Partnerzy serwisu:

Majewski: Branża kolejowa jest przeregulowana

Michał Szymajda 28.05.2020 85

Majewski: Branża kolejowa jest przeregulowana
Zdjęcie ilustracyjnefot. M. Szymajda
– Branża kolejowa jest przeregulowana, co utrudni jej odbudowanie swojej pozycji po pandemii. Z tego powodu, w walce o nowych klientów, też jest krępowana. Samorządowa kolej ma mnóstwo pomysłów na rozwój, ale co z tego, skoro wdrażanie dobrych pomysłów w życie trwa latami? – powiedział Jakub Majewski, prezes Fundacji Prokolej.
Słowa te miał okazję wypowiedzieć podczas Europejskiego Forum Taborowego, które w tym roku odbyło się online. Majewski wskazał na przeregulowanie branży jako problem, który jest zasadniczym w konkurencyjnej walce z innymi gałęziami transportu.

– Poczynając od szkoleń na stanowisko maszynisty, które mogą trwać dłużej niż pilota samolotu pasażerskiego, przez wielkie trudności w stworzeniu jednego wspólnego biletu, a kończąc na wielomiesięcznym oczekiwaniu na przyznanie trasy przez PKP PLK. Kolei przeszkadzają zarówno krajowe, jak i, niestety, liczne regulacje na poziomie europejskim. Branża jest opasiona w tony papieru, ponieważ uznano, że tak będzie jej łatwiej konkurować z autobusami, autami czy lotnictwem. Stało się dokładnie odwrotnie – powiedział Majewski. Znalazł sojusznika w osobie Macieja Lignowskiego, prezesa PKP SKM Trójmiasto i dolnośląskiego samorządowca Patryka Wilda.

TSI może być problemem, a nie korzyścią

– Przepisy TSI zaszły już tak daleko, że nie wiem, co można jeszcze wymyślić. Otrzymanie zgodności z TSI dla określonego typu taboru oczywiście kosztuje. Znam sytuację, w której jeden z producentów musiał w trakcie modernizacji pojazdów zmieniać system wyświetlaczy SIP, bo właśnie zmieniły się przepisy. To rodzi niepotrzebne koszty, zupełnie niecelowe – powiedział prezes SKM Trójmiasto.

– Mam poważne obawy o coraz to nowe regulacje dotyczące Technicznych Specyfikacji Interoperacyjności. Są one, w mojej opinii, zabezpieczeniem sytuacji rynkowej głównych producentów, którzy mają wpływ na legislacje. Mamy coraz nowsze przepisy TSI, ale nie zmierzają one w kierunku rozwoju technologicznego. Ich wprowadzenie jest za to coraz droższe, a finansowo biorą je na barki przewoźnicy i samorządy, które kupują tabor – powiedział Patryk Wild, który przy okazji zwrócił uwagę na niecelowy, jego zdaniem, zakaz prowadzenia pociągów powyżej 130 km/h bez ETCS, w obsadzie jednoosobowej.

ETCS potrzebny wszędzie?

Lignowski poddał również w wątpliwość sens instalacji ETCS, w momencie, gdy nawet na niektórych zaplanowanych do modernizacji liniach zobaczymy go nie szybciej niż za 10 lat. 

– Tak jest na przykład w wypadku linii 202 z Gdyni do Słupska, gdzie dla zabudowy ETCS nie zaplanowano na razie terminu. Generuje to także poważne problemy z utrzymaniem systemu w sprawności. W praktyce, żeby sprawdzić czy działa, będziemy musieli wyjeżdżać daleko poza Trójmiasto, płacąc dodatkowo za coś, czego nie będziemy używać – powiedział szef SKM.

– Wydaje mi się, że bezkrytycznie przyjmujemy zapisy rozporządzeń czy dyrektyw. Powinno się stwarzać możliwość szerszego wypowiedzenia się uczestnikom rynku. ETCS powinien być implementowany, ale nie zawsze i wszędzie. Szanujmy publiczne pieniądze. Przy tym bez większego znaczenia jest to, czy to są pieniądze europejskie czy regionu, czy państwowe – dodał.

– Po państwa głosach widać wyraźnie, że rozwój kolei rozbija się o rafy ogólnoeuropejskiej regulacji. Obawiamy się, że w sytuacji kryzysowej, którą mamy, możemy zostać z drogim taborem, zaś na dno pójdzie cała branża, a także jego producenci – dodał w alarmistycznym tonie Jakub Majewski.
PARTNERZY DZIAŁU




Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony