Partnerzy serwisu:

Polityczna awantura o Pomorską Kolej Metropolitalną

Michał Szymajda 29.07.2016 328

Polityczna awantura o Pomorską Kolej Metropolitalną
Na razie do lotniska pociągi dojeżdżają tylko do strony KartuzPociąg PKM na przystanku Gdańsk Port Lotniczy
Nie ma dnia, aby w Trójmieście nie spierano się o Pomorską Kolej Metropolitalną. Przyczyną gorących dyskusji jest oczywiście zamknięcie linii po olbrzymiej nawałnicy, która przeszła nad Gdańskiem, Sopotem i Gdynią 14 i 15 lipca.
Radni pomorskiego sejmiku z ramienia PiS – Danuta Sikora i Jerzy Barzowski – a także Anna Wirska z Rady Miasta Gdańska – złożyli w czwartek w gdańskiej prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, zwracając uwagę na możliwe nieprawidłowości przy projektowaniu i budowie linii PKM, które obecnie miałyby skutkować jej zamknięciem.

Co ciekawe, jak informuje Gazeta Wyborcza, na konferencji prasowej przez nich zwołanej wystąpili w towarzystwie „młodych osób niezadowolonych przedłużającą się naprawą PKM”. Jak poinformowała GW, na konferencję zaproszono wyłącznie dziennikarzy TVP Gdańsk.

Nasypy są złe i koła były złe

– Wydaje się nam to nieprawdopodobne, by takie szkody były wypadkową tylko i wyłącznie ulewy, a nie błędów i zaniedbań przy budowie i eksploatacji linii. Inwestycja powinna być zaprojektowana w taki sposób, że powinna wytrzymać nie tylko taką ulewę, ale dużo większe anomalie pogodowe. Może przy budowie powinno się zastosować inną, trwalszą technologię? – pytała przed kamerami TVP Gdańsk radna, dodając, że „koła w pociągach PKM ścierały się za szybko i nic z tym nie zrobiono. Ponadto już w grudniu doszło do osunięcia nasypu przy Grunwaldzkiej, ale to też nie dało władzom PKM do myślenia”.

PKM skrupulatnie była kontrolowana

W reakcji na wypowiedź przedstawicieli PiS, Ryszard Świlski, członek zarządu województwa pomorskiego, któremu podlega kolej, podkreślił, że zanim PKM w ogóle ruszyła, sprawdzany był niemal każdy jej element. – Otrzymaliśmy wszelkie pozwolenia na rozruch linii, i to z niezależnych instytucji, w tym z Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego czy z Urzędu Transportu Kolejowego (…). Opierając się na tamtych dokumentach, wszystko zostało wykonane zgodnie z zaleceniami i sztuką budowlaną – powiedział Ryszard Świlski „Wyborczej”.


„Najsilniejszy opad od 65 lat"


27 lipca poinformowaliśmy o tym, że zniszczenia na PKM są na tyle duże, że nie ma szans na uruchomienie pociągów od 1 września, a urząd marszałkowski robi wszystko, by zamówienie na naprawę linii zrealizować z pieniędzy z ubezpieczenia i z wolnej ręki. 28 lipca PKM opublikowało informację IMGW. Wynika z niej, że opady, które nawiedziły Trójmiasto i przyczyniły się do uszkodzenia nasypów i wykopów, były najsilniejsze od 65 lat.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Rozkład jazdy
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony