Partnerzy serwisu:

Pięć lat ŁKA. Nowe oblicze kolei w Łódzkiem

Kasper Fiszer 22.07.2019 69

arrow
arrow
Pięć lat ŁKA. Nowe oblicze kolei w Łódzkiem
Fot. ŁKA
Pięć lat ŁKA. Nowe oblicze kolei w Łódzkiem
Pięć lat ŁKA. Nowe oblicze kolei w Łódzkiem
Pięć lat ŁKA. Nowe oblicze kolei w Łódzkiem
Każdy rok działalności Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej przynosił do tej pory wzrost liczby przewiezionych pasażerów i zmniejszenie wysokości dotacji przekazywanych spółce przez organizatora przewozów, przypadającej na każdy przejechany kilometr. Dzięki ambitnym planom wyniki osiągane przez przewoźnika mają jeszcze znacząco się poprawić. W 2023 r. ŁKA zamierza przewieźć ponad 10 mln podróżnych.
Pierwszy rozkładowy pociąg Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej wyruszył w trasę 15 czerwca 2014 r. Początkowo spółka uruchamiała tylko kilka kursów z Łodzi do Sieradza, dziś jest najważniejszym przewoźnikiem kolejowym w regionie łódzkim i jedną z najszybciej rozwijających się firm kolejowych w kraju. – Naszym sukcesem niewątpliwie jest zmiana postrzegania kolei. Mieszkańcy województwa łódzkiego coraz częściej wybierają pociągi zamiast samochodów – mówi Janusz Malinowski, prezes Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, a potwierdzeniem jego słów są rosnące z roku na rok statystyki przewozowe. Rozwój oferty ŁKA następował etapami, a jednym z czynników, które przyniosły wspomnianą zmianę wizerunkową, było dobre przygotowanie każdego z nich. Początkowo spółka uruchamiała tylko 14 pociągów dziennie – wszystkie na jednej trasie. Zwiększanie ich liczby oraz rozszerzanie siatki komunikacyjnej o kolejne trasy następowało wraz z kolejnymi dostawami Flirtów 3 wyprodukowanych przez koncern Stadler. – Po połączeniach do Sieradza uruchomione zostały pociągi do Zgierza po linii nr 16, do Łowicza, Koluszek, Kutna i Skierniewic – opisuje Janusz Malinowski. – W marcu 2016 r. wprowadziliśmy weekendowe pociągi ŁKA Sprinter na trasie z Łodzi do Warszawy – dodaje.

Podkreśla, że tak wiele kierunków łódzki przewoźnik obsługiwał zaledwie 20 Flirtami. – Dalszy rozwój połączeń był więc uzależniony od pozyskania dodatkowego taboru – mówi. Przewoźnik otrzymał w grudniu już cztery pierwsze z 14 zakontraktowanych Impulsów 2 i uruchomił kursy na pierwszej trasie nierozpoczynającej się w Łodzi: z Łowicza do Skierniewic. W marcu tego roku w rozkładzie pojawiły się zaś pierwsze, na razie pojedyncze kursy do Tomaszowa Mazowieckiego i Radomska. Samorząd regionalny zapowiada, że wraz z kontynuacją dostaw z nowosądeckiego Newagu ich liczba będzie rosnąć.

Pasażerów przybywa szybciej niż taboru

– Obecnie uruchamiamy blisko 200 pociągów dziennie. Przez pięć lat pociągi ŁKA pokonały 10,5 mln pociągokilometrów. Uruchomiliśmy 186 tysięcy kursów – wylicza nasz rozmówca. W tym czasie z usług spółki skorzystało 16,5 mln pasażerów. Co ważne, każdego roku wyniki przewozowe są lepsze, a tę tendencję udało się utrzymać także w okresie, w którym ilość eksploatowanego taboru nie rosła. W 2016 r., pierwszym pełnym roku, w którym ŁKA dysponowała flotą 20 Flirtów, spółka przewiozła 2,5 mln podróżnych, a rok później – aż 3,8 mln, co stanowiło rekordowy wzrost o ponad 53%. W 2018 r. pasażerów było już 4,7 mln. – Liczymy, że rok 2019 zamkniemy liczbą 6 mln pasażerów. Plan na rok 2020 to ponad 7,5 mln podróżnych. Prognozujemy, że do roku 2023 osiągniemy pułap 10 mln pasażerów rocznie – zapowiada prezes ŁKA. Oprócz dobrze przygotowanej oferty rozkładowej i taryfowej na akceptację pasażerów wpływ miał również standard podróży. – Nasze nowoczesne pociągi wyposażone są w wiele udogodnień dla pasażerów, takich jak biletomaty, dostęp do bezpłatnego Internetu czy miejsca dla rodzin z dziećmi i dla niepełnosprawnych – opisuje Janusz Malinowski. Dodaje, że duże znaczenie miała w tym zakresie także wysoka punktualność, która od początku jego działalności jest wizytówką przewoźnika. Spółka zawsze plasuje się na jednym z czołowych miejsc rankingu punktualności publikowanego cyklicznie przez Urząd Transportu Kolejowego. – Tak wysokie wskaźniki to efekt kilku czynników, z których kluczowym jest niezawodny tabor – ocenia nasz rozmówca. Flirty osiągają bowiem niezawodność na poziomie 99 proc. – Podobnie sytuacja wygląda z Impulsami, które eksploatujemy od kilku miesięcy – zapewnia Janusz Malinowski. Ważna jest przy tym także technologia serwisowania taboru. – Zdecydowaliśmy się na przekazanie utrzymania pojazdów ich producentom, mamy również m.in. wdrożone rozwiązania umożliwiające przekazywanie on-line do centrum serwisowego ponad 140 danych diagnostycznych informujących o stanie technicznym pociągów. To podejście do systemu utrzymania bardzo dobrze się sprawdza zarówno pod kątem operacyjnym, jak i kosztowym – ocenia prezes. Dodaje, że wysokiej punktualności nie udałoby się osiągnąć bez dobrej pracy osób przygotowujących obiegi, rewidentów, pracowników eksploatacji i maszynistów czy drużyn konduktorskich.

Dobra oferta do Warszawy w regionie i w mieście

Podróżni doceniają także liczne oferty biletowe pozwalające obniżyć koszt podróży, w tym bilety strefowe i wycieczkowe oraz Wspólny Bilet Aglomeracyjny, który uprawnia do korzystania z kolei i komunikacji miejskiej w Łodzi i miejscowościach ościennych. Janusz Malinowski podkreśla również zalety oferty przygotowanej dla podróżujących pomiędzy Łodzią a Warszawą. Bilet kolejowy uprawnia do dojazdu na dworzec i do celu podróży tramwajem, autobusem czy metrem, a ci, którzy zdecydują się na zakup biletu poprzez platformę Koleo, mogą liczyć na rezerwację miejsca w standardzie, jaki znamy choćby z kin: klient wybiera konkretne miejsce, zaznaczając swój wybór na schematycznym rysunku wnętrza pociągu. W podróżach wewnątrz aglomeracji przełomem było zaś wprowadzenie w kwietniu 2017 r. honorowania na terenie Łodzi biletów miejskich. – Przełożyło się to na nawet dwustuprocentowy wzrost liczby osób korzystających z przystanków kolejowych na terenie miasta – mówi prezes ŁKA. – Efekty naszej pracy widać w stale rosnących statystykach, ale również w badaniach opinii pasażera. W cyklicznych badaniach satysfakcji klienta ŁKA osiągała ocenę powyżej 7,89 w 10-stopniowej skali – podkreśla. Co ważne, wzrost liczby korzystających z pociągów ŁKA przekłada się na poziom dotacji. – Stawka dofinansowania do pociągokilometra jest z roku na rok obniżana. To efekt zarówno optymalizacji kosztów, jak i zwiększania poziomu pracy eksploatacyjnej. Dynamika zwiększania przychodów jest znacząco większa od wzrostu kosztów – zapewnia nasz rozmówca.

Rośnie potencjał taborowy

Dalszy rozwój siatki połączeń umożliwią kolejne dostawy taboru – w najbliższym czasie spółka odbierze dwa kolejne Impulsy. Pozostałe 10 pociągów dotrze do Łodzi do października tego roku. – Od grudnia w uzgodnieniu z Urzędem Marszałkowskim Województwa Łódzkiego planujemy znaczące zwiększenie pracy eksploatacyjnej. Uruchomimy połączenia na trasie Skierniewice – Kutno (obecnie dojeżdżamy tylko do Łowicza). Chcemy także zagęścić siatkę połączeń na już obsługiwanych liniach. Znacznie zwiększymy m.in. liczbę kursów do Tomaszowa Mazowieckiego. W 2021 r. praca eksploatacyjna ma wynieść już 4,5 mln pociągokilometrów – zapowiada Janusz Malinowski. Więcej połączeń ma docierać także do Radomska. Potencjał taborowy przewoźnika poprawi także rozbudowa dziesięciu Flirtów o trzeci człon środkowy – Stadler zrealizuje to zamówienie do 2021 r. W dłuższej perspektywie czasowej podróżnych przybędzie także dzięki pracom infrastrukturalnym, przede wszystkim budowie tunelu średnicowego łączącego Łódź Fabryczną ze stacjami Kaliska i Żabieniec. – Mamy przygotowane nowe siatki połączeń, które będą mogły być uruchomione z chwilą zakończenia tej inwestycji – zapewnia prezes ŁKA.

Dobre perspektywy na przyszłość

ŁKA miała ogromny wpływ na rozwój kolei w województwie i na jej postrzeganie. – Dziś kolej mieszkańcom województwa kojarzy się z szybkim, komfortowym i punktualnym środkiem transportu. Na terenie Łodzi pociągi stały się częścią systemu komunikacji miejskiej. Kolej jest modna, ekologiczna i przyjazna pasażerom. W skali regionu ŁKA przyczyniła się do rozwoju gospodarczego województwa i rynku pracy m.in. dzięki szeregowi umów handlowych z pracodawcami na dojazdy do pracy – opisuje Janusz Malinowski. – Po drodze do miejsca, w którym jesteśmy, na pewno pojawiały się przeszkody. Ale myślę, że bardzo wiele się udało. I że mamy dobrą perspektywę na przyszłość – podsumowuje.

Tekst pochodzi z najnowszego numeru miesięcznika "Rynek Kolejowy". Zapraszamy do prenumeraty!


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony