Partnerzy serwisu:

Massel: Czym zastąpić napęd spalinowy na kolei?

Kasper Fiszer 23.12.2020 5,7k

Massel: Czym zastąpić napęd spalinowy na kolei?
Pociąg spalinowy w Katruzachfot. Kasper Fiszer
Czym zastąpić silniki Diesla na kolei? Andrzej Massel wskazuje na dwie opcje: napęd hybrydowy bądź akumulatory. Które z tych rozwiązań bardziej pasuje do realiów polskich?
Jak mówił podczas konferencji zorganizowanej prze Instytut Kolejnictwa i Fundację ProKolej Andrzej Massel z IK, zarządcy sieci kolejowych, które są zelektryfikowane jedynie w nikłym stopniu, stają obecnie przed dużym wyzwaniem związanym z koniecznością stopniowego odchodzenia od silników Diesla. Choć wskazywał on na relatywnie wysoki poziom elektryfikacji w Polsce, wymieniał przykłady tras o dużym znaczeniu, które wciąż obsługiwane są wyłącznie trakcją spalinową, np. ok. 400-kilometrowa Linia Hutnicza Szerokotorowa. Mówił o możliwości jej elektryfikacji w systemie 25 kV prądu zmiennego zgodnie ze standardem ukraińskim bądź postawienia na rozwijaną dziś technologię napędu wodorowego.

Coraz więcej linii będzie elektryfikowanych?

– Mam nadzieję, że trend elektryfikacji kolejnych linii będzie kontynuowany i wkrótce pojawią się projekty obejmujące następne odcinki. Do sytuacji, w której 100 proc. sieci będzie zelektryfikowane, jest jednak jeszcze bardzo daleko. Trzeba więc mówić o rozwiązaniach dla pozostałych linii – przekonywał. Mówił o dwóch istniejących na rynku technologiach: napędzie wodorowym bądź opartym o akumulatory zainstalowane w pojeździe elektrycznym.

– Każde z tych rozwiązań ma swoje wady i zalety – zaznaczył. Wodór lepiej sprawdzi się w jego opinii w przypadku dłuższych odcinków niezelektryfikowanych – mających 100, 200 czy 300 km. – Takiego dystansu nie pokonamy na baterie – stwierdził. W przypadku odcinków relatywnie krótkich, np. odgałęzień od linii zelektryfikowanych, naturalnym zdaniem Andrzeja Massela wyjściem ma być zakup elektrycznych zespołów trakcyjnych wyposażonych w akumulatory.

Akumulatorowe EZT na polskich trasach

– Moje odczucie jest takie, że w warunkach polskich bardziej adekwatna jest ta wersja z bateriami – mówił przedstawiciel IK. Ma być to związane z dużym odsetkiem linii zelektryfikowanych, dzięki czemu pojazdy mogłyby pokonywać znaczną część trasy dzięki energii pobieranej z sieci trakcyjnej. Dodał jednak, że obie technologie są już stosowane z powodzeniem w Europie.

Spośród ok. 19400 km eksploatowanych linii normalnotorowych i szerokotorowych w Polsce ok. 12 tys. km jest zelektryfikowanych. Ok. 38 proc. tras pozostaje zatem dostępne wyłącznie dla pojazdów spalinowych bądź alternatywnych. Poziom elektryfikacji w Polsce jest więc wyższy niż średnia unijna (ok. 50 proc.). – Daleko brakuje nam natomiast do krajów, które są liderami w Europie, jak np. Luksemburg, Belgia czy Holandia – podkreślał Andrzej Massel.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Wodór w transporcie
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony