Partnerzy serwisu:

Przepełnione pociągi, zbyt dużo rowerów. PKP Intercity wyjaśnia sytuację

Michał Szymajda 02.08.2021 14,7k

Przepełnione pociągi, zbyt dużo rowerów. PKP Intercity wyjaśnia sytuację
Fot. ms, rynek-kolejowy
Od kilku tygodni przewoźnicy nie muszą już stosować limitów przy sprzedaży biletów kolejowych. Covid-19 z kraju jednak całkiem nie zniknął, a tłok w niektórych pociągach i nierespektowanie obowiązku noszenia maseczek budzi poważne wątpliwości co do bezpieczeństwa przewozów.
26 czerwca zniesiono limity zajętości miejsc w pojazdach transportu publicznego. Dotyczy to zarówno komunikacji miejskiej, jak i pociągów. Jedynie w pociągach EIP (Pendolino) oraz niektórych IC (Darty i Flirty), a także w TLK Wetlina i TLK Bieszczady (zestawione ze spalinowych zespołów trakcyjnych) nie da się kupić biletu lub pobrać rezerwacji bez wskazania miejsca siedzącego. „Na stojąco” możemy natomiast podróżować we wszystkich pozostałych pociągach IC i TLK. Stanowią one większość składów uruchamianych przez PKP Intercity.

Na tłumy w pociągach, po złagodzeniu zasad podróżowania, nie trzeba było długo czekać. W korytarzach podróżują setki pasażerów, zwłaszcza w nielicznych pociągach TLK kursujących nad morze (większość pociągów na trasie Warszawa – Gdynia to drogie Pendolino), zwłaszcza w piątkowe wieczory. Na korytarzu też możemy jechać znad Bałtyku do Poznania czy Warszawy, a także do i z Krakowa w niedzielne lub piątkowe szczyty. Podróż z maską na twarzy w korytarzu nieklimatyzowanego pociągu jest bardzo niepopularna.

Blokada sprzedaży może być stosowana, gdy pasażerów jest za dużo

Spółka zapewnia, że robi co może, aby ograniczyć liczbę pasażerów, którzy podróżują na stojąco.

– PKP Intercity stale obserwuje frekwencję w swoich pociągach, szczególnie tych zestawionych z wagonów. Widząc zwiększone zainteresowanie konkretnymi połączeniami, w miarę możliwości podejmujemy decyzje o wzmocnieniu pociągów dodatkowymi wagonami i ich dostosowaniu do bieżącego obłożenia. W weekend 23-25.07.2021r. PKP Intercity wzmocniło łącznie 125 pociągów 199 wagonami. Cały czas zachęcamy do wcześniejszego planowania podróży. Im wcześniej wiemy, jaką popularnością cieszą się bilety na dane połączenie, tym lepiej jesteśmy w stanie dostosować ofertę przewozową i tym samym umożliwić podróż jak największej liczbie zainteresowanych osób – napisała Anna Zakrzewska z biura prasowego PKP Intercity.

Przewoźnik podkreśla, że bilety w składach wagonowych w pierwszej kolejności sprzedawane są automatycznie z miejscówką do osiągnięcia limitu 100%. Po zapełnieniu wszystkich miejsc w składzie pasażer nadal może kupić bilet na dany pociąg, jednak już bez miejsca siedzącego (podróżny sam podejmuje decyzję czy chce podróżować bez wskazania miejsca do siedzenia czy wybrać inne połączenie). Anna Zakrzewska zapewnia, że PKP Intercity posiada mechanizmy, które pozwalają blokować sprzedaż biletów, gdy liczba osób z biletem bez wskazania konkretnego miejsca siedzącego jest zbyt duża, a nie ma możliwości dalszego wzmacniania pociągu kolejnymi wagonami. PKP Intercity, pomimo naszych pytań, nie odpowiedziało jednak na pytanie, jak wielu pasażerów może podróżować na korytarzu i w którym momencie sprzedaż jest blokowana.

Rowerów więcej niż miejsca dla nich

Problemem może być również przewóz rowerów. Okazuje się, że zniesienie limitów sprzedaży może odnosić się również do przewozu jednośladów, a wcześniejszy zakup biletu z miejscem na rower niczego nie musi gwarantować, że znajdziemy dla niego miejsce na wieszaku.

– Zgodnie z Regulaminem Przewozu Osób, podróżny może przewieźć rower, pod warunkiem że w danym pociągu będą miejsca przeznaczone dla osoby przewożącej rower. Liczba takich miejsc jest ograniczona, przewożenie jednośladów jest możliwe tylko w wyznaczonych do tego miejscach. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy podróżni zgłaszają chęć przejazdu z rowerem dopiero na pokładzie pociągu, bez wcześniejszej weryfikacji czy dedykowane jednośladom miejsca są jeszcze dostępne (np. na stacjach gdzie nie ma kasy biletowej) – napisała Anna Zakrzewska z biura prasowego. Od rowerzystów wiemy, że takie sytuacje są nagminne, a część z posiadaczy jednośladów nic sobie nie robi z blokady sprzedaży miejsc na rowery, umieszczając je w wagonach bez ważnego biletu na jego przewóz, licząc na dokupienie biletu u konduktora.

Problem staje się coraz bardziej palący, gdyż liczba wagonów przystosowanych do przewozu dużej liczby jednośladów systematycznie maleje i prędko nie wrócą one na tory.

Maseczki? Nie każdy je nosi

Bez wątpienia w pociągach dalekobieżnych oraz trudniej przekonać pasażerów do noszenia maseczek. Jak operator odnosi się do tego zagadnienia?

– W naszych pociągach wygłaszane są komunikaty oraz znajdują się naklejki informujące o konieczności zasłaniania ust i nosa podczas podróży. Niezależnie od tego pracownicy drużyn konduktorskich w przypadku stwierdzenia niestosowania się do obowiązku zakrywania ust i nosa zwracają uwagę podróżnym. W przypadku wielokrotnego uchylania się od tego obowiązku mogą zostać wezwane organy porządkowe – odniosło się biuro prasowe do naszych pytań dotyczących podróży w dobie pandemii.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony