Partnerzy serwisu:

Przetestowaliśmy wagon rowerowy Kolei Dolnośląskich!

Jakub Rösler 09.08.2022 5,2k

arrow
arrow
Przetestowaliśmy wagon rowerowy Kolei Dolnośląskich!
fot. Jakub Rösler
Przetestowaliśmy wagon rowerowy Kolei Dolnośląskich!
Przetestowaliśmy wagon rowerowy Kolei Dolnośląskich!
Przetestowaliśmy wagon rowerowy Kolei Dolnośląskich!
Przetestowaliśmy wagon rowerowy Kolei Dolnośląskich!
Przetestowaliśmy wagon rowerowy Kolei Dolnośląskich!
Przetestowaliśmy wagon rowerowy Kolei Dolnośląskich!
Przetestowaliśmy wagon rowerowy Kolei Dolnośląskich!
Przetestowaliśmy wagon rowerowy Kolei Dolnośląskich!
Przetestowaliśmy wagon rowerowy Kolei Dolnośląskich!
Koleje Dolnośląskie (KD) uruchomiły w tym roku pilotażowy projekt wagonów rowerowych. W te wakacje można skorzystać z usługi na świeżo zrewitalizowanej linii do Sobótki i Świdnicy, a przewoźnik planuje już kolejne trasy, na które wyjadą wagony rowerowe. Mieliśmy okazję przyjrzeć się z bliska temu, jak korzysta się z nowego rozwiązania KD.
Fragment tekstu pochodzi z numeru 07-08/2022 miesięcznika Rynek Kolejowy, gdzie znaleźć można pełną wersję poniższego artykułu.

Koleje Dolnośląskie w zeszłym roku zakupiły pięć starych wagonów towarowych z przeznaczeniem na wagony rowerowe. Długo nie było pewne, czy uda się je uruchomić już w tym roku, czy też na debiut innowacyjnego rozwiązania przyjdzie poczekać do przyszłych wakacji. Ostatecznie przewoźnikowi udało się wyremontować i zmodernizować dwa z pięciu wagonów, które zyskały nową malaturę, a także drzwi i wyposażenie niezbędne do mocowania rowerów.

Wielka zaleta wagonów to ich waga

Jak mówi nam Bartosz Jungiewicz, dyrektor handlowy Kolei Dolnośląskich oraz pomysłodawca rowerowego projektu, spółka wzięła przykład z przewoźników w Austrii, którzy z powodzeniem eksploatują przerobione wagony towarowe i wożą aktualnie rowery.

– Nasze rozwiązanie jest unikatowe na skalę Polski, ponieważ w naszym kraju do tej pory nikt nie przewoził rowerów w ten sposób. Wielkim plusem należących do nas wagonów jest to, że są one stosunkowo lekkie, w porównaniu z chociażby starymi wagonami piętrowymi czy normalnymi wagonami pasażerskimi. Dzięki temu wagon może być ciągnięty przez nasze szynobusy i nie potrzebujemy do tego lokomotywy spalinowej. Ponadto mniejsza masa to także znacznie mniejsze zużycie paliwa przez spalinowe zespoły trakcyjne, ciągnące wagon rowerowy – tłumaczy Bartosz Jungiewicz.

Weekendowy pociąg rowerowy

Wagon rowerowy wraz ze spalinowym zespołem trakcyjnym tworzą pociąg rowerowy, który jest uruchamiany w wakacyjne weekendy. Pociąg odjeżdża ze stacji Wrocław Główny o 8:50 i dociera do Świdnicy Przedmieścia, po świeżo zrewitalizowanej linii kolejowej 285. Pociąg zatrzymuje się na wybranych przystankach, lecz załadunek oraz wyładunek rowerów jest możliwy tylko na stacjach Wrocław Główny, Sobótka Zachodnia oraz Świdnica Przedmieście. W przeciwnym kierunku pociąg wyrusza ze Świdnicy Przedmieścia o 15:58.

Co istotne, aby przewieźć rower w wagonie rowerowym, potrzebny jest do tego specjalny bilet na przewóz roweru. Niezależnie od trasy taki bilet kosztuje 7 złotych i można go nabyć w aplikacji Koleo nie wcześniej niż 5 dni przed odjazdem pociągu lub też w kasach biletowych KD we Wrocławiu. Bilet można też zakupić u konduktora, pod warunkiem że w wagonie rowerowym są jeszcze miejsca, a podróżny przyszedł na miejsce odjazdu minimum 15 minut przed odjazdem.

Niewielkie nieporozumienia

Kwestia biletów jest ważna, ponieważ ciągle zdarzają się sytuacje, iż podróżni nie mają specjalnego biletu i czekają na nadjeżdżający pociąg rowerowy bez niego. W takich momentach rowery są zabierane do środka spalinowego zespołu trakcyjnego, nawet jeśli w wagonie są jeszcze wolne miejsca na rowery. Podobnie wygląda sprawa z przystankami, ponieważ, jak już wspomniano wcześniej, z wagonu można skorzystać tylko na trzech stacjach: Wrocław Główny, Sobótka Zachodnia oraz Świdnica Przedmieście. Pasażerowie niezorientowani w zasadach czasami czekają więc na innych przystankach z myślą o załadunku swoich jednośladów do specjalnego wagonu, co oczywiście nie jest możliwe.

Specjalne numerki i oryginalny pomysł na mocowanie rowerów

Koleje Dolnośląskie proszą także, aby rowerzyści chcący skorzystać z przewozu rowerów w wagonie stawiali się na miejscu odjazdu pociągu co najmniej 15 minut przed odjazdem. Dlaczego? Aby uniknąć opóźnień i sprawnie załadować wszystkie jednoślady. Podróżny może zostać poproszony o pomoc przy załadunku roweru, a dokładniej – w podniesieniu roweru na wysokość podłogi wagonu. Każda osoba, która umieści swój rower w wagonie, otrzymuje specjalny numerek, tożsamy z numerkiem roweru, jaki jednoślad otrzymuje na czas przewozu. Na podstawie tego numerku możliwy jest późniejszy wyładunek danego jednośladu i zwrócenie go właścicielowi.

Waga przewożonych rowerów nie może przekroczyć 30 kilogramów, a jednoślady muszą mieć także odpięte sakwy oraz foteliki i koszyki. Jak działa montaż rowerów w środku wagonu? Obsługa umieszcza rower w pozycji stojącej, a koła pojazdu lądują w specjalnych drewnianych szynach, które stabilizują rower. Ponadto pracownicy spółki wymyślili sprytne rozwiązanie polegające na montażu docisków, które dociskają rower do podłogi wagonu, poprzez nacisk na siodełko jednośladu. Rozwiązanie to widać na załączonych zdjęciach. Rozmiar docisku jest duży, tak aby objął on jak najwięcej różnych rodzajów siodełek. Naszym zdaniem jest to proste i sprawne rozwiązanie, które działa i jest szybkie w obsłudze. Cały proces ładowania lub wyładowywania jednośladów także jest bardzo krótki.

Dwuznaczne opinie

Wagony od początku budzą skrajne opinie, od zachwytów po szyderę i śmiech. Bartosz Jungiewicz podkreśla jednak, że nawet jeśli wagony wyglądają z zewnątrz bardzo prosto, to jednak cena ich modernizacji oraz zakupu zamknęła się w okolicach 100 tysięcy złotych w przeliczeniu na jeden wagon, co jest ułamkiem ceny nowego spalinowego zespołu trakcyjnego, nie mówiąc już o pojazdach hybrydowych lub elektrycznych.

– W każdym z wagonów przygotowaliśmy 38 miejsc do przewozu jednośladów, a także miejsce do przewozu co najmniej dwóch przyczepek rowerowych. Tak naprawdę wagony mają jeszcze rezerwę na to, aby zwiększyć liczbę przewożonych rowerów. Rzeczywista liczba przewożonych jednośladów mogłaby się więc zamknąć w okolicach 50 sztuk – dodaje dyrektor handlowy KD.

Nie każdy pojazd pociągnie specjalny wagon

Na razie pociąg rowerowy jest uruchamiany tylko na jednej trasie, lecz jak zdradza Jungiewicz, spółka myśli już o kolejnych liniach, na które mógłby wyruszyć tak zestawiony skład. Następną destynacją może być Milicz, ponieważ także na tej trasie przewoźnik zauważa duże potoki podróżnych z rowerami. Wagony rowerowe KD mają jednak także ograniczenia – w postaci sprzęgów. Wagony nie są wyposażone w nowsze sprzęgi automatyczne, co skutkuje tym, iż nie mogą być one ciągnięte przez dużą część floty przewoźnika. Wagonu nie da się podczepić do elektrycznych Impulsów czy Elfów 2, które już niedługo zaczną wozić pasażerów na Dolnym Śląsku. Podobnie sytuacja ma się z hybrydowymi Impulsami z Newagu czy spalinowymi Linkami od Pesy.

– Wyjściem z tej sytuacji mógłby być montaż sprzęgów automatycznych w naszych wagonach. Jest jedno „ale”: koszt w przypadku jednego wagonu to około 70 tysięcy euro. Nie muszę więc dodawać, że takie działanie nie ma sensu ekonomicznego. Do tego doszłyby jeszcze koszty i czas potrzebny na homologację tak zmodernizowanych wagonów. Z drugiej strony na polskim rynku nie ma wcale wagonów o podobnej charakterystyce, które byłyby wyposażone w sprzęg automatyczny. Gdyby były, na pewno byśmy się nimi zainteresowali – dodaje Bartosz Jungiewicz.

Czy pomysł KD rozpocznie kolejowo-rowerową rewolucję?

Przewóz rowerów koleją jest problematyczny, ponieważ im więcej rowerów zabieramy na pokład zespołu trakcyjnego bądź wagonu pasażerskiego, tym więcej miejsca dla ewentualnych pasażerów tracimy. Ponadto przewóz rowerów jest zjawiskiem mocno sezonowym. Z perspektywy ekonomicznej przewóz jednośladów nie jest więc zbyt opłacalny. Koleje Dolnośląskie chcą wychodzić tej sytuacji naprzeciw, dlatego też zdecydowały się zainwestować w stare wagony kupione od PKP Cargo. Ich cena, a także prostota to zalety, które mogą na nowo zdefiniować temat przewozu rowerów koleją.

Na ten moment nie wiemy, czy kolejni przewoźnicy pójdą śladem KD, jednak trzeba przyznać, że przynajmniej my trzymamy kciuki za ten projekt. Tym bardziej więc warto skorzystać z nowej oferty przewoźnika i odwiedzić malownicze tereny wokół Sobótki i Świdnicy, które są wymarzonym miejscem dla rowerzystów, także tych mniej zaawansowanych.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony