesowały. Obecnie Pierdzielawa jest nieskomunikowana z czymkolwiek i kolej do Wrocławia może jej tylko wyjść na zdrowie bo ta okolica wymiera.

Inny problem jest ze Świdnicą. Po ostatnich wiadomościach dotyczących budowy odcinka ze Świdnicy do Ĺťarowa (podobno za 12 mln zł) szanse na odbudowę połączenia przez Sobótkę są co najmniej marne. Choć zainteresowanie połączeniem kolejowym z Wrocławiem jest ogromne, obiecane 45-minutowe połączenie na zawsze pogrzebie pomysł rewitalizacji linii przez Kobierzyce i Sobótkę. Chyba że miasto Wrocław wykorzysta odcinek do Kobierzyc dla linii kolei regionalnej lub SKM. Biorąc pod uwagę komunikacyjne problemy Kleciny, potencjalnie duże potoki z Wojszyc, rewitalizacja tego odcinka jest całkiem prawdopodobna. Zaś co do samej Świdnicy - tam też mieszkają realiści, na odcinku Sobótka - Świdnica nie ma dużych potoków, już teraz deklarują brak zainteresowania.
(stosowny link: http://wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/1101887,ze-swidnicy-do-wroclawia-szynobusem,id,t.html )

I wreszcie ostatni problem - dworzec Świebodzki. Miasto samo nie wie, co chce z nim zrobić, co miesiąc inny pomysł, sam się już w tym pogubiłem. Wizualizacja goni wizualizację, konferencja konferencję i żadnych konkretów. Obojętnie czy pomysł ze Swidnicą wypali czy nie, rewitalizacja Świebodzkiego jest konieczna. Mimo, że dworzec ma wylot tylko w trzech kierunkach: Legnica, Odrzanka i Jaworzyna Śląska, wszystkie trzy kierunki są perspektywiczne. Rozbudowa Wrocławia odbywa się na południowy zachód, co dobrze wróży np. Smolcowi. O szybkiej kolei w głąb Nowego Dworu i na lotnisko Strachowice mówi się \"od zawsze\". Projektowany system kolei miejskiej uwzględnia Pracze (campus) i Leśnicę. Jest oczywiste, że część pociągów będzie musiała być kierowana na Główny z uwagi na skomunikowanie z kierunkami wschodnimi, jednak estakada Mikołajów - Główny już ledwie zipie i z gumy nie jest, a miejsca na jej rozbudowę po prostu nie ma. Swoją drogą ciekawe, jak oni chcą budować stacje SKM np. na ZOMO-Strasse (wrocławianie wiedzą co to jest :) Bez Świebodzkiego ani SKM ani kolej regionalna po prostu nie wyda. Drugi warunek sine qua non to budowa nowych stacji na tych liniach, ale to już temat na inną dyskusję.

Tak na marginesie - Wrocław jest miastem o najmniej spójnej wizji zintegrowanego transportu w Polsce. Masa projektów, pomysłów i mało realizacji. Rewitalizacja linii do Trzebnicy i budowa przystanku Wrocław - Stadion to stanowczo za mało jak na to, ile projektów powstało. Ktoś za to wziął pieniądze, ktoś musiał zapłacić. Wprowadzony dopiero co tramwaj plus okazał się niewypałem, Gaj i Wojszyce dalej nie mają sensownej komunikacji z resztą miasta. Obwodnica autostradowa, zbawienna dla tranzytu, nie odblokowała wrocławskich ulic i nigdy tego nie zrobi, prędzej zahamuje rozwój miasta na północny zachód. W takiej sytuacji postawienie na kolej miejską lub regionalną jest jedynym sensownym wyjściem, które wszyscy dostrzegają i uwielbiają o tym mowić. I nic więcej. Eh...
2011-11-14 10:22:23 Autor: hajder
---.tktelekom.pl
Nie ma babola, IR Bielsko-Warszawa-Bielsko będzie jak najbardziej jeździł w prime-time. Bo nie tylko do Warszawy będzie kosił ładnie, ale także na powrotnym kierunku ma niezłą godzinę odjazdu, dopełnianą dodatkowo na odcinku do Katowic przez IR do Wrocka.
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony