Partnerzy serwisu:

Nowy Sącz z coraz gorszą ofertą pociągów dalekobieżnych

Michał Szymajda 04.03.2019 97

Nowy Sącz z coraz gorszą ofertą pociągów dalekobieżnych
Hol dworca w Nowym SączuFot. Michał Szymajda
Niemal 100-tysięczny Nowy Sącz od dłuższego czasu nie posiada już codziennego, bezpośredniego połączenia z Warszawą. Problem dostrzegają posłowie z Sądecczyzny i mieszkańcy miasta i okolic. Ministerstwo Infrastruktury – niekoniecznie.
W kolejowym rozkładzie jazdy brakuje obecnie codziennych połączeń byłego wojewódzkiego miasta ze stolicą kraju. Tylko w bardzo ograniczonych terminach kursują pociągi: TLK Malinowski (dzienny, kursuje już wyłącznie w soboty) oraz TLK Karpaty (nocny), które docierają dalej – do Krynicy-Zdroju. Jak zauważa posłanka Elżbieta Zielińska – mieszkańcy, chcąc skorzystać z oferty kolei, dojeżdżają do Krakowa i tam wsiadają do pociągów.

Nawet 9 godzin pociągiem z Nowego Sącza do Warszawy

– Często zatem mieszkańcy preferują rozwiązanie w postaci dojazdu do Krakowa innymi środkami transportu (przeważnie autobusem) i wówczas z Krakowa podróżują do Warszawy pociągiem. Zwiększa to znacznie koszty przejazdu – pisze Zielińska, zwracając uwagę na to, że kursujące od czasu do czasu pociągi TLK niestety nie grzeszą szybkością przejazdu.

– Podróż pociągiem na trasie Nowy Sącz – Warszawa trwa średnio 6 godzin. Są niestety i takie kursy, w których trasa wydłuża się nawet do 9 godzin. Głównym tego powodem są przesiadki, które trwają zbyt długo. Wywołuje to nie tylko dyskomfort wśród pasażerów, ale również zmęczenie i niechęć do korzystania z tego środka transportu – zauważa posłanka.

Bezpośrednie codzienne pociągi dopiero po budowie linii Podłęże – Piekiełko?

Ministerstwo Infrastruktury odpowiada, że głównym celem kursowania obu pociągów TLK wcale nie jest skomunikowanie Nowego Sącza z centrum kraju. Chodzi raczej o zapewnienie dojazdu do Muszyny i Krynicy.

– Podstawową (ich – dop. red.) rolą jest zapewnienie dojazdu do sądeckich miejscowości wypoczynkowych i uzdrowiskowych w weekendy oraz w okresach sezonu turystycznego – informuje MI i dodaje, że na powrót bezpośrednich codziennych pociągów do Warszawy Sądecczyzna nie ma co liczyć. – Pociągi uruchamiane przez „PKP Intercity” S.A., kursujące m.in. przez Nowy Sącz, objęte są stałym monitoringiem zajętości miejsc. Przeprowadzona analiza wykazała, że stacja Nowy Sącz charakteryzuje się niskim przepływem pasażerów. Biorąc pod uwagę obecne uwarunkowania infrastrukturalne, uruchomienie dodatkowego pociągu łączącego Nowy Sącz z Warszawą wiązałoby się z wysokim ryzykiem braku zainteresowania ze strony podróżnych, a co za tym idzie niezadowalającą frekwencją w pociągu – dodaje resort.

Ministerstwo nie ukrywa, że bezpośrednie, codzienne połączenia z Nowego Sącza do Warszawy mogłyby ruszyć po otwarciu nowej linii kolejowej Podłęże – Piekiełko. PKP PLK deklaruje, że wówczas czas przejazdu pomiędzy Nowym Sączem a Krakowem powinien wynieść około 1 godziny, a zatem do Warszawy nieco powyżej 3 godzin.

Nowy Sącz bez kasy biletowej

Na domiar złego, 1 marca w Nowym Sączu zakończyła do odwołania działalność kasa biletowa ajenta Polregio, nie działa też znajdujący się tu automat biletowy. Po pięknie wyremontowanych korytarzach unikatowego dworca coraz częściej hula wiatr. Z pewnością cieszy to przewoźników autobusowych. Do Warszawy dojedziemy stąd już czterema bezpośrednimi autobusami.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony