Partnerzy serwisu:

Mołdawia wstrzymuje od 12 lutego cały ruch kolejowy

Przemysław Farsewicz 08.02.2021 455

Mołdawia wstrzymuje od 12 lutego cały ruch kolejowy
fot. Przemysław Farsewicz
Koleje Mołdawskie od 12 lutego zawieszają wszystkie pasażerskie połączenia krajowe oraz regionalne. Od wiosny ubiegłego roku wstrzymany jest również ruch międzynarodowy. Działania są podyktowane bardzo złą sytuacją ekonomiczną narodowego przewoźnika. Rozpoczyna się także wyprzedawanie starej infrastruktury, aby wypłacić pracownikom zaległe pensje.
Koleje Mołdawskie (Calea Ferată din Moldova – CFM) zmagają się z dużymi zaległościami finansowymi. Aby obniżyć koszty, zarząd kolei zdecydował o zawieszeniu od 12 lutego wszystkich krajowych i regionalnych połączeń, które od dawna były nieopłacalne. – Już od dłuższego czasu połączenia przynoszą tylko straty. Nikt ich nie dofinansowuje, nikt ich nie dotuje. Co więcej, składy podmiejskie są przestarzałe i niebezpieczne dla pasażerów. Wkrótce lato, zacznie się upał i nikt nie może zagwarantować, że w tych pociągach nie będzie pożarów – ocenił sytuację kolei w kraju Adrian Onceanu, pełniący obowiązki dyrektora Kolei Mołdawskich.

Według Ministerstwa Kolei, obecnie 70 proc. pasażerów mołdawskich pociągów podmiejskich to pracownicy kolei, którzy podróżują bezpłatnie. Już wcześniej, bo wiosną 2020 roku, Koleje Mołdawskie, ze względu na pandemię, wstrzymały połączenia międzynarodowe (m.in. na Ukrainę, do Rosji i Rumunii, a w przeszłości uruchamiany był nawet jeden wagon z Polski). Zrezygnowano również z niektórych tras krajowych. Obecnie pociągi kursują na trzech trasach: Kiszyniów – Bendery, Kiszyniów – Ungheni i Balti – Ocnita. Tym samym, po decyzji CFM, ruch pociągów pasażerskich w Mołdawii od 12 lutego zostanie całkowicie wstrzymany.

Wyprzedawanie majątku na złom

Na początku lutego odbyło się posiedzenie sejmowej komisji ds. gospodarki, budżetu i finansów, na którym szefowie Kolei Mołdawskich przedstawili plan zwrotu zaległości płacowych dla własnych pracowników. Jak przekazał Siergiej Mardara, członek Rady Administracyjnej Ministerstwa Kolei (reprezentujący także Agencję Mienia Publicznego), spółka planuje w najbliższym czasie oddać część nieużywanego majątku na złom i pozyskać do końca lutego za to 8-10 milionów lei, czyli ok. 2 mln zł.

W planach jest również sprzedaż nieużywanych składów, których okres użytkowania wygasł, by do połowy marca uzyskać 12-15 mln lei, czyli ok 3 mln zł. Kolejne 11-12 mln lei (ok. 2 mln zł) mogłoby pochodzić ze sprzedaży udziałów w Moldindconbank i Moldova-Agroindbank. Ponadto w zarządzie Ministerstwa Kolei znajduje się około 170 niewykorzystanych nieruchomości w Kiszyniowie, Balti i Bulboki. Według kierownictwa Ministerstwa Kolei, sprzedaż tych obiektów przyniesie spółce kolejne 60-70 mln lei, czyli do 15 mln zł.

Siergiej Mardar, przedstawiciel Ministerstwa Kolei, zwrócił też uwagę, że obecnie Koleje Mołdawskie negocjują z bankami komercyjnymi warunki pożyczki, aby jak najszybszej wypłacić zaległe pensje pracownikom. – Po sprzedaży niewykorzystanego majątku, będzie można zwrócić kredyt – dodał. Koleje planują również przekazać władzom lokalnym część aktywów niezwiązanych z działalnością podstawową, jak na przykład kotłownię w Balti. To, według obliczeń Ministerstwa Kolei, pozwoli zaoszczędzić 17 mln lei rocznie.

Prawie 15 mln zł długu

Mołdawscy kolejarze od grudnia 2020 roku rozpoczęli protesty, po tym, jak od kilku miesięcy nie otrzymywali wynagrodzenia za pracę. Zaległości spółki wynoszą już 69 mln lei, czyli 14,5 mln zł. To nie pierwszy przypadek, kiedy przedsiębiorstwo spóźnia się z zapłatą pensji.

Od pięciu lat takie przypadki zdarzają się regularnie. Jak wyjaśnia Ion Zaporojan, prezes związku pracowników kolei, jedną z przyczyn braku pieniędzy są działania wojenne na Ukrainie. – Pociągi muszą pokonywać duże objazdy, jechać przez Czarnomorsk i Mikołajów, aby ominąć strefę działań wojennych na Ukrainie. Wcześniej transport towarów pokrywał wszystkie koszty, ale dzisiaj transportu ładunków prawie już nie ma – mówi Zaporojan. Jak powiedział, sytuację dodatkowo pogorszyła pandemia koronawirusa i kryzys gospodarczy.
PARTNER DZIAŁU




Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport