Partnerzy serwisu:

Linia 102: Polskie drezyny wjechały na Ukrainę

Kasper Fiszer 25.08.2017 209

Linia 102: Polskie drezyny wjechały na Ukrainę
Drezyna przekracza granicę polsko-ukraińskąfot. Kasper Fiszer
Straż Graniczna odprawiła wczoraj podróżnych na nieczynnym kolejowym przejściu Malhowice – Niżankowice. Po linii nr 102 kursowały bowiem drezyny ręczne. Był to jeden z pierwszych przejazdów tą trasą po przywróceniu jej przejezdności przez wolontariuszy.
Wczoraj popołudniu na krótko otwarta została granica polsko-ukraińska na dawnym kolejowym przejściu Malhowice – Niżankowice. Służby graniczne obu państw ustawiły przy nieczynnym na co dzień torze mobilne punkty odprawy granicznej, z których skorzystali uczestnicy przejazdu o charakterze charytatywno-promocyjnym. Jego organizatorem było przemyskie stowarzyszenie Linia102.pl, które w zeszłym roku udrożniło szlak.

Kolej mogłaby być turystycznym łącznikiem między krajami

Dwie drezyny ręczne przejechały odcinek z Hermanowic do granicy państwa, a następnie wjechały na stację Niżankowice. Przy sąsiednim peronie stała natomiast ukraińska drezyna spalinowa, która przywiozła gości krótkiej konferencji ze Lwowa. Po przekazaniu przez przedstawicieli stowarzyszenia Linia102.pl wsparcia dla miejscowej społeczności uczestnicy spotkania mówili o konieczności podejmowania dalszych działań na rzecz zbliżenia polsko-ukraińskiego, także w wymiarze transportowym.

– Szczęśliwie się składa, że wjechaliśmy do Niżankowic w 26. rocznicę odzyskania przez Ukrainę niepodległości. Życzę, by nasza granica łączyła, a nie dzieliła. Rolę turystycznego łącznika pomiędzy naszymi krajami może pełnić właśnie kolej – powiedział Janusz Hamryszczak, zastępca prezydenta Przemyśla. W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele administracji z Sambora, którzy nazwali wczorajsze wydarzenie „Kolej bez granic”.

Przejść granicznych wciąż jest zbyt mało

– Byłoby dobrze, gdyby choć raz na jakiś czas granica w Niżankowicach była otwierana. By sąsiedzi mogli odwiedzić sąsiadów mieszkających po drugiej stronie granicy, by Ukraińcy mogli przyjechać na zakupy do Przemyśla, a Polacy – choćby do Niżankowic – stwierdził natomiast Karol Gajdzik, prezes stowarzyszenia Linia102.pl. O problemach wynikających z braku stałego drogowego lub kolejowego przejścia w rejonie Niżankowic pisaliśmy na łamach portalu transport-publiczny.pl już w 2013 r. Przed kilkoma miesiącami na możliwość odtworzenia przejścia wskazywały m.in. Koleje Ukraińskie (Ukrzaliznycia, UZ).

Linia 102 jest elementem dawnego ciągu tranzytowego z Sanoka do Przemyśla przez Krościenko, Chyrów i Niżankowice. Kursowały tamtędy polskie pociągi dalekobieżne, które na terenie ZSRR traktowane były jako tranzytowe – jechały pod eskortą i nie były dostępne w komunikacji międzynarodowej. Obecnie znaczna część toru normalnego jest rozebrana, ale na samej stacji Niżankowice wciąż istnieje splot torów o szerokości 1435 i 1520 mm.

Linia102.pl zapowiada kolejne kursy

Wczorajsze wydarzenie było czwartą od czasu przywrócenia przejezdności trasy okazją do pokonania granicy w Malhowicach. Po raz pierwszy jednak polski tabor wjechał bezpośrednio w perony ukraińskiej stacji. Karol Gajdzik zapowiedział, że kolejny międzynarodowy kurs najprawdopodobniej zostanie zorganizowany jesienią.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony