Partnerzy serwisu:

Organizacje kolejowe i transportu publicznego jednym głosem o badaniach trzeźwości

Michał Szymajda 07.07.2020 2,9k

Organizacje kolejowe i transportu publicznego jednym głosem o badaniach trzeźwości
Zdjęcie ilustracyjnefot. M. Szymajda
Wypadek autobusu w Warszawie, do którego przyczynił się najprawdopodobniej kierowca prowadzący pojazd pod wpływem amfetaminy, potwierdził niestety systemowy problem nadzoru nad pracownikami prowadzącymi środki transportu. Jeszcze przed wypadkiem szereg organizacji zwracał się do Ministerstwa Transportu z prośbą o taką zmianę prawa, która pomoże skutecznie wykluczać ze służby osoby pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Zarówno na kolei, jak i w komunikacji miejskiej.
– Jeszcze przed wypadkiem Fundacja ProKolej wspólnie z IGTL wystąpiły do Ministra Infrastruktury z wnioskiem o zmiany ustawowe pozwalające na kontrole trzeźwości i obecności w organizmie substancji odurzających i psychoaktywnych. Teraz analogiczne wystąpienie przygotowała również Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej – napisał Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.

Problem zauważają i aktywnie zgłaszają swoje postulaty różne organizacje i instytucje zrzeszające zarówno przewoźników i zarządców kolejowych, jak i operatorów komunikacji miejskiej. Jeszcze przed wypadkiem autobusu w Warszawie konieczność zaopatrzenia osób nadzorujących ruch kolejowy w odpowiednie narzędzia prawne zgłaszał prezes Urzędu Transportu Kolejowego Ignacy Góra.

– W piśmie (do Ministerstwa Infrastruktury – dop. red.) z 14 sierpnia 2019 roku wskazywałem, że kontroli dokonywanej przez podmioty uprawnione podlegać mają zarówno osoby, od których bezpośrednio zależy bezpieczeństwo ruchu kolejowego, a w szczególności życie oraz zdrowie pasażerów i innych pracowników, ale również i osoby świadczące usługi na podstawie umów cywilnoprawnych – pisał Ignacy Góra.

Z kolei dwa miesiące później prezes UTK zwrócił się do rządu z prośbą o podjęcie inicjatywy legislacyjnej mającej na celu przyznanie mu ustawowej kompetencji do zawieszania licencji maszynisty w wypadku udowodnionego przebywania na służbie pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Przewoźnicy i zarządcy byliby zobligowani do przekazywania takich danych do UTK. Prezes UTK ponownie zwrócił się do Ministerstwa Infrastruktury z prośbą o podjęcie takich prac legislacyjnych.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz PARPA opowiada się za pilnymi zmianami w prawie

Już wcześniej, na początku stycznia 2020, potrzeby pracodawców dotyczących prowadzenia samodzielnych kontroli, dostrzegało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. A przynajmniej takie zdanie formułowano po, wyprzedzającym o pół roku warszawski wypadek, piśmie prezeski Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej, Doroty Kacprzyk. Ministerstwo zapewniło w połowie stycznia, że „dostrzega potrzeby pracodawców w zakresie przeprowadzenia samodzielnych, prewencyjnych kontroli trzeźwości pracowników w uzasadnionych przypadkach, np. ze względu na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa publicznego”. Ministerstwo zapewniało wówczas, że podjęło już prace analityczne nad zagadnieniem.

Dwa miesiące wcześniej podobne pismo znalazło się w biurze Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Również tam zapewniono prezeskę IGKM, że „nie ulega wątpliwości, że zapewnienie możliwości prewencyjnego badania stanu trzeźwości pracowników (…) przy wykonywaniu których brak odpowiedniej sprawności psychofizycznej może stanowić szczególne zagrożenie dla życia lub zdrowia pracownika oraz innych osób, jest w pełni zgodne z interesem zdrowia publicznego”. W piśmie p.o. dyrektora PARPA Katarzyny Łukowskiej określono też problemy prawne oraz możliwe sposoby ich rozwiązania.

Na 10 dni przed wypadkiem Prokolej i IGTL zwracały uwagę na palący problem

15 maja 2020, na problem po raz kolejny zwróciła uwagę we wspólnym piśmie Fundacja Prokolej a także Izba Gospodarcza Transportu Lądowego.

– Prowadzenie samodzielnie kontroli trzeźwości, na podstawie ogólnych przepisów prawa, nie jest możliwe nawet za zgodą pracownika. Kluczowym problemem jest bowiem uznanie danych o stanie trzeźwości za element „stanu fizjologicznego” (...) W kontekście przymusu badania szeroko interpretowana jest również ochrona prywatności i godności poszczególnych osób – czytamy.

Z drugiej strony przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi stanowią, że pracodawca w przypadku uzasadnionego podejrzenia „stanu po użyciu alkoholu” nie powinien dopuścić pracownika do czynności służbowych. Problem pojawia się jednak, gdy nietypowe zachowanie wynika z np. choroby albo przemęczenia. Pracownik odsunięty wówczas od pracy, lub zwolniony dyscyplinarnie może formułować roszczenia i dochodzić swoich praw przed sądem np. w formie odszkodowania.

W rezultacie przedsiębiorstwa kolejowe do każdej kontroli zmuszone są angażować Policję, a cała związana z tym procedura jest czasochłonna i dezorganizuje prowadzenie ruchu.

– W związku z powyższym zwracamy się z prośbą o podjęcie pilnych działań legislacyjnych, które stworzyłyby podstawy formalne takich kontroli wewnątrz sektora kolejowego. W szczególności zależałoby nam na nowelizacji przepisów ustawy o transporcie kolejowym i wprowadzeniu do nich możliwości oceny stanu trzeźwości pracowników zatrudnionych na stanowiskach bezpośrednio związanych z bezpieczeństwem ruchu kolejowego – czytamy w piśmie.

Co ważne, na kilka dni przed wypadkiem autobusu miejskiego w Warszawie, czytamy w piśmie ProKolei i IGTL o „konieczność równoległego podjęcia prac nad uregulowaniem kwestii związanych z zażywaniem innych substancji odurzających i psychoaktywnych (…). Ze względu na pilną potrzebę rozwiązania problemu dotyczącego badania stanu trzeźwości, uważamy że odpowiednie przepisy powinny być wprowadzone niezwłocznie bez wstrzymywania się do czasu wypracowania kompleksowego rozwiązania dotyczącego innych substancji.”

List do premiera

Do wypadku autobusu ZTM Warszawa doszło 25 maja. Kierowca który doprowadził do wypadku, miał znajdować się pod wpływem amfetaminy, którą znaleziono w kabinie kierowcy. W cztery dni po katastrofie, w której zginęła jedna osoba a 22 zostały ranne, prezes IGKM ponownie poprosiła, tym razem premiera Mateusza Morawieckiego o pilne zajęcie się problemem.

– Zwracamy się z prośbą do pana premiera o nadanie naszemu wnioskowi statusu priorytetowego i doprowadzenie do wymaganych zmian. Ze swojej strony oferujemy wszelką merytoryczną pomoc w należytym uregulowaniu przedstawionego problemu – napisała Dorota Kacprzyk.

– Konieczność zmian w prawie jest bezdyskusyjna. Kropka. Pracodawcy są w obecnej sytuacji bezradni gdy idzie o możliwość kompleksowego badania trzeźwości wszystkich pracowników obejmujących swoje stanowiska pracy. W przypadku transportu zbiorowego zwłaszcza i odpowiedzialności za zdrowie i życie setek ludzi to niedopuszczalne – mówi Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR i przewodniczący zarządu Railway Business Forum.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony