Partnerzy serwisu:

Niemcy masowo wracają na kolej. W ICE coraz częściej brakuje miejscówek

Artur Bogdanowicz 15.07.2022 2,9k

Niemcy masowo wracają na kolej. W ICE coraz częściej brakuje miejscówek
Pociąg ICE na stacji kolejowej w BrunszwikuFot. ms, Rynek-Kolejowy.pl
Tego lata, podróżując środkami komunikacji zbiorowej, wprawdzie nie trzeba śledzić ze strachem cen benzyny, ale należy przygotować się na wiele utrudnień. O sytuacji na lotniskach w Amsterdamie, Frankfurcie, Londynie czy Kopenhadze napisano już wiele artykułów. Niełatwo jednak też poruszać się koleją, by wspomnieć tu choćby strajki w Wielkiej Brytanii.
Ale i w innych krajach podróżni napotykają przeróżne trudności. Pasażerowie szwajcarskich SBB, austriackich ÖBB czy niemieckich DB często wydają się szczęściarzami, bo większość linii kursuje w tzw. takcie i możliwa jest często spontaniczna podróż. Wiele osób korzysta z przejazdu szybkim pociągiem przy dojeździe do pracy czy szkoły. Także w przypadku anulowanych przez Lufthansę krajowych lotów pasażerowie otrzymują możliwość przejazdu pociągiem.

O ile w miesiącach obowiązywania tzw. 9-Euro-Ticket w Niemczech, w przypadku korzystania z połączeń lokalnych, trzeba wziąć pod uwagę przepełnienie składów, to w pociągach dalekobieżnych sytuacja powinna wyglądać inaczej. Powinna, bo jednak i z tym jest różnie.

Miejscówki fakultatywne

Kupując bilet na przejazd składem IC czy ICE po Niemczech, gdzie rezerwacja miejsca nie jest obowiązkowa, podróżny otrzymuje informację o przewidywanym zapełnieniu – w przypadku dużego obłożenia składu warto wtedy nabyć miejscówkę. Coraz częściej w weekendowych pociągach, porannych lub wieczornych sprinterach, na głównych liniach pojawia się bowiem oznaczenie, że w składzie wszystkie miejsca są już zarezerwowane i system uniemożliwia zakup biletu.

Obejść to można wprawdzie, kupując bilet w pełnej cenie na inną godzinę i wejść z nim na pokład teoretycznie lub praktycznie „wyprzedanego” połączenia. Czy oznacza to, że pociągiem pojedziemy? Z reguły jest to możliwe, bowiem o ile pociąg nie jest przepełniony, możliwa jest również podróż na stojąco lub zajęcie jakiegoś wolnego miejsca. Gdy jednak przejścia są zablokowane, personel może „zarządzić” usunięcie nadliczbowych pasażerów.

Najbardziej obciążone linie

Tygodnik „Der Spiegel” prześledził wypełnienie pociągów w ostatni weekend. W miniony piątek na odcinku Aachen (Akwizgran) – Kolonia pięć składów było w 100% wypełnionych, między Erfurtem i Bambergiem 13 jednostek było pełnych, podobnie jak 22 pociągi łączące Halle i Erfurt oraz 6 Erfurt i Norymbergę. Do silnie obłożonych tras należały też Berlin – Hanower, Bamberg – Norymberga, Berlin – Halle, Erlangen – Norymberga, Erfurt – Frankfurt, Monachium – Norymberga i Berlin – Wolfsburg.

Podobnie było w niedzielne popołudnie i wieczór, zbliżone prognozy dotyczą też nadchodzącego weekendu. Podobna sytuacja ma miejsce praktycznie w każdy weekend na linii międzynarodowej z Monachium do Bolzano, gdzie nawet na kilka miesięcy wcześniej wyprzedane są wszystkie bilety promocyjne.

Wniosek jest jeden: podróżując po kraju naszych zachodnich sąsiadów, warto zakupić miejscówkę, aby mieć pewność, że wejdziemy do pociągu. W innym przypadku możemy być bowiem zmuszeni do skorzystania z alternatywnego połączenia. Fakultatywna miejscówka kosztuje w klasie drugiej 4,50 euro, zaś w pierwszej zapłacić trzeba za nią trzeba 5,90 euro. Kupując bilet w klasie pierwszej, można uzyskać ją przy przy jednoczesnym zakupie biletu bezpłatnie.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony