Partnerzy serwisu:

Nowe prawa pasażera przyjęte! Już za kilka lat... prawie nic się nie zmieni

Jakub Madrjas 29.04.2021 61

Nowe prawa pasażera przyjęte! Już za kilka lat... prawie nic się nie zmieni
Fot. Marek Pałach-Rydzy, Flickr
Europarlamentarzyści przyjęli dziś nowe przepisy dotyczące praw i obowiązków pasażerów kolei. Zmiany będą w istocie niewielkie, a częściowo nawet niekorzystne dla podróżujących.
Dziś (29 kwietnia) Europosłowie zatwierdzili porozumienie z państwami członkowskimi w sprawie zmiany przepisów dotyczących praw pasażerów w transporcie kolejowym. Biuro prasowe europarlamentu podkreśla ogólne zapisy, które wydają się krokiem w dobrą stronę. Jak jednak pisaliśmy niedawno, przyjęty po latach negocjacji dokument uległ tylu kompromisom, że niewiele różni się od obecnie obowiązujących regulacji; część zmian jest wręcz niekorzystna dla pasażerów.

Zmienione przepisy będą miały zasadniczo zastosowanie do wszystkich międzynarodowych i krajowych podróży kolejowych, a także wszystkich usług kolejowych w całej Unii. Przepisy wejdą w życie 20 dni po ich opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Zaczną obowiązywać dwa lata później (z wyjątkiem wymogów dotyczących przestrzeni na rowery - 4 lata). Czy tak jednak będzie? Niekoniecznie, bo państwa członkowskie będą mogły stosować zwolnienia z przepisów. W przypadku przekazywania informacji innym przewoźnikom jest to nawet kolejne... dziewięć lat!

Odszkodowań nie będzie przy udziale siły wyższej

Jak czytamy w komunikacie, w przypadku opóźnienia o ponad 60 minut pasażerowie będą mogli otrzymać pełny zwrot ceny biletu, kontynuować podróż lub zmienić jej trasę. Nie wspomina się jednak o tym że prawo to.. już obowiązuje. Nowością jest to, że jeżeli przewoźnik nie zaproponuje możliwości zmiany trasy w ciągu 100 minut od planowanego odjazdu, pasażer będzie mógł to zrobić sam. Pasażer może też uzyskać odszkodowanie za opóźnienie bez utraty prawa do podróży. Prawa będą jednak takie same obecnie - - 25% ceny biletu jednorazowego w przypadku opóźnienia wynoszącego od 60 do 119 minut, - 50% ceny biletu jednorazowego w przypadku opóźnienia wynoszącego 120 minut lub więcej. Dalej nie będą one wypłacane, jeśli kwota rekompensaty nie przekroczy równowartości 4 euro.

Nowe przepisy spowodują, że przewoźnik kolejowy będzie zwolniony z wypłaty odszkodowania jeśli do opóźnienia lub odwołania połączenia doszło z powodu tzw. siły wyższej. Było to uzasadnione podobnymi regulacjami w transporcie lądowym. Oprócz ekstremalnych warunków pogodowych i klęsk żywiołowych w nowych przepisach do siły wyższej zalicza się także poważne zagrożenia zdrowia publicznego lub zamachy terrorystyczne. Wyłączenia nie stosuje się jednak w razie strajku pracowników kolei.

Niepełnosprawni liczyli na więcej

Podróżni o ograniczonej możliwości poruszania się liczyli na umożliwienie im podróży z największych dworców bez wcześniejszej zapowiedzi. Osiągnięto jednak jedynie skrócenie czasu powiadomienia - będą musieli zgłosić podróż z 24-godzinnym wyprzedzeniem (a nie, jak dotąd, 48 godzin wcześniej). Po wejściu w życie przepisów osoby pomagające podróżnym o ograniczonej możliwości poruszania się będą mogły podróżować nieodpłatnie. Przewoźnik zapewni też miejsce dla psa towarzyszącego podróżnemu o ograniczonej możliwości poruszania się.

Jedną z największych zmian w nowych przepisach jest obowiązek zapewnienia dodatkowej przestrzeni i wyposażenia do przewozu rowerów – przynajmniej czterech w każdym pociągu. To kolejny kontrowersyjny zapis, bo taki obowiązek może spowodować zwiększenie kosztów i pogorszenie konkurencyjności kolei. Można bowiem założyć, że tam gdzie jest to zasadne, przewoźnicy sami dbają o miejsca do przewozu jednośladów. W "uzasadnionych przypadkach" przewoźnicy będą mogli starać się o odstępstwo. Podano tu przykład "przewozów prowadzonych zimą". 

Zieloni krytyczni, ale poprawki odrzucone

We wczorajszej dyskusji na posiedzeniu plenarnym Parlamentu Europejskiego poseł sprawozdawca Bogusław Liberadzki podkreślał, że troską parlamentu jest wzrost przewozów pasażerskich koleją i ich udziału w przewozach ogółem. - Sposób osiągnięcia celu to przede wszystkim zwiększenie dostępności fizycznej - niezależnie od poziomu niepełnosprawności i ekonomicznej.Przejazd pociagiem to nie jest żaden luksus ale powinien być przyjemnością - mówił europoseł dodając, że realne terminy wejścia w życie przepisów to od 4 do 5 lat. - Koleje są bardzo zróżnicowane pod względem standardu, wyposażenia czy tradycji. Chcemy też, żeby zakończyła się perspektywa 2020-2027 - tłumaczył.

- Ten dokument jest ambitny ale wykonalny. Nasze oczekiwania były może większe, ale ten akt to efekt rozpatrzenia około tysiąca poprawek, trzech lat dyskusji i szeregu kompromisów - przyznawał Liberadzki. Komisja Europejska z zadowoleniem wita ambitne podejście Parlamentu Europejskiego do praw pasażerów. Negocjacje były intensywne, ale kompromis to sytuacja w której wszyscy wygrywają. Osiągnięto równowagę między prawami pasażerów a konkurencyjnością sektora - dodała unijna komisarz Ylva Johansson

W dyskusji duże pochwały dla nowych przepisów wygłosili posłowie Europejskiej Partii Ludowej, Renew Europe, Sojuszu Socjalistów i Demokratów, Konserwatystów, partii Tożsamość i Demokracja. Suchej nitki nie zostawili na nich za to przedstawiciele The Left oraz Zieloni. - Na dużych dworcach można zrezygnować z obowiązku zapowiadania podróży przez osoby niepełnosprawne - apelował Ciaran Cuffe z Zielonych. Postulat poparł niezrzeszony poseł Mario Furore, powołując się na przykład Włoch, gdzie zgłoszenia nie są konieczne. 

Odrębny głos zabrała Elżbieta Łukacijewska, również należąća do PPE (Europejska Partia Ludowa). Skrytykowała przepisy za pozostawienie obecnych ("mało sprawiedliwych") odszkodowań, zachowawczość w kwestii praw osób niepełnosprawnych czy niewystarczającej jej zdaniem liczby miejsc dla rowerów. - Ze smutkiem muszę powiedzieć, że prawa pasażerów kolei dalej będą mniejsze niż pasażerów samolotu - stwierdziła. Przepisy krytykowała też Evelyne Gebhardt z Sojuszu Socjalistów i Demokratów. - Niektóre zapisy, jak siła wyższa, są wręcz wstydliwe. Dlaczego nie możemy polepszyć praw pasażerów linii lotniczych, zamiast pogarszać prawa pasażerów kolei? - pytała. - Wystarczy 2 centymetry śniegu, i pasażer nie dostanie odszkodowania - stwierdziła Kim van Sparrentak z Zielonych. Poprawki tej partii, zwiększające prawa pasażerów i zbliżające dokument do jego pierwotnej wersji, zostały w całości odrzucone.
PARTNER DZIAŁU




Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony