Partnerzy serwisu:

PKP IC: W tym roku przekroczymy 50 mln pasażerów

Łukasz Malinowski 29.08.2022 3k

PKP IC: W tym roku przekroczymy 50 mln pasażerów
Fot. PKP Intercity
– Wprowadzenie dynamicznego systemu cen od razu przyniosło zauważalny wzrost liczby pasażerów. Poprawiła się zwłaszcza frekwencja w mniej popularnych dotąd pociągach. Liczymy na to, że wprowadzenie nowego systemu sprzedaży internetowej pomoże nam ugruntować ten trend – mówi w rozmowie z Rynkiem Kolejowym członek zarządu PKP IC Tomasz Gontarz.
Łukasz Malinowski, Rynek Kolejowy: PKP IC od pewnego czasu odnotowuje dobre wyniki. Czy – i w jakim stopniu – przyczynił się do nich wprowadzony w maju dynamiczny system sprzedaży biletów?

Tomasz Gontarz, PKP Intercity: Przeprowadzenie rewolucji w obszarze ofertowym, taryfowym i informatycznym było głównym celem, z jakim we wrześniu 2020 r. rozpocząłem pracę w PKP IC. Teraz zbieramy pierwsze owoce wprowadzonych zmian – największych od początku istnienia spółki. Rezultaty są dla nas bardzo zadowalające- zarówno jeśli chodzi o przychody, jak i wyniki przewozowe. W maju, który – mimo długiego weekendu – był zawsze miesiącem raczej średnim pod względem liczby pasażerów, przewieźliśmy 5,25 mln pasażerów, co oznacza nowy szczyt przewozowy. W oczywisty sposób wynika to z wprowadzenia dynamicznego systemu sprzedaży, który poprawił atrakcyjność cen w wielu relacjach. W wakacje przyrost liczby pasażerów był wyjątkowo duży, nawet w porównaniu do wakacyjnych szczytów w latach przedpandemicznych. Obserwujemy bardzo duże potoki pasażerów – i to także tam, gdzie najbardziej nam na tym zależało, czyli w mniej popularnych do tej pory kursach, w godzinach odjazdu uważanych dotąd za mniej atrakcyjne.

Dynamiczne ceny nie są jednak jedynym czynnikiem, który wpłynął na tak dobry wynik. Drugim z nich jest wprowadzona 1 lipca oferta „Taniej z Bliskimi”. W ciągu miesiąca skorzystało z niej prawie milion osób. Trzecim, niezależnym od nas, są wysokie ceny paliw, które skłoniły wiele polskich rodzin do planowania podróży w inny sposób, niż do tej pory.

Na jakich trasach liczba pasażerów zwiększyła się szczególnie mocno?

Są to przede wszystkim trasy sezonowe – w góry i nad morze, jak zwykle w wakacje. Widzimy również wzrost frekwencji tam, gdzie zakończyły się wieloletnie modernizacje – przykładem może być trasa Warszawa – Lublin. W naszych statystykach wewnętrznych widać, że w niektórych dniach maja średnia frekwencja we wszystkich naszych pociągach wynosiła ok. 80%. Są to wartości niespotykane: przed pandemią COVID-19 średnia frekwencja wynosiła ok. 40%. Jest to zasługa systemu dynamicznych cen, premiującego podróżnych wybierających bardziej deficytowe pociągi. Część klientów kieruje się głównie ceną – i w zamian za jej obniżenie jest w stanie wybrać połączenia np. wczesnoporanne.

Jakie są najważniejsze oczekiwania podróżnych co do zmian w ofercie?


W lipcu przewoziliśmy średnio 210 tys. pasażerów dziennie. Nie wszystkie oczekiwania jesteśmy w stanie spełnić, ale wyciągamy wnioski z uwag, które otrzymujemy. W tym roku mamy dostępnych np. o 100 wagonów więcej w szczycie wakacyjnym. Są one sukcesywnie odnawiane i modernizowane. Pojawiają się w nich takie udogodnienia, jak WiFi, klimatyzacja czy gniazdka do ładowarek. Warto podkreślić, że w te wakacje uruchamiamy 436 pociągów dziennie, podczas gdy w 2019 r. było ich ok. 400.

Dużym wyzwaniem jest walka z opóźnieniami. Liczymy na jak najszybsze zakończenie prac inwestycyjnych, które obecnie powodują konieczność wprowadzania wielu zmian w rozkładzie jazdy. Wiążemy też duże nadzieje z szybkim wejściem w życie wspomnianego rozporządzenia znoszącego podwójną obsadę.

Czy samo wdrożenie dynamicznego systemu sprzedaży przebiegało bez utrudnień?

5 maja, w trakcie jego wdrażania, z powodu ogromnego zainteresowania zdarzały się problemy z wydajnością systemu sprzedaży. System nie przestał jednak działać, a gdy w ciągu 24 godzin uruchomiliśmy dodatkowe moce obliczeniowe serwerów, sytuacja wróciła do normy. Drugim mankamentem były problemy z cenami Biletów Taniomiastowych, które usunęliśmy poprzez kalibrację naszego systemu dynamicznych cen. Przez pewien czas ich cena była obliczana na podstawie relacji kilometrowej. Dziś nie mamy sygnałów od klientów o takich błędach.

Przypomnijmy, że w roku 2014 – gdy rozpoczynano sprzedaż biletów na Pendolino, co było operacją znacznie prostszą, niż wdrażanie dynamicznego systemu sprzedaży – przez dwa tygodnie nie można było kupić w systemie żadnego biletu. My dokonaliśmy zmiany w znacznie szerszym zakresie, nie doprowadzając do zawieszenia się systemu. Również zainteresowanie naszymi usługami jest o wiele większe, niż przed pandemią.

Spółka przyjęła też jednolite warunki handlowe i uruchomiła dodatkowe kanały sprzedaży.

Dzisiejszy klient jest bardzo wybredny – i może poszczególne formy zakupu biletów lubić lub nie lubić. Nie chcemy zmuszać pasażerów do kupowania biletów w naszych kanałach, lecz dawać im do wyboru także te spoza naszej marki. Z naszych statystyk wynika, że wielu klientów, którzy nie korzystali wcześniej z naszych usług, pozyskujemy dzięki portalowi ePodróżnik czy aplikacji mPay i biletom przesiadkowym kolejowo-autobusowym. Otwarcie się na nowych pasażerów jest warte płacenia prowizji operatorowi platformy.

Co z pracami PKP IC nad nową wersją własnej aplikacji mobilnej?

Są na ukończeniu. Jeszcze w tym roku zostanie ona opublikowana. IC Mobile Navigator to aplikacja stworzona w oparciu o technologie i standardy sprzed kilku lat. Mam nadzieję, że jej następczyni odniesie sukces i będzie chętnie wykorzystywana przez pasażerów.

Czy przewoźnik zawarł nowe umowy o współpracy z planerami podróży?

Podpisaliśmy umowę z Koleo. Od naszego partnera zależy, kiedy rozpocznie się sprzedać naszych biletów za jego pośrednictwem. My jesteśmy gotowi – czekamy na gotowość ze strony Koleo. Trwają rozmowy z 3-4 dalszymi podmiotami. Jesteśmy jednak zobowiązani do zachowania poufności.

Jaka jest obecna struktura sprzedaży biletów według kanałów?

Blisko 70% biletów sprzedajemy poprzez kanały zdalne – aplikacje mobilne oraz Internet. Pewną część sprzedaży to biletomaty – własne i agencyjne. Trwają prace nad uniwersalnym biletomatem Grupy PKP, w których aktywnie uczestniczymy. W najbliższej przyszłości chcemy wymienić nasze biletomaty na dworcu Warszawa Centralna, które liczą sobie już kilkanaście lat i nie spełniają obecnych standardów. Przeprowadziliśmy już rozpoznanie rynku, by przygotować się do tego procesu.

Jakie są perspektywy, jeśli chodzi o wyniki przewozowe w bieżącym roku?

Myślę, że bez problemów przekroczymy 50 mln pasażerów w 2022 r. – z zastrzeżeniem, że nie wiemy, jak będzie wyglądała polityka państwa wobec pandemii COVID-19 jesienią i zimą. Do końca lipca przewieźliśmy 32 mln pasażerów. To więcej, niż w całym 2020 r. i niewiele mniej niż w całym 2021 r. Prawdopodobnie będzie to najlepszy rok w przeszło 20-letniej historii PKP IC.

Na jakim etapie jest postępowanie w sprawie nowego systemu sprzedaży biletów?

Jesteśmy w trakcie rozeznawania rynku. Wcześniej przez ponad rok opracowywaliśmy założenia dla nowego systemu. Nasze oczekiwania i możliwości rynku okazały się zbieżne. Myślę, że umowę podpiszemy jeszcze w tym roku, jeśli tylko otrzymamy zgodę korporacyjną. Przypomnijmy, że obecny system, kupiony w latach 90. XX wieku od kolei niemieckich, nie spełnia obecnych wymagań – choćby jeśli chodzi o obowiązkową przerwę technologiczną. Jego dostosowywanie do potrzeb nowej oferty, takiej jak wspomniany dynamiczny system sprzedaży, wymaga bardzo intensywnych prac programistycznych. Jeśli inni przewoźnicy będą chcieli korzystać z naszego nowego systemu na zasadach komercyjnych, będą mogli to robić.

Ile czasu będzie potrzeba na wdrożenie nowego systemu?

Około dwóch lat. Jeśli uda się podpisać umowę w tym roku, uruchomienie będzie więc mogło nastąpić w 2024 r. Pewność co do dat uzyskamy jednak dopiero po podpisaniu umowy.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony