Partnerzy serwisu:

Nowe perony na Rail Baltice na razie pozostaną puste

Jakub Madrjas 02.09.2019 67

Nowe perony na Rail Baltice na razie pozostaną puste
Fot. PKP Polskie Linie Kolejowe SA
Mieszkańcy miejscowości położonych między Małkinią, a Czyżewem z nowych peronów na Rail Baltice mogą tylko obserwować przejazd pociągów bez zatrzymania. Ta sytuacja nie zmieni się do zakończenia opóźnionej modernizacji linii.
W marcu pisaliśmy o tym, że na modernizowanej linii Rail Baltica na części peronów nie zatrzymują się żadne pociągi. Chodzi o oddane do użytku przystanki Zaręby Kościelne, Kietlanka oraz Szulborze Wielkie na odcinku Małkinia - Czyżew. Piotr Figiel z Fundacji Nowe Spojrzenie informuje, że mazowieckie gminy Zaręby Kościelne oraz Szulborze wielokrotnie zwracały się z prośbą o przywrócenie połączeń kolejowych mieszkańcom. Problem wykluczenia transportowego bezpośrednio dotyka mieszkańców, w ostatnim czasie materiał na ten temat wyemitowała Telewizja Polska.

Koleje Mazowieckie pytały PLK

W odpowiedzi na pytania “Rynku Kolejowego” w tej sprawie spółka Koleje Mazowieckie poinformowała, że odcinek jest w trakcie modernizacji, a ruch odbywa się po jednym czynnym torze z krzyżowaniem pociągów tylko w Małkini. Jak tłumaczą KM, ponieważ na odcinku Małkinia – Czyżew (blisko 24-kilometrowy odcinek) nie ma możliwości krzyżowania pociągów, praktycznie całą zdolność przepustową wypełniają pociągi PKP Intercity oraz pociągi towarowe. Do tego w ciągu dnia wprowadzono pięciogodzinną przerwę w ruchu. Taka sytuacja ma się utrzymać co najmniej do maja 2020 r. (modernizacja jest opóźniona). 

- Wystąpiliśmy do PKP PLK z pytaniem o to, jak się zapatrują na złożenie zamówień KM do Czyżewa. PKP PLK odpowiedziały, że nie są w stanie zagwarantować przepustowości dla naszych pociągów. Z uwagi na to decyzja o uruchamianiu pociągów na odcinku objętym remontem z dużymi ograniczeniami przepustowości wydaje się niezasadna. W efekcie stanęlibyśmy przed koniecznością zastępowania pociągów przez komunikację zastępczą. Nadmieniam także, że po zakończeniu remontu planujemy wznowić przewozy na tej linii - poinformowała rzeczniczka spółki Donata Nowakowska.

Z kolei Urząd Marszałkowski województwa przypomina, że, w związku z tym, że Koleje Mazowieckie nie prowadziły przewozów kolejowych na tym odcinku, brak jest aktualnych danych nt. frekwencji podróżnych. Ostatnie dane dotyczące frekwencji pochodzą z 2009 roku i określają średnią liczbę podróżnych na 10 do 20 osób w pociągu. - Zatem podjęcie jakiejkolwiek decyzji w sprawie uruchomienia połączeń powinno być poprzedzone badaniami potrzeb transportowych - stwierdza rzeczniczka urzędu Marta Milewska. - Bardzo istotną kwestią są również możliwości finansowe województwa oraz możliwości techniczne przewoźnika spółki Koleje Mazowieckie. Niezbędne jest szczegółowe oszacowanie kosztów realizacji połączeń oraz dokonanie analizy możliwości technicznych - dodaje.

Mieszkańcy nie mają jak się wydostać

Z takim stawianiem sprawy nie zgadza się Piotr Figiel. Jak podkreśla, samorząd Mazowsza nie powierzył Kolejom Mazowieckim tego odcinka do obsługi. - Skierowane przez przewoźnika do zarządcy infrastruktury zapytanie nie ma żadnej mocy prawnej. Przewoźnikowi powinna zostać zlecona obsługa odcinka. Wtedy może on złożyć formalny wniosek o przydział tras; dopiero wówczas zarządca infrastruktury, po opracowaniu rozkładu, udzieli informacji na temat możliwości wprowadzenia pociągów - zauważa społecznik. Jak dodaje, codziennie trasą kursuje 11 pociągów PKP Intercity, ale np. podczas obsługi Pucharu Polski w piłce nożnej do rozkładu wprowadzono cztery pary dodatkowych pociągów dla kibiców.

Zdaniem społecznika, w przypadku odmownej decyzji PKP PLK byłoby możliwe np. wprowadzenie zatrzymań części pociągów PKP Intercity wraz z honorowaniem biletów Kolei Mazowieckich. To pozwoliłoby mieszkańcom na dostęp do komunikacji w okresie przejściowym przed zakończeniem remontu. - Obecnie państwowy przewoźnik nie ma do tego formalnych podstaw - podkreśla. PKP Intercity potwierdziło “Rynkowi Kolejowemu”, że nie otrzymało żadnych pism w tej sprawie. Piotr Figiel zwraca też uwagę, że samorządy nie organizują żadnej alternatywnej komunikacji publicznej, w związku z czym dostanie się do szkoły, urzędu czy lekarza jest dla części mieszkańców po prostu niemożliwe.



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony