Partnerzy serwisu:

Nazwy pociągów szerzą okultyzm i propagują komunizm?

Kasper Fiszer 15.04.2016 3,4k

Nazwy pociągów szerzą okultyzm i propagują komunizm?
Pociąg "Wenus" nosi nazwę niepolskąfot. Kasper Fiszer
Poseł Kukiz15 Adam Andruszkiewicz podjął w swojej interpelacji ważki temat nazewnictwa połączeń kolejowych. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa dotuje bowiem jego zdaniem pociągi nazwane w sposób, który nie buduje właściwej tożsamości narodowej kolejarzy i pasażerów. Oczekuje on przemianowania m.in. propagujących komunizm pociągów „Aurora” i „Broniewski” oraz kursującego z Przemyśla do Szczecina TLK „Gombrowicz”. – Czy to jest postać, którą należy promować? – pyta poseł.
Po latach traktowania nazw handlowych pociągów nieco po macoszemu wróciły one na dobre do rozkładów jazdy. PKP Intercity wprowadziło nazwy dla wszystkich swoich pociągów pospiesznych kategorii TLK (przez rok charakteryzował je tylko trudniejszy do zapamiętania numer), największy przewoźnik dalekobieżny rozważa nadanie nazw także ekspresom kategorii EIP. Część kolejowych imion wprowadzono w wyniku ankiet dla podróżnych, inne nadawano ze sporą pompą, rozdając podróżnym okolicznościowe gadżety.

Nazwy połączeń to temat niewątpliwie istotny. Pomagają one budować tożsamość i kolei, i miejsc, do których docierają pociągi pasażerskie. Dlatego właśnie tak istotne jest, by nazwy były przemyślane i promowały najważniejsze dla kraju wartości. Sprawie tej przyjrzał się ostatnio wywodzący się z Ruchu Narodowego poseł Kukiz'15 Adam Andruszkiewicz.

Niektóre z nazw, jakie noszą finansowane z budżetu centralnego połączenia, budzą w oczach posła wątpliwości. Skierował on więc do ministra infrastruktury i budownictwa interpelację, w której wnosi o ich pilną zmianę. Wobec powagi poselskich argumentów nie dziwi sugerowany przez Adama Andruszkiewicza pospiech.

Nazwy propagują okultyzm i promują symbol radzieckiej rewolucji

Niektóre pociągi kursują bowiem najwyraźniej ku czci zbrodniczego reżimu. – Aurora to rosyjski okręt, symbol komunistycznej rewolucji październikowej. Ta nazwa pociągu może być odczytywana jako promowanie komunizmu, co jest w Polsce zakazane i sprzeczne z Konstytucją – zauważa autor interpelacji. Inny kurs nazwano „Broniewski”. Tymczasem poeta „w okresie powojennym początkowo tworzył poezję polityczno-propagandową” (tu poseł cytuje Wikipedię). Nie jest to jedyny pisarz, którego nazwisko nie powinno pojawiać się na tablicach kierunkowych wagonów. – Gombrowicz – czy to postać którą należy promować? – retorycznie pyta Andruszkiewicz.

Zdarzają się jednak i pociągi o jeszcze gorszej wymowie ideologicznej. – Pojawiły się nowe nazwy okultystyczne, promujące pogańskie i mityczne bóstwa: Sedina, Świętopełk, Czcibór, Dionizos, Światowid – czytamy w interpelacji. Inne nazwane zostały bezprawnie. – Nazwy łamiące zapisy ustawy o języku polskim to między innymi następujące nazwy pociągów, będące nazwami obcojęzycznymi: Viadrina, Centaurus, Orion, Antares, Luna, Jupiter, Pomerania, Polaris, Galaxis, Mars, Urania, Tetyda, Ganimedes, Wenus, Prometo, Mercurius, Calipso, Astra, Gemini – wylicza poseł.

Nazwy będą konsultować historycy z IPN?

Do tego nieszczęsny „Wawel” – dziś pociąg z Krakowa do Bydgoszczy. Tymczasem relacja ta zdaniem posła zupełnie nie licuje z powagą, jaka przynależy się wzgórzu z Zamkiem Królewskim. – Jest to miejsce pochówku najznamienitszych Polaków. Nazwę taką powinien mieć sztandarowy pociąg łączący Warszawę (stolicę Polski) z Krakowem (dawną stolicą Polski) – tłumaczy Adam Andruszkiewicz.

Jak temu zaradzić? Zdaniem posła należy nie tylko zmienić używane już dziś nazwy, ale i zapobiec popełnianiu podobnych błędów w przyszłości. – Nazwy pociągów powinny być elementem polityki historycznej i kształtowania w pamięci pasażerów i kolejarzy tożsamości narodowej – przekonuje. Wobec tego proponuje on powołanie nazewniczej komisji, w której skład weszliby przedstawiciele Rady Języka Polskiego i Instytutu Pamięci Narodowej.

Zadań, przed którymi stanęłaby nowa komisja, będzie z pewnością o wiele więcej niż wynika z interpelacji. Pociąg „Esperanto” zachęca bowiem do posługiwania się językiem innym niż ojczysty, Deyna to nazwisko zapisywane w sposób odmienny niż rdzennie polskie, a Jankiel to bohater literacki obcego pochodzenia. Na razie jednak minister nie odniósł się do apelu posła. Nie wiadomo więc, czy niepoprawna polityka nazewnicza wreszcie doczeka się należnej korekty. ?

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony