Partnerzy serwisu:

PKP PLK: Odchodzimy od pracy zdalnej

Roman Czubiński 22.06.2020 35

PKP PLK: Odchodzimy od pracy zdalnej
fot. PKP PLK
Praca zdalna, elektroniczny obieg dokumentów, dystans i środki ochrony osobistej – to metody, którymi PKP PLK walczy z rozprzestrzenianiem się COVID-19. Pandemia nie przerwała jednak normalnego działania zarządcy infrastruktury – informuje rzecznik prasowy spółki Mirosław Siemieniec. Jak przyznaje, mimo zachowania środków ostrożności, koronawirusa wykryto jednak u 29 pracowników PKP PLK.
Według rzecznika PKP PLK w szczytowym okresie pracę zdalną wykonywało 3 423 pracowników. Dla porównania, według ostatniego dostępnego raportu rocznego (za 2018 rok) zarządca infrastruktury zatrudniał 38 809 osób. – W początkowej fazie pandemii, jednym z aspektów przeciwdziałania [pandemii] było umożliwienie pracownikom wykonywania pracy z domu, w formie pracy zdalnej, na stanowiskach, co do których można było taki system pracy zastosować. Forma pracy zdalnej dotyczyła głównie pracowników administracyjnych – mówi Siemieniec. Jak dodaje, firma zadbała o wcześniejsze przygotowanie się do sukcesywnego powrotu pracowników z pracy zdalnej. Obecnie liczba osób pracujących z domu jest więc o wiele mniejsza. W takiej formie wykonują swoje obowiązki już tylko ci pracownicy, dla których jest to koniecznością zdrowotną.

Nie były to jedyne zastosowane procedury bezpieczeństwa. – PKP PLK, mając na uwadze zdrowie i bezpieczeństwo pracowników, zgodnie z obowiązującymi przepisami i zaleceniami GIS przeciwdziałały zarażeniu się wirusem COVID-19. Wdrożono wszelkie zasady bezpieczeństwa: wymagany dystans, oznakowania w biurach, dodatkowe informacje w intranecie – wymienia rzecznik. Pracownikom rozdano środki ochrony osobistej, w tym – płyn do dezynfekcji, maseczki oraz rękawiczki. Osobom rozpoczynającym pracę mierzono temperaturę. – Zgodnie z obowiązującymi przepisami i zaleceniami GIS ograniczono delegacje i szkolenia. Standardową forma współpracy stały się telekonferencje i wideokonferencje – kontynuuje. Same obowiązki pracowników nie uległy natomiast zmianie.

Na masową skalę wprowadzono elektroniczny obieg dokumentów. Liczbę członków komisji odbiorowych ograniczono do minimum. Dojazd na miejsce odbioru odbywa się indywidualnymi środkami transportu. Funkcjonariusze SOK otrzymali dostosowane do specyfiki ich pracy środki ochrony indywidualnej i nowe procedury bezpieczeństwa, stosowane w razie podejrzenia spotkania podczas patrolu osoby zarażonej koronawirusem.

Mimo tak intensywnych starań nie udało się jednak całkowicie uniknąć zachorowań wśród personelu PKP PLK. – W okresie marzec – maj br. odnotowano 29 przypadków zarażenia koronawirusem – informuje Siemieniec. Jak podkreśla, fakt ten nie spowodował jednak zakłóceń w działaniu zarządcy infrastruktury. – Nie ma problemu z zatrudnieniem. Utrzymany jest ruch pociągów, prowadzone są bieżące prace oraz realizowane są inwestycje i ogłaszane przetargi oraz podpisywane umowy. Pracownicy bardzo odpowiedzialnie potraktowali zalecenia i ustalenia wprowadzone w PKP Polskich Linii Kolejowych oraz przez służby sanitarne – zapewnia nasz rozmówca. Działania PKP PLK wobec pracowników – jak podsumowuje – w pełni wpisywały się w przesłanie akcji #ZawszeNaSłuzbie.

Według aktualnych danych Ministerstwa Zdrowia odnotowano dziś w Polsce 296 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Jest to wartość wprawdzie niższa od tej z połowy czerwca (w szczytowym momencie przekraczała ona 500), jednak znacząco wyższa, niż w połowie marca, kiedy wprowadzono lockdown i zniesione później ograniczenia w poruszaniu się oraz działalności gospodarczej.
PARTNERZY DZIAŁU




Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport