Partnerzy serwisu:

Pesa będzie gotowa na przełom technologiczny w branży kolejowej

Michał Szymajda 16.12.2019 212

Pesa będzie gotowa na przełom technologiczny w branży kolejowej
Fot. Pesa
Nowe pojazdy Pesy będą projektowane tak, aby dało się dostosować je do różnych trendów, w których może nastąpić przełom technologiczny. Jednocześnie staramy się wprowadzać takie linie produktów, które będą jak najbardziej uniwersalne rynkowo – mówi w wywiadzie dla „Rynku Kolejowego” Bartosz Piotrowski, dyrektor Działu Rozwoju Produktu w Pojazdach Szynowych Pesa Bydgoszcz S.A.
„Rynek Kolejowy”: Jest pan jednym z najbardziej doświadczonych polskich projektantów pojazdów szynowych. Spod pana ręki wyszły projekty tramwajów typu Swing, Jazz i Krakowiak, jak również pociągów typu Elf, Acatus, Link czy Gama. Czy łatwo jest pogodzić kreatywność z twardą inżynierią i wymaganiami technicznymi dla pociągów i tramwajów?

Bartosz Piotrowski, dyrektor Działu Rozwoju Produktu w Pojazdach Szynowych Pesa Bydgoszcz S.A.: Nie jest to łatwe zadanie, gdyż pewne rozwiązania ładnie wyglądają na ekranie komputera, ale są dość drogie w produkcji albo trudno przy nich spełnić wymogi techniczne. Z drugiej strony, przed podobnym zadaniem stoją projektanci samochodów i ciągle powstają auta, o których mówi się, że budzą emocje. Projektowanie pojazdów jest znacznie ciekawsze niż parametry techniczne opisane w mierzalnych, obiektywnych jednostkach. Wygląd to kwestia subiektywna, więc stworzenie pojazdu, który będzie się podobał, to nie lada wyzwanie. Okres użytkowania pojazdów szynowych wynosi 20-30 lat, więc nie ma tutaj miejsca na chwilową modę. Pasażer, bo to on jest klientem końcowym, takim ostatecznym odbiorcą naszych pociągów czy tramwajów, powinien mieć do czynienia z estetycznym i ładnym pojazdem, co też pozytywnie wpływa na komfort podróży.

Czy zmiany, jakie zaszły w Pesie przez ostatnie dwa lata, miały wpływ na filozofię konstruowania nowych pojazdów?

Z pewnością. W ostatnim czasie zmieniło się nasze podejście do projektowania pojazdów. Dział Rozwoju Produktu, którym mam przyjemność kierować, zajmuje się nie tylko projektami długofalowymi, ale także bieżącymi. W branży kolejowej opracowanie nowego pojazdu czy zespołu napędowego zajmuje średnio 2-3 lata, a my potrzebujemy też rozwiązań na tu i teraz. Z jednej strony chcemy tworzyć pulę pomysłów oraz gotowych rozwiązań na przyszłość, a z drugiej część opracowań możemy wykorzystywać już teraz i wdrażać w oferowanych przez nas dzisiaj pojazdach. Nowe pojazdy będą projektowane tak, aby dało się dostosować je do różnych trendów, w których może nastąpić przełom technologiczny. Jednym z założeń transformacji naszej firmy jest standaryzacja, która przynosi wymierne oszczędności. Staramy się wprowadzać takie linie produktów, które będą jak najbardziej uniwersalne rynkowo. Oczywiście nie jest możliwe zbudowanie jednego superpociągu, który zaspokoi wszystkie potrzeby rynku, ale dążymy do pewnego zestawu ograniczonej liczby elementów. Systemy zabudowy muszą być powtarzalne, np. dla pojazdów regionalnych o napędzie spalinowym i elektrycznym. Standaryzacja dotrze też na poziom techniczno-logistyczny, np. inżynierowie powinni używać podobnych komponentów, a jednocześnie trzeba ograniczyć zapasy. Zmniejszamy liczbę elementów, dzięki czemu łatwiej nimi operować, magazynować je i zamawiać.

W końcówce unijnej perspektywy budżetowej 2007-2013 Pesa bardzo mocno rozbudowała portfolio produktów. W ofercie pojawiły się zarówno wagony piętrowe, których Pesa nigdy wcześniej nie wytwarzała, jak i nowe typy tramwajów oraz lokomotywy pasażerskie i towarowe. Czy teraz firma będzie bardziej koncentrowała się na tym, w czym już ma doświadczenie?

Większość produktów, które już mamy w ofercie lub za chwilę do niej wprowadzimy, stanowi kontynuację naszego dorobku. Podstawą oferty Pesy są pojazdy regionalne i aglomeracyjne oraz tramwaje. Mamy w tych segmentach rynku szerokie doświadczenia i to właśnie na nich będziemy koncentrować dalsze wysiłki. Przewidujemy przy tym, że pojazdy spalinowe będą stopniowo ustępować miejsca całkowicie elektrycznym lub co najmniej niskoemisyjnym.

Co Pesa będzie wobec tego oferowała przewoźnikom operującym na liniach niezelektryfikowanych?

Analizujemy dane z poszczególnych rynków pod kątem nowych rozwiązań. W Niemczech alternatywą dla pojazdów spalinowych stają się coraz częściej jednostki z napędem bateryjnym. To, czy podejmiemy się ich produkcji, będzie jednak zależało od konkretnego zapotrzebowania klientów. Warto podkreślić, że rynek może rozwijać się w różnych kierunkach i jest za wcześnie, aby stwierdzić, która technologia będzie dominować. Oprócz rozwiązań czysto bateryjnych w grę wchodzi np. napęd wodorowy. Równolegle są podejmowane próby ograniczenia emisyjności samych silników wysokoprężnych poprzez zmiany konstrukcyjne lub przystosowanie do spalania innego paliwa. Zaletą silników diesla jest ich zakorzenienie na rynku. To konstrukcje znane, z których eksploatacją świetnie sobie radzimy. Jeśli przejdziemy na baterie, które zresztą są wciąż mocno nieekologiczne w produkcji, to będziemy musieli zainwestować w bardzo kosztowną sieć ładowarek.

Czy priorytetem dla Pesy będzie zatem energooszczędność?

Efektywne wykorzystanie energii to dzisiaj wymóg rynku i każdy liczący się producent taboru szynowego pracuje nad takimi rozwiązaniami. Jeszcze raz podkreślę, że na tym etapie nie ma większego sensu przywiązywanie się do konkretnej technologii. W Dziale Rozwoju intensywnie pracujemy nad tym, aby być gotowym do ich wdrożenia w momencie, kiedy dojdzie do przestawienia rynku, np. na pociągi napędzane wodorem.
Poprawie energooszczędności służą też inne działania. Należy do nich zmniejszanie masy pojazdów, a także oszczędzanie energii wykorzystywanej podczas produkcji, co jest możliwe m.in. dzięki jej automatyzacji. Stosunkowo łatwe do zastosowania są zmiany w warstwie software'owej, tak aby pojazd zużywał podczas eksploatacji mniej energii. Cały czas pracujemy nad usprawnieniami w tym obszarze i przygotowujemy się na zmiany technologiczne.

Pesa ma doświadczenie także w realizacji kontraktów w Niemczech. Jak różni się podejście zamawiającego niemieckiego i polskiego?

Najpierw pracowaliśmy z DB jako przewoźnikiem. To długi etap, obejmujący także budowę jednostek do testów i homologacji. Często prototypy są testowane przez długi czas, nawet w warunkach eksploatacyjnych, a dopiero potem przychodzi czas na rozwiązania produkcyjne. Daje to producentowi czas na dopracowanie wyrobu i optymalizację logistyki. Dzięki temu można myśleć o dłuższych seriach pojazdów, a zamawiający kupuje je taniej. W Polsce tymczasem zamawiający potrafią już na etapie produkcji żądać wprowadzenia zmian w częściowo ukończonych pojazdach, co komplikuje proces produkcji i generuje dodatkowe koszty. Współpraca z Niemcami była bardzo merytoryczna. Jako debiutanci musieliśmy przede wszystkim wykazać rzetelność naszych rozwiązań i to, że są one dobrze dopracowane. Przedstawiciele DB wybierali opcje z przygotowanego przez nas katalogu.

Główne różnice w porównaniu z polskim rynkiem to długi czas na rzetelne przygotowanie kontraktu. Formalności biurokratyczne były niejednokrotnie bardzo rozbudowane, ale z pożytkiem dla obu stron, gdyż zamawiający potrafił korygować nasze projekty na lepsze, zanim pojazd został wyprodukowany. Otrzymaliśmy lekcję, która jest bezcenna. Znamy rynek niemiecki, w tym jego pułapki i zagrożenia, dzięki czemu jesteśmy świetnie przygotowani do pracy na rynkach zagranicznych. Mamy świadomość błędów, które popełniliśmy. To daje więcej niż lekcje wyciągnięte z sukcesów. Skumulowaliśmy wiedzę na temat produkcji w Polsce nowoczesnych pociągów według bardzo rygorystycznych wymagań rynku Europy Zachodniej. Dzięki temu sukcesywnie poprawiamy jakość naszych pojazdów.

dr hab. Bartosz Piotrowski, profesor ASP

Dyrektor Rozwoju Produktu Pesa Bydgoszcz S.A. i profesor ASP Warszawa. W Pesie jest szefem Działu Rozwoju Produktu i głównym projektantem wzornictwa. Studiował na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i Gdańsku, gdzie w 2010 r. uzyskał doktorat. Habilitował się na ASP w Warszawie w 2017 r. Jest autorem kilkudziesięciu projektów pojazdów szynowych, m.in. nagrodzonego IF design 2016 PesaDART. Oprócz pracy w Pesie wykłada na Wydziale Wzornictwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony