Partnerzy serwisu:

Parlament Europejski za wzmocnieniem praw pasażerów kolei. Będzie rewolucja?

Michał Szymajda 16.11.2018 157

Parlament Europejski za wzmocnieniem praw pasażerów kolei. Będzie rewolucja?
Przyjęcie na pokład osoby niepełnosprawnej w BelgiiFot. Michał Szymajda
W czwartek Parlament Europejski zagłosował za nowym projektem dotyczącym wzmocnienia praw pasażerów kolei. Kolej w całej Unii Europejskiej będzie musiała powalczyć o poprawienie punktualności.
Posłom Parlamentu Europejskiego przedstawiono projekt wprowadzenia zmian, który opisywaliśmy już obszernie na łamach „Rynku Kolejowego”, a który przygotowany został przez Komisję Transportu i Turystyki PE. 533 europosłów poparło projekt, 37 było przeciw, 47 wstrzymało się od głosu. Negocjacje w sprawie ostatecznego brzmienia nowych przepisów będą mogły się rozpocząć po przyjęciu stanowiska przez kraje członkowskie w ramach Rady UE.

Pasażerowie pociągów dalekobieżnych i międzynarodowych w całej UE będą mogli domagać się odszkodowań za opóźnienia dłuższe niż godzina w wysokości 50 procent ceny biletu. Jeśli pociąg spóźni się o 90 minut, otrzymamy 75% ceny biletu, a jeśli będzie ono większe niż dwie godziny - 100 proc. Prawo zakłada także większą ochronę pasażera w podróży z przesiadkami. Do tego bardzo zawężono pojęcie „wyjątkowych okoliczności” (np. pogodowych), gdy przewoźnik będzie mógł odmówić wypłaty odszkodowania.

Lepiej dla niepełnosprawnych i rowerzystów

Znacznie zmniejszy się czas oczekiwania na asystę dla osoby niepełnosprawnej. Taki pasażer będzie musiał być skutecznie odprawiony do pociągu natychmiast i bez zgłoszenia w wypadku stacji obsługujących przynajmniej 10 tysięcy pasażerów dziennie, w 3 godziny po zgłoszeniu w wypadku stacji z ruchem od 2 do 10 tysięcy pasażerów dziennie i w 12 godzin po zgłoszeniu na każdej mniejszej stacji.

Jak podkreślono wcześniej: na pokład każdego pociągu zakupionego od momentu przyjęcia regulacji, musi wejść 8 rowerów. Co ciekawe – takie warunki uwzględniono już w przetargach m.in. w województwie podkarpackim.

Nick Brooks, sekretarz generalny stowarzyszenia Allrail z radością powitał nowe przepisy. Uznał, że nadchodząca, obecna już w Europie zachodniej, liberalizacja na kolei oznacza, że pojawi się więcej operatorów, którzy będą walczyć o klienta. – Klienci muszą mieć pewność, że niezależnie od tego, którą usługę wybiorą, będą odpowiednio chronieni. Wierzę, że taka ochrona przyczyni się do powrotu klientów do kolei. Liczę, że państwa-członkowie Unii Europejskiej, z radością aprobują nowe zasady – powiedział.

Nowe regulacje przyniosą straty?

Bardziej sceptyczne jest stowarzyszenie CER (The Community of European Railway & Infrastructure Companies), które ocenia, że europejskie spółki kolejowe poniosą z tytułu nowych regulacji olbrzymie straty, które oszacowano na 600 mln euro rocznie, tylko w związku z wypłatą odszkodowań. Nie sprecyzowano jednak, na czym oparto te wyliczenia, bez wątpienia jednak posiłkowano się danymi o obecnie występujących w Europie opóźnieniach pociągów, które będą musiały ulec zmniejszeniu.

Adrian Furgalski: Zakończmy inwestycje, przyjmijmy nowe rozwiązania

– Nowe regulacje nie zaszkodzą wbrew alarmistycznym tonom. Lepiej jednak stałoby się gdyby Polska otrzymała dłuższy okres przejściowy, tak abyśmy za sobą mieli główne zadania inwestycyjne tak w obszarze infrastruktury jak i zakupu nowoczesnego taboru. Teraz istnieje ryzyko sztucznego wydłużenia czasu przejazdu – uważa Adrian Furgalski, wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Jak dodaje, warto też pamiętać, że przyczyny opóźnień w większości nie są zależne od przewoźnika. Rozkładają się one mniej więcej po równo i obejmują: zdarzenia losowe, awarie infrastruktury oraz powody powstałe właśnie na skutek błędnej polityki spółki przewozowej.

–  Nie boję się o aspekt finansowy, dlatego że odszkodowania będą przysługiwać przy opóźnieniach przekraczających 60 minut a takich jest niecałe 0,6 proc. z ogółu uruchamianych pociągów –  podkreśla Adrian Furgalski.

66% polskich pociągów dalekobieżnych dojeżdża na czas

W III kwartale 2018 roku 87,4 % polskich pociągów dotarło do stacji przeznaczenia bez opóźnień. Dużo gorzej jest w segmencie dalekobieżnym, gdzie jedynie 66,6% pociągów PKP Intercity nie zanotowało znaczących opóźnień.

Na razie nie znamy terminu, od którego nowe prawo miałoby zacząć obowiązywać.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony