Partnerzy serwisu:

Przewoźnicy kolejowi nie będą płacić za objazdy

Martyn Janduła 17.11.2016 69

Przewoźnicy kolejowi nie będą płacić za objazdy
Fot. PKP Cargo
Jak potwierdza Maciej Libiszewski, prezes PKP Cargo, przewoźnicy nie będą musieli płacić za wielokilometrowe objazdy w związku ze zbliżającą się intensyfikacją prac na liniach kolejowych. Dodaje przy tym, że PKP Polskie Linie Kolejowe od lat nie były tak elastyczne w podejściu do przewoźników jak dzisiaj.
Maciej Libiszewski, prezes PKP Cargo potwierdził, że są już pierwsze uzgodnienia z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi odnośnie problemu z objazdami w związku z intensyfikacją prac modernizacyjnych. Na chwilę obecną zarządca infrastruktury rozpisał już dziesiątki przetargów, które będą wykorzystywać środki z kolejnego już budżetu unijnego. A jak przyznał Ireneusz Merchel podczas tegorocznej prezentacji planów inwestycyjnych w ministerstwie, portfel inwestycyjny PKP PLK do końca 2016 roku ma wynieść 25 mld złotych.

Czekające objazdy

Czekające prace związane z infrastrukturą oznaczają uciążliwe dla przewoźników – oraz pasażerów – utrudnienia lub objazdy. W niektórych przypadkach składy będą musiały nadrabiać nawet po 300 km drogi, o czym wspomina Libiszewski, prezes PKP Cargo. Kością niezgody między PKP PLK a spółkami kolejowymi była już wcześniej kwestia opłat za dostęp do infrastruktury. W myśl wcześniejszej polityki zarządcy, opłaty miałyby rosnąć wraz ze wzrostem pokonanej drogi.

– Doszliśmy już jednak do pewnych porozumień, których nie mogliśmy osiągnąć przez lata – przyznaje Maciej Libiszewski, prezes PKP Cargo. – Zostało to już przyjęte jako zasada, że nie będziemy płacić za dłuższy odcinek – dodaje. Jako przykład podał wpływ objazdów, które spotkają przewoźnika na trasie z Jaszczowa do Kozienic. – W tym przypadku będziemy jechać nie 120 km, a ponad 400 km. Jeszcze rok temu płacilibyśmy za cały przebieg. Tymczasem dzisiaj, jeżeli będziemy jechać te 400 km, to będziemy w tej relacji płacić za 120 km. To jest bardzo duży postęp ze strony Polskich Linii Kolejowych – mówi Libiszewski.

Prezes PKP Cargo nie kryje zadowolenia i mówi, że elastyczność PKP PLK jest obecnie bardzo duża. – Pewnie nie tylko my się cieszymy, ale również inni przewoźnicy kolejowi – mówi.

Wzrost innych kosztów

Z dalszym przewozem wiążą się również innego rodzaju koszty – paliwo, energia trakcyjna, drużyny trakcyjne oraz obsługa manewrowa. – To wszystko prawda i tutaj jeszcze cały czas rozmawiamy, chociaż dzisiejsze Polskie Linie Kolejowe, z mojego kilkunastoletniego doświadczenia, są dzisiaj dużo bardziej elastyczne niż były wcześniej – mówi Libiszewski. – To są koszty, które ponosimy od zawsze. Wszystko to prawda, że one wzrosną, ale rozmawiamy o tym tak jakby one powstały w tym roku. To są koszty, które ponosiliśmy 10, 15 i więcej lat temu. Płaciliśmy za objazdy i płaciliśmy również za dłuższą drogę. Nie chcę eskalować zbyt daleko naszych żądań. To, że już będziemy płacić tylko za tę najkrótszą drogę, to z naszego punktu widzenia jest już bardzo duży postęp. Mam nadzieję, że będą też dalsze kroki.

Między PKP Cargo a zarządcą infrastruktury toczą się obecnie również inne rozmowy świadczące o elastyczności kolejarzy. Mianowicie dotyczą one kwestii, żeby już wcześniej dostarczać materiał, jeszcze przed rozpoczęciem prac, na budowy prowadzone pod nadzorem Polskich Linii Kolejowych. – To bardzo duży krok, bo przejazd wśród koparek i innego ciężkiego sprzętu na budowie jest bardzo uciążliwy dla naszych składów. Dostarczenie towaru wcześniej ogranicza nawet o połowę czas i powoduje znacznie mniejsze obciążenie naszego taboru – podkreśla Libiszewski.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony