Partnerzy serwisu:

Maszynistka Polregio: Kolej to już nie tylko „męski świat”

redakcja, rc, td 12.12.2020 1499

Maszynistka Polregio: Kolej to już nie tylko „męski świat”
Fot. Zbigniew Woźniak - Gazeta Olsztyńska
Praca maszynisty jest coraz bardziej atrakcyjna i przystępna także dla kobiet. Prowadzenie nowoczesnych pojazdów szynowych nie wymaga już tak dużej siły fizycznej, jak starszego taboru. Trzeba tylko pamiętać, że specyfika zawodu może być trudna do pogodzenia z życiem osobistym – mówi w rozmowie z Rynkiem Kolejowym Zuzanna Wytrykowska, maszynistka pracująca w warmińsko-mazurskim zakładzie POLREGIO, będącym największym przewoźnikiem pasażerskim w Polsce.
Rynek Kolejowy: Maszynistka na kolei to rzadko spotykany widok. Co skłoniło Panią do wyboru takiej ścieżki kariery?

Zuzanna Wytrykowska, maszynistka POLREGIO:
Początkowo nie myślałam o tym, że zostanę maszynistką. Na kolej zdecydowałam się, gdy rzuciłam studia na położnictwie, ale nie wybierałam się akurat na to stanowisko. O kursie powiedział mi tata i zapytał czy chciałabym spróbować. Na początku nie byłam przekonana, ale po kilku dniach namysłu i spotkaniu z maszynistą instruktorem postanowiłam spróbować. Myślę, że najbardziej przeważyła ciekawość tego zawodu i była to decyzja podjęta raczej pod wpływem impulsu. Pomyślałam, że jak mi się uda to będzie świetnie, a jak nie, to przecież świat się nie zawali.

Czy w Pani rodzinie były tradycje kolejarskie?

Tak, mój tata jest kierownikiem pociągu.

Jakie były Pani najważniejsze doświadczenia związane ze szkoleniem?

Myślę, że najważniejszym doświadczeniem na szkoleniu była pierwsza jazda pod nadzorem maszynisty, kiedy już mogliśmy w pełni „zasmakować” tej pracy i pierwszy raz pod okiem doświadczonego kolegi dowieźć pasażerów do celu. Najtrudniejsza do opanowania była budowa pojazdów i tutaj bardzo dużo pomógł mi tata, instruktorzy oraz koledzy, którzy cierpliwie mi wszystko tłumaczyli. Teoria nabiera większego sensu, gdy zostanie wypróbowana w praktyce lub wyjaśniona przez praktyków, bo dopiero wtedy wszystko staje się jasne i zrozumiałe. Samo szkolenie było dość intensywne, spotykaliśmy się również w weekendy i przez kilka dni staraliśmy się zrozumieć oraz opanować jak najwięcej materiału. Bardzo duży nacisk kładzie się na przepisy i tego uczyliśmy się najwięcej, tak aby wszystko dokładnie zrozumieć.

Od jak dawna pracuje Pani jako maszynistka?

Rozpoczęłam pracę pod koniec sierpnia. Jeżdżę na wszystkich trasach, które obsługuje Warmińsko-Mazurski Zakład Polregio, np. do Iławy, Działdowa, Elbląga, Ełku czy Szczytna. Jeżdżę autobusami szynowymi i jednostkami typu EN57 oraz zmodernizowanymi EN57 ALd i ALc.

Jakie wydarzenie z dotychczasowej służby najmocniej zapadło Pani w pamięć?

Pierwsza samodzielna jazda – kiedy już dojechałam do celu, odstawiłam jednostkę na tory postojowe i pomyślałam: „kurczę, ja tym przyjechałam, dowiozłam ludzi”. To było niesamowite uczucie. Koledzy i koleżanki w pracy są bardzo pomocni i życzliwi, za co jestem im bardzo wdzięczna. W mediach społecznościowych otrzymałam ogrom życzeń i gratulacji, co było bardzo miłe.

Co najbardziej lubi Pani w swoim zawodzie?

Lubię to, że nie jest to praca od 7 do 15. Co służbę dzieje się coś innego: inny sprzęt, inna trasa, inni ludzie. W mojej pracy nie ma monotonii. Uważam, że nasza praca to służba, gdyż codziennie staramy się dowieźć bezpiecznie i na czas naszych podróżnych. Byłoby wspaniale, gdybyśmy mogli dotrzeć do każdego, kto potrzebuje pojechać pociągiem.

Dlaczego, Pani zdaniem, tak mało kobiet decyduje się na karierę maszynistki?

Myślę, że wiele kobiet jest przekonanych, że bycie maszynistą jest tylko dla mężczyzn, że potrzeba dużej siły fizycznej. A tabor jest coraz nowszy i wcale nie wymaga używania siły. Może boją się, jak pogodzić tę karierę z życiem rodzinnym. Warto jeszcze raz to podkreślić, że to nie jest praca od 7 do 15 i nie mamy ustawowo wolnych weekendów i świąt. Zdarzało się, że miałam wolne w tygodniu, a za to weekend w pracy, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Jestem przyzwyczajona do tego, bo pracowałam kiedyś w gastronomii i tam również nie ma wolnych weekendów. Dla niektórych może to być problem, gdyż czasami nie ma mnie na wydarzeniach rodzinnych, ale myślę, że jest to kwestia przyzwyczajenia. Grafik jest elastyczny, więc zaczynamy o różnych godzinach. Niekiedy jest to wcześnie rano, a nieraz po południu, ale myślę, że jest to wygodne rozwiązanie.

Co mogłaby Pani powiedzieć dziewczynom, które zastanawiają się nad wyborem drogi zawodowej związanej z koleją? Jak przekonałaby Pani podróżnych, aby wybierali kolej zamiast np. samochodu?

Chciałabym im powiedzieć, że jest to świetna, dynamiczna praca z pewnym zatrudnieniem i możliwością rozwoju. Żeby się nie bały, bo nie jest to już tylko męski świat. Jest nas coraz więcej i mam nadzieję, że z roku na rok będzie dalej przybywać dziewczyn na kolei. W tej pracy ważny jest kontakt i współpraca z innymi osobami z zespołu – kierownikami pociągów, dyżurnymi ruchu czy też innymi maszynistami. Tabor jest coraz nowszy i ma coraz więcej udogodnień dla naszych podróżnych. Myślę, że chociażby względy ekologiczne mogłyby przekonać ludzi do podróżowania transportem publicznym.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
POLREGIO
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony