Partnerzy serwisu:

Maszyniści ignorują sygnał Stój. Niepokojąca liczba incydentów

ms, Rynek-Kolejowy.pl/ UTK 17.02.2015 356

Archiwum RK
Zaloguj się
OK
Zapomniałem hasła
Komentarze:
2015-02-17 16:44:33 Autor: zibi
---.dynamic-ra-1.vectranet.pl
I tak już będzie. Jak widzę maszynistę ze słuchawkami na uszach , z komórką w ręku lub kamerką a do tego postronne osoby w kabinach to ręce mi opadają.Zobaczcie ile na You Tube jest filmików nakręconych przez maszynistów -DRAMAT.
2015-02-17 16:52:49 Autor: j.k
---.internetdsl.tpnet.pl
Nie będę się dziwił jak prezydent Leszek Miętek całą odpowiedzialność zrzuci na dyżurnych ruchu, podobnie jak było w Babach, albo na spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Winny lub kozioł ofiarny zawsze musi być, byle nie maszynista ( bo to pan mechanik czy kowal).
2015-02-17 16:53:03 Autor: stary kolejarz
---.static.ip.netia.com.pl
jakie panstwo taka kolej!!
2015-02-17 17:00:22 Autor: Hrc
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
wygasające semafory, niesprawne tarcze manewrowe coraz to głupsze wymysły władz, bzdury w instrukcjach...oczywiście maszyniści tak dla zabawy se przejeżdzają semafory
2015-02-17 17:01:46 Autor: hg
---.opera-mini.net
maszyniści - przestańcie igrać naszym życiem!
2015-02-17 17:28:06 Autor: isdr
---.internetdsl.tpnet.pl
Dobrze, że ZZDR PKP zakończył formalnie w ubiegłym roku współpracę z maszynistami w ramach Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych, bo dzisiaj związkowiec Leszek M. by ich obwiniał. Niech Nas Łączy Honor a nie dzielą ambicje zawodowe.
2015-02-17 17:29:41 Autor: B.N.
---.warszawa.vectranet.pl
Myślę, że sprawa jest dużo prostsza niż się wydaje. Przez wiele lat nabór na stanowisko maszynisty praktycznie nie istniał, jeździli prawie wyłącznie doświadczeni maszyniści. Obecnie szkoli się lub świeżo wyszkoliła duża grupa młodych maszynistów, a brak doświadczenia i często większe prędkości, pociągają za sobą błędy. Nie chce w żadnym wypadku usprawiedliwiać brawury młodych maszynistów, ale takie rzeczy przez pierwsze fale nowych zatrudnień będą się nasilać. Mam tylko nadzieje, że większość młodych będzie się uczyć na błędach kolegów i ostrożniej podejdą do swojej pracy :)
2015-02-17 17:37:47 Autor: Małopolanin
---.116.200.66
Z zaciekawieniem czekam na pierwsze przejechanie semafora (bez ofiar w ludziach) z udziałem pociągu PKP IC. Wtedy na podstawie nagrania z kamery będzie można jednoznacznie stwierdzić czy zawinił maszynista, czy urządzenia SRK.
2015-02-17 17:47:33 Autor: DOKP
---.adsl.inetia.pl
Co robi maszynista IC wjeżdżając w perony stacyjne.......rozmawia przez telefon...Pasażer oczekujący
2015-02-17 17:56:31 Autor: Glos z USA
---.56.12.6
Nic dziwnego.

Tak jak się dziś jeździ po polskich drogach, tak się już jeździ na kolei. Przepisy olewa się od podstaw. Chodź dziś urządzenia sterujące ruchem, to wielki totolotek sygnałów. Szkoły kolejowe zostały zlikwidowane, a wprowadzono seminaria duchowne. Bo to jest teraz bardzo potrzebne w Polsce. Wiara w dwa kije, i jakiś medalik jest bardziej skuteczna, jak przepisy. A maszynistą dziś, zostaje się po kursie podobnym do gotowania na Gazie. Kto dziś w Polsce zasiada za nastawnikiem po 8 latach nauki?. Pytam się gdzie?, i kto?. Spędziłem 5 lat w technikum kolejowym w Krakowie, na dziale ETK, elektromonter taboru kolejowego. 1,5 roku pracy na 3 zmiany na kanałach w Szopie w Bieżanowie, przy obsłudze lokomotyw. 5 miesięcy w zielonej budzie za dyżurnym, Kraków Płaszów, przy obsłudze na bocznicy jednostek EN57, w lecie, zimie i w mrozie, gdzie ręce odpadały z mrozu. W miedzy czasie robiłem kurs, na tak zwanego trzeciaka. Gdzie jeździłem 3 miesiące. Później 1 rok jazdy za pomocnika, z przydzielonym maszynista. Az w końcu maszynista, który nigdy nie zrobił żadnego błędu. Łącznie ze szkołą i kursami po 18 latach, pożegnał ładnie PKP, Solidarności, i poleciał do USA, za chlebem!!!. A wracając do błędów, zdarzyły się. Raz przejechałem na poc. Zakopane-Lódz Fabryczna-Olsztyn stacje Gomunice. Ale jako jeszcze pomocnik, bo maszynista był w składzie, gdzie w Częstochowie dostał sraczki. Dyżurny Ruchu zrobił mnie w balona, wyświetlając przelot. Byłem przekonany, ze wyjeżdżając z łuku, przy wjeździe zobaczę Sygnał S5, a następnie Sygnał S1. A dyżurny podał mi Sygnał S3. I to mnie zmyliło. To był jedyny pociąg przyspieszony, który zatrzymywał się w tej wsi. Wiozący kolejarzy z Częstochowy do domu. Na ogół wszystkie błędy, robili albo dyżurni, albo urządzenia kolejowe. Gdzie podany sygnał, robił dyskotekę. W 1990 roku prowadziłem, nocny Krynica-Kraków-Warszawa, i na odcinku Grodzisk Mazowiecki- Waw Zachodnia, najechałbym na poprzedzający pociąg. Zatrzymałem się 2 metry przed Wiedeńczykiem. Kląłem w radio ile wejdzie, bo semafor pokazywał Sygnał S2, zamiast S1. Trzy dni po tym zdarzeniu, pospieszny Silesia z Pragi, w identyczny sposób, rozjechał na końcu cała kuszetkę z Szklarskiej Poręby.. Gdzie na lokomotywie pozostały trupy i dach z oknami kuszetki. Takie były, są sygnalizacje w Polsce. Nie zazdroszczę dziś jazdy młodszym kolegom.
2015-02-17 18:02:40 Autor: m - sta z IC
---.158.221.239
Bardzo trafna wypowiedź autora B.N całą resztą to zaraz z maszynistów zrobi terrorystów z państwa islamskiego . Bo to teraz takie modne.
2015-02-17 18:09:24 Autor: M.
---.eaw.com.pl
No właśnie sprawa nie jest tak prosta. Zdarzyło mi się kilka razy brać udział w postępowaniach po tego typu zdarzeniach i za każdym razem byli to maszyniści z kilkunasto-, a czasami i kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. Te znane mi przypadki wynikały z przemęczenia, a nie braku doświadczenia.
2015-02-17 18:19:28 Autor: isdr
---.internetdsl.tpnet.pl
Do autora Głos z USA. Twoje wypociny świadczą, że byłeś idealny, tylko dyżurny popełnił błąd. Komentarz mój krótki "dobrze, że wyjechałeś" Pozdrawiam
2015-02-17 18:28:50 Autor: z torów plk
---.icpnet.pl
A co to znaczy ta nowomowa :
"uruchomienie pojazdu bez wymaganego zezwolenia" ? Czy to znaczy , że w danej chwili nie posiadał przy sobie prawa kierowania ?
Co do przyczyn - w pojazdach PKP IC, KM, KW, SKM, niektórych pojazdach PR są zainstalowane kamery. Więc tak jak pisze @Małopolanin - "winny" będzie znany.
2015-02-17 18:29:49 Autor: Glos z USA
---.56.12.6
@isdr
Wyraźnie napisałem, ze jako pomocnik zrobiłem błąd, nie jako maszynista. A to wielka różnica. Dziś po wielu latach. Mogę powiedzieć, ze również wina leży po stronie doświadczonego maszynisty. Bo za bardzo mi zaufał. Dlatego to co pisze, powinni brać pod wzgląd maszyniści, którzy mają pomocników. Ze nie należy ufać pomocnikom, bo mają prawo do błędu. A moim wyjazdem z kraju mlekiem i miodem płynącym, nie tylko Ty się cieszysz i dziękuje za pozdrowienia.. Bo ja również, i nie wyobrażam sobie dalszej jazdy-pracy w tych spółkach u bankowców.
@M.
Fakt!, przemęczeni są dziś maszyniści, bo nie dość, ze nie mają swoich lokomotyw, to dojazd do służby („podobno?”), w niektórych spółkach nie jest zaliczany do pracy. Za moich czasów zmęczenie praktycznie nie było możliwe. Po za jednym pociągiem Gdynią. W zasadzie prowadziłem stale na jednej lokomotywie EU06-15 pociągi, Kraków-Przemyśl. Kraków-Poznań, Kraków-Wrocław ,Kraków-Warszawa, Kraków-Lublin. I brało się po dobrym dość długim postoju powrotny. Czasami tylko Kołobrzeg można było zaliczyć do meczących. Bo często jak się przyprowadziło z Krakowa Kołobrzeg opóźniony, to ten z Kołobrzegu w Poznaniu, już czekał na mnie do Krakowa. I jedyny „dalekobieżny” Kraków-Gdynia. Ale na tym pociągu, niemal obowiązkowo jechał pomocniki i trzeciak. Tak, ze w trójkę dawaliśmy rade. Dziś nie dość, ze maszynista lata do pociągu jak od taxi do taxi. To jeszcze w dzień, musi gdzieś u ogrodnika na chleb dorobić.
2015-02-17 18:33:13 Autor: _gość_
---.eaw.com.pl
No cóż. Najwyraźniej maszyniści też zaczynają mieć w dupie tą chorą kolej sterowaną przez bankomatów. Najważniejsze tabelki i propaganda sukcesu. Jak dojdzie do katastrofy to zwali się na jedną osobę i po problemie. Ta kolej to dno, tak jak to chore państwo.
2015-02-17 18:52:39 Autor: Glos z USA
---.56.12.6
@isdr
Zapomniałem dodać jednej tez istotnej uwagi. Za moich czasów, po wyjściu z łuku, były krzaki, drzewa, jak w Afryce na Sawannie. „Jedna z formacji trawiastych stref”. Zanim się zorientowałem, co jest grane. Już była połowa peronów. Ciekawe?, jak dziś przy tak sprawnym urzędzie UTK, wygląda wjazd do Gomunic od strony Częstochowy w lecie?.
2015-02-17 19:02:13 Autor: Stefan banderą
---.dynamic.chello.pl
A kto więcej zarabia: maszynista czy kierowca C+E ?
Popyt, podaż znacznie wyższe pośród kierowców C+ E niż maszynistów.
Pośród C + E nie ma przekleństwa związków zawodowych
2015-02-17 19:13:36 Autor: gość
---.stargardszczecinski.vectranet.pl
Buahaha obudzili się teraz strażnicy bezpieczeństwa na kolei!!! Kiedyś to może semaforów nie przejeżdżali??? tak samo przewalali czerwone jak i teraz, tylko że się uzgadniało z dyżurnym co dalej, cofanko i nikt nic nie słyszał, nikt nic nie widział(wiadomo mówię o sytuacjach bez następstw). Teraz, gdzie spółki przewozowe i PLK oddzielnie płacą za błędy, zaczęto wyliczać kto, gdzie, kiedy i z kim, taka prawda. Choć to oczywiście żadne wytłumaczenie jest i takie sytuacje nie powinny mieć miejsca nigdy...
2015-02-17 19:19:03 Autor: Adrianowro
---.internetunion.pl
Przecież lwia cześć tych świezaków jeszcze kursów nie pokończyła.... to niby jakim cudem?
A ja bym napisał ze wręcz odwrotnie, często rutyna zawodzi....
O stanie torów i całej reszty lepiej nie pisać ....
2015-02-17 20:02:24 Autor: Głos z USA
---.56.12.6
@gość

Trochę masz racji. Ale nie tak łatwo było nawet dawniej załatwić z dyżurnym, opłacić „plombę”. Wszystko zależało gdzie to miało miejsce. Jak w pipidówce to łatwiej. Pamiętam jeden przypadek, gdzie maszynista z całej wypłaty się wypluł, przed dyżurnym przed Łodzią. Stałem, a on wjechał mi w skrajnie. O ile pamiętam, to był pociąg 66540, bądź 66544 kursujący tylko w wakacje z Łodzi do Ełku. No i przewalił światełko. W 1987 bądź 1989 na Krakusie 3102 na EU06-09 przewali Warszawę Centralna. Przy wjeździe skasował SHP i usnął. Zanim kierownik się połapał, byli już w tunelu. Ściągnięty z jady na dobrych kilka miesięcy. Na ale co było wymagać?, jemu brakowało chyba rok do emerytury. Ale z tej Warszawki Centralnej, był ubaw po pachy!. Ekspres nie zatrzymujący się na Centralnej, hahaha.
2015-02-17 20:39:53 Autor: zeus04
---.133.22.13
W odpowiedzi na post Adrianowro:
"Przecież lwia cześć tych świezaków jeszcze kursów nie pokończyła.... to niby jakim cudem?
A ja bym napisał ze wręcz odwrotnie, często rutyna zawodzi....
O stanie torów i całej reszty lepiej nie pisać ...."
Całkiem dużo świeżych osób jeździ. Cytat z:
http://eu07.pl/forum/index.php/topic,26064.0.html
Odp: O krok od katastrofy
Odpowiedź z dnia: 20 Września 2014, 21:09:27
"(...) Jak plotki głoszą, mechanik któremu wczoraj nie udał się bezpieczny powrót do MNS, jeździł krótko, bo drugi miesiąc. Był bardzo obiecującym maszynistą, podobno rewelacyjne zdawał egzaminy, a teraz będą ujadali przeciwnicy licencjatów.(...)"
To ja zapytam: jak wyglądają ci mniej obiecujący?
2015-02-17 21:08:48 Autor: Pablo b4
---.adsl.inetia.pl
17 dni urlopu z 2013, cały z 2014 oraz 250 godzin nadliczbowych, oto do czego doprowadzili "cudotwórcy" z banków.Oto cała prawda o maszynistach, przemęczenie, zniechęcenie i brak perspektyw na poprawę sytuacji. Jeżeli jest to taki dobry zawód, to gdzie są nasi następcy? Gdy zgłaszają się na kursy i dowiadują się jakie są wymagania i obowiązki za takie "wielkie" pieniądze to niestety ale szybko rezygnują.Jeżeli to nie jest prawda to zapraszamy chętnych. Przypominam że średnia wieku maszynistów oscyluje w granicach 50+.
2015-02-17 21:25:33 Autor: co łaska
---.opera-mini.net
To powód aby uruchomić mechanizmy rynkowe,policję kolejową w drezynie :-)

2015-02-17 21:56:23 Autor: Głos z USA
---.56.12.6
@ Pablo b4
Fakt nie zaprzeczalny. Dziś młody maszynista, nie ma żadnych perspektyw. Ciężka i wymagająca praca, gówniane wynagrodzenie, gówniany stan taboru, gówniana infrastruktura kolejowa. Dawniej maszynista jak był obrotny, w 3-4 lata, mógł mieszkanko otrzymać, wraz z telefonem służbowym. Dziś, trzeba mieć dobre zarobki, by pożyczkę otrzymać.  I co z tej pożyczki?, jak nie ma żadnej pewności jej spłaty!!!. Przed laty byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Udało mi sie do technikum kolejowego dostać na maszynistę. Dzis gdyby mi to ktoś to zaproponował,gonił bym go kijem po całej Polsce.
2015-02-17 22:01:37 Autor: BIO
---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
W Babach kolego była wina urządzeń...
A na szlaku często brak komunikacji między dyżurnym a maszynistą powoduje wypadki..
2015-02-17 22:02:55 Autor: bio
---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
Czym różni się rozmowa przez telefon od rozmowy przez radiotelefon?
2015-02-17 22:05:59 Autor: bio
---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
Pomyśl zanim napiszesz.
Młodzi maszyniści mają świadomość odpowiedzialności swej pracy.
Błąd w pracy kosztuje ich warsztat i psie pieniądze.
Brawurę przedstawiasz pisząc takie komentarze.
2015-02-18 07:15:50 Autor: j.k.
---.tktelekom.pl
Do autora BIO
Dlaczego piszesz głupoty, w Babach kto prowadził lokomotywę? Jaka wina urządzeń?. Teraz na lokomotywach są zainstalowane kamery i już nikt nie wciśnie kitu i obarczy winą dyżurnego lub pracownika PLK. Funkcjonariusze związkowi w oobach Leszka M. nie będą w mediach obarczać winą kogo innego, byle nie maszynistę. Ja wiem, że maszynista to prosty chłop, przykład słynnego związkowca niby maszynisty z Nowego Sącz, który to niby prowadził pociąg i wyłudzał pieniądze od pracodawcy, ja bym mu nie dał kozy paść, a nie prowadzić pociąg.
2015-02-18 08:13:56 Autor: Marmar
---.opera-mini.net
@Glos z USA: pewnie piszesz o kosciele albo uzaleznionych od nikotyny. Tak zakladam, bo nie czytam juz od jakiegos czasu co piszesz :)
2015-02-18 09:24:31 Autor: ...
---.tktelekom.pl
Na marginesie "incydentów", taka świeżynka:

http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-lowicz-dwa-pociagi-na-jednym-torze-o-krok-od-zderzenia,nId,1673813
2015-02-18 12:04:33 Autor: Ja
---.243.6.105
Do bio
Czym się różni rozmowa przez CB od rozmowy przez telefon w samochodzie?
Która instrukcja dla maszynistów mówi o sposobie używania telefonów komórkowych?
2015-02-18 12:11:06 Autor: Synth
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Wiadomo są ludzie którzy nie powinni wykonywać tego zawodu. Niestety dobór kadry jest taki że każdy kto ma uprawnienia może jeździć i tyle. Nawet bo bardzo krótkim kursie i praktyce. Ale to już niech pracodawcy myślą co zrobić żeby kadra była lepiej wykwalifikowana.
Druga sprawa to czas pracy. Ludzie są przemęczeni. Czasem z własnej woli, bo dorabiają po różnych firmach nie biorąc pod uwagę tego że człowiek musi odpocząć. Z nocki na dniówke, z dniówki na nocke. W sumie to ich sprawa, ale nie do końca bo wożą ludzi. Wiadomo zarobki nie są rewelacyjne ale jak już się pracuje i tu i tam to trzeba to tak robić żeby na pociąg z ludźmi przychodzić wypoczętym.
Czasem natomiast wina jest po stronie przewoźników. I z tego co widać chodzi tu o przewoźników marszałkowskich. Nie wiem czy to zależy od tych co układają obiegi pojazdów, czy od PLK-i, czy od kogoś innego ale nie może być tak że maszynista na okrągło prowadzi pojazd. Zdarza się że przerwa na zmiane kabiny wynosi aż 5 minut. Czy to jest mądre i bezpieczne, zwłaszcza jeżeli ktoś przychodzi na 3 w nocy do pracy a robi do 15?
2015-02-18 12:29:13 Autor: Synth
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Mało tego. Według niektórych przewoźników czas pracy w porze nocnej poniżej 4 godzin nie jest zaliczany jako nocka. Więc teoretycznie można do pracy przychodzić cały tydzień np: na 4.01 albo dwa razy na 3.00 a kolejny na 4.01 i już nie ma trzeciej nocki. Przewoźnicy marszałkowscy poprzez brak układu zbiorowego traktują maszynistów z normalnego kodeksu pracy. Z resztą z tym czasem zawsze były problemy. Są też nadal kłótnie o 13 godzinę pracy.
Tak więc jak może być bezpiecznie ??? Co to jakiś wyścig szczurów. Ludzie są pomęczeni a potem popełniają błędy.
Ktoś kto bierze do ręki wykaz może stwierdzić że są przerwy. Ale przypominam że praca maszynisty nie ogranicza się tylko do jeżdżenia. W czasie postojów wykonuje się próbę hamulca, zmienia się pojazd na inny, wypełnia sie dokumentacje albo dolewa wody żeby ludzie mieli gdzie ręce umyć. Wspomne też o zjazdach na czyszczenie pojazdu. Tak więc jeżeli jest postój to nie wiąrze się to z bumelowaniem. Czasem na prawde nie ma kiedy normalnie zjeść kanapki bo cały czas coś się dzieje. Taki obrót sprawy wynika wyłącznie z chęci oszczędzania przez Urzędy Marszałkowskie. Polega to na tym żeby w jak najkrótszym czasie pojazd z maszynistą zrobił jak najwięcej kilometrów. Co za tym idzie pracownicy są zaganiani a sprzęt nieprzygotowany do jazdy.
Aly czy kogokolwiek to coś obchodzi ???? Jedynie pasażerów jak nie ma wody albo klima z kiblem nie działają. Urzędasy zacznijcie myśleć po ludzku.
2015-02-18 13:48:49 Autor: Myślący
---.echostar.pl
Proszę tutaj nie oczerniać młodych maszynistów! Prawda jest taka, że większość incydentów jest z winy DOŚWIADCZONYCH maszynistów z prawem kierowania którzy mają kilka lat do emerytury. To było niedawno napisane na stronie UTK i RK się spóźnił ze swoim artykułem. Szkoda, że RK nie napisał o tym. Teraz nie mogę tego odszukać na stronie UTK ale kilka tygodni temu takie coś było tam napisane. Można to sprawdzić jeśli ktoś się dokopie do tej informacji.
2015-02-18 13:55:50 Autor: Myślący
---.echostar.pl
Proszę bardzo, znalazłem ten artykuł z dnia 16.10.2014. Pozwolę sobie go zacytować:




W latach 2013-2014 wydarzyło się więcej zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu w ruchu kolejowym, stwierdza Urząd Transportu Kolejowego.

W szczególności niepokojąca jest tendencja rosnącej liczby przypadków niezatrzymania się pojazdu kolejowego przed sygnałem „stój” lub w miejscu, w którym powinien się on zatrzymać oraz zdarzeń związanych z uruchomieniem pojazdu kolejowego bez zezwolenia.
W 2013 roku odnotowano łącznie 35 tego rodzaju zdarzeń (16 wypadków i 19 incydentów), natomiast do końca września bieżącego roku zarejestrowano ich już 50 (odpowiednio 20 wypadków i 30 incydentów).

Średnia miesięczna zdarzeń ww. kategorii wzrosła więc z 1,3 do 2,2 dla wypadków oraz z 1,6 do 3,3 dla incydentów. Dane te UTK uzyskał z działań monitorujących bezpieczeństwo w transporcie kolejowym.

W celu lepszej identyfikacji przyczyn takiej sytuacji, prezes UTK powołał specjalny zespół zadaniowy. Spotkał się też z podmiotami, w których w tym było najwięcej niepożądanych zdarzeń lub odnotowały istotny ich wzrost.

Z dotychczasowych analiz wynika, że na sygnał „stój” nie reagowali lub nie zatrzymywali się w koniecznych miejscach przede wszystkim doświadczeni maszyniści o długim stażu pracy.

Bezpośrednią przyczyną większości zdarzeń (48 spośród 50) był tzw. czynnik ludzki. W pozostałych sześciu przypadkach określony wpływ na zaistnienie zdarzenia miały również uwarunkowania techniczne, w tym m.in. wadliwe działanie radiołączności pociągowej, nieprawidłowe działanie hamulca, czy też niewłaściwe oświetlenie peronu lub błędne wskazanie semafora, spowodowane kradzieżami elementów infrastruktury.
2015-02-18 14:08:24 Autor: zeus04
---.133.22.13
W odpowiedzi na post Myślący:
"Proszę bardzo, znalazłem ten artykuł z dnia 16.10.2014. Pozwolę sobie go zacytować:




W latach 2013-2014 wydarzyło się więcej zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu w ruchu kolejowym, stwierdza Urząd Transportu Kolejowego.

W szczególności niepokojąca jest tendencja rosnącej liczby przypadków niezatrzymania się pojazdu kolejowego przed sygnałem „stój” lub w miejscu, w którym powinien się on zatrzymać oraz zdarzeń związanych z uruchomieniem pojazdu kolejowego bez zezwolenia.
W 2013 roku odnotowano łącznie 35 tego rodzaju zdarzeń (16 wypadków i 19 incydentów), natomiast do końca września bieżącego roku zarejestrowano ich już 50 (odpowiednio 20 wypadków i 30 incydentów).

Średnia miesięczna zdarzeń ww. kategorii wzrosła więc z 1,3 do 2,2 dla wypadków oraz z 1,6 do 3,3 dla incydentów. Dane te UTK uzyskał z działań monitorujących bezpieczeństwo w transporcie kolejowym.

W celu lepszej identyfikacji przyczyn takiej sytuacji, prezes UTK powołał specjalny zespół zadaniowy. Spotkał się też z podmiotami, w których w tym było najwięcej niepożądanych zdarzeń lub odnotowały istotny ich wzrost.

Z dotychczasowych analiz wynika, że na sygnał „stój” nie reagowali lub nie zatrzymywali się w koniecznych miejscach przede wszystkim doświadczeni maszyniści o długim stażu pracy.

Bezpośrednią przyczyną większości zdarzeń (48 spośród 50) był tzw. czynnik ludzki. W pozostałych sześciu przypadkach określony wpływ na zaistnienie zdarzenia miały również uwarunkowania techniczne, w tym m.in. wadliwe działanie radiołączności pociągowej, nieprawidłowe działanie hamulca, czy też niewłaściwe oświetlenie peronu lub błędne wskazanie semafora, spowodowane kradzieżami elementów infrastruktury."
Zawsze odpowiadają maszyniści. Za stażystów też. Co najmniej kilka przypadków, to byli stażyści jadący na "papiery" starszych kolegów. Zresztą nagły wzrost nie wziął się z próżni. Nie prowadzę statystyk, ale słyszy się od czasu do czasu o "przygodach" bliższych i dalszych znajomych. Ostatnio coraz trudniej o maszynistę który pozwala jeździć stażystom. Koledzy widzą i słyszą co się dzieje.
2015-02-18 14:38:31 Autor: Myślący
---.echostar.pl
Jednak zdecydowanie więcej jest incydentów z udziałem doświadczonych maszynistów. Statystki UTK nie kłamią. Dlatego proszę nie naciskać na młodych maszynistów.
Stażysta a młody maszynista to dwie różne sprawy. Ja piszę o młodych maszynistach którzy zdali wszelkie egzaminy i sami już jeżdżą na własny rachunek. Wiadomo, że praktykant nie będzie od razu super maszynistą i może coś przeskrobać. Właśnie dlatego jest praktykantem (stażystą) bo się uczy do egzaminu. Jeśli ktoś zda egzamin tzn że się nadaje do jazdy. Z resztą jak ktoś jest cieniasem to wyjdzie już w czasie jazd jako stażysta i taki zawodnik nawet nie dotrze do egzaminu lub nawet jeśli dotrze to obleje egzamin. Przecież egzaminatorzy nie są szaleńcami i nie dopuszczą ludzi którzy nie potrafią jeździć, tak samo instruktorzy.
2015-02-18 14:41:45 Autor: Myślący
---.echostar.pl
Jeśli maszynista ma praktykanta to za niego odpowiada. To jest fakt, ale przecież jeśli da prowadzić takiemu praktykantowi to musi go nadzorować i widzi czy zawodnik się zatrzyma w miejscu gdzie się ma zatrzymać czy nie. Jeśli widzi, że ktoś źle jedzie to po prostu wali mu w nagłe i zatrzymuje pociąg i nic nie przejeżdżają i ewentualnie da jeszcze drugą szanse stażyście a jak drugi raz mu nie pójdzie to już mu nigdy nie da jeździć i tyle. To idzie wyczuć czy się uda zatrzymać czy nie, nawet jak się siedzi obok a co dopiero jak się stoi za stażysta i patrzy mu na ręce.
2015-02-18 15:04:48 Autor: zeus04
---.133.22.13
@ Myślący:
Wypadki były zawsze, a statystycznie rzecz biorąc starszych maszynistów jest przytłaczająca większość w ogólnej zbiorowości tego zawodu. Jeżeli liczba zdarzeń rośnie i ten trend jest długotrwały, to o czymś to świadczy. Sam wiem po sobie, że zamiast wypoczywać podczas przerw w pracy (zwłaszcza w nocy) chodzę po "maszynie", pokazuje, objaśniam itd. itp. Wracam do domu i "padam na twarz". Zdaje sobie sprawę, że dany człowiek jeździ ze mną maksymalnie dwa tygodnie i idzie dalej do innego. Nie mam szans przekazać nawet 10% procent wiedzy niezbędnej w tym zawodzie, a sukcesem jest jak "młody" zapamięta z tego 10%.
Nawet jak stoję za plecami (czasem wytrzymuję 6 i więcej godzin na stojąco w lokomotywie), to nie zawsze zdążę. Czasem wystarczy jeden fałszywy ruch ręki i jest "po zawodach". Gorzej jak się siądzie na "lewej stronie". Zupełnie inaczej tam leci czas i pewne rzeczy potrafią umknąć. Gdy ręce nie maja co robić, człowiek z automatu robi się senny, a myśleć trzeba za dwóch. Uwagę można mocno koncentrować tylko przez dość krótki czas. Pilot wojskowy po trudnej misji trwającej np. godzinę czuje się jakby przepracował w kopalni 12 godzin...
2015-02-18 16:25:12 Autor: Pablo b4
---.adsl.inetia.pl
Zadam takie przewrotne pytanie. Jak byście się zachowali, jeśli po wejściu do autobusu miejskiego, dalekobieżnego a nie daj Boże do samolotu pasażerskiego zobaczyli byście, że te wymienione środki komunikacji prowadzi pod nadzorem stojącego za nim instruktora, uczeń stażysta? Czy poza koleją dopuszczalne są jazdy instruktorskie z pasażerami? Maszyniści na kolei szkolą młodych za darmo. Dopiero parę dni temu w Cargo podpisano porozumienie o dodatku 2,50 pln za godzinę jazdy ze szkoleniowcem. W PR odpowiedzialność i stanie za młodym za darmo.
2015-02-18 16:58:31 Autor: Debeściak
---.centertel.pl
Bardzo trafna wypowiedz . Najwiecej błędów popełniają starzy niby doświadczeni maszynisci
2015-02-18 18:09:23 Autor: zeus04
---.133.22.13
W odpowiedzi na post Debeściak:
"Bardzo trafna wypowiedz . Najwiecej błędów popełniają starzy niby doświadczeni maszynisci"
Jakich znowu błędów?
2015-02-18 20:02:39 Autor: niedasie
---.neoplus.adsl.tpnet.pl
Aby zmniejszyć ilość incydentów proponuje zobowiązać przewoźników, aby zorganizowali szkolenia, na których maszyniści zostaną przeszkoleni, że przejechanie obok semafora wskazującego sygnał "stój" niezgodnie z obowiązującymi przepisami stanowi zagrożenie bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Proponuje także, aby każdy maszynista złoży oświadczenie, że nie będzie przejeżdżał obok semafora wskazującego sygnał "stój" niezgodnie z przepisami. Oczywiście, co bardzo ważne, oświadczenie to powinno być złożone na ściśle określonym druku.
Myśle, że Urząd Transportu Kolejowego gorąco przyjmnie w/w propozycje jako skuteczny sposób na poprawę bezpieczeństwa
2015-02-19 09:22:06 Autor: prostakzplacu
---.radom.vectranet.pl
proszę wszystkich o [Admin: zmoderowano] się od maszynistów
2015-02-19 13:55:17 Autor: wr
---.dynamic.chello.pl
Na TOW w kierunku Brochowa, również maszyniści ignorują sygnał "Stój!"
2015-02-19 15:05:29 Autor: xmen73
---.dynamic.chello.pl
@ Glos z USA

[Admin: zmoderowano] po tym jak tu publicznie się przyznałeś do wyhamowania dwa metry za wiedeńczykiem, powiedz coś uczynił aby taka sytuacja nie powtórzyła się? Wezwałeś komisję?
Przestań wreszcie krytykować kraj w którym przyszedłeś na świat.
2015-02-19 16:13:31 Autor: magic
---.203.255.2
Parcuje w UK jako projektant systemow sterowania ruchem kolejowym. W UK ten problem zostal rozwiazany poprzez wprowadzenie TPWS - train protection warnig system. Bardzo prosty a zarazem skuteczny system ktory powoduje automatyczne wlaczenie awaryjnego hamowania w przypadku przejechania sygnalu stoj lub tez jazdy z predkoscia wieksza od dozwolonej. Sklada sie on z 2 par (lub wiecej w zaleznosci od predkosci) czujnikow zamontowanych na torach przed dojazdem do sygnalu oraz czujnika zamotowanego bezposrednio przy sygnale. Poniewaz nigdy nie pracowalem na kolei w PL mam pytanie czy w Polsce istniej podobny system? Uwazam ze jedynie rozwiazanie technologicze pozwola skutecznie zredukowac bledy spowodowane czynnikiem ludzkim i w ten sposob zminimalizowac jego skutki.
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony